Meksyk się zapada. Satelita NASA ujawnia, jak szybko
Najnowsze dane satelitarne ujawniają, że miasto Meksyk osiada w tempie sięgającym nawet 25 centymetrów rocznie. To jedna z najwyższych wartości tego typu na świecie, a jednocześnie problem, który narasta od ponad stu lat i zaczyna coraz wyraźniej uderzać w funkcjonowanie całej metropolii.

Jedna z największych aglomeracji globu (czwarta po Tokio, Seulu i Dżakarcie aglomeracja miejska świata), zamieszkana przez około 22 miliony ludzi, powstała na osuszonym dnie dawnego jeziora. Historyczne uwarunkowania do dziś wpływają na strukturę miasta - część ulic była kiedyś kanałami, a na obrzeżach wciąż można znaleźć ślady tej przeszłości.
Meksyk - metropolia zbudowana na jeziorze
Bo to właśnie podłoże okazuje się dziś jednym z kluczowych czynników problemu. Intensywna eksploatacja wód gruntowych oraz rozwój urbanistyczny doprowadziły do kurczenia się warstw wodonośnych, co bezpośrednio przekłada się na stopniowe zapadanie się terenu.
Nawet 2 centymetry miesięcznie
Według najnowszych obserwacji, w niektórych rejonach miasta grunt obniża się średnio o około 2 centymetry miesięcznie, co w skali roku daje blisko 24-25 centymetrów. W ciągu niespełna stulecia oznacza to spadek poziomu terenu o ponad 12 metrów, a skala zjawiska jest tak duża, że może być rejestrowana z orbity okołoziemskiej.
Osiadanie gruntu coraz wyraźniej odbija się na funkcjonowaniu miasta. Deformacje dotykają kluczowych elementów infrastruktury - od systemu metra, przez kanalizację i wodociągi, po budynki mieszkalne i sieć dróg.
Widocznym symbolem problemu są również zabytki, które zaczynają się przechylać -jednym z przykładów jest historyczna katedra, której budowa rozpoczęła się w XVI wieku. Jednocześnie kurczące się zasoby wód gruntowych pogłębiają kryzys wodny, który już dziś stanowi poważne wyzwanie dla mieszkańców.

NISAR ujawnia to, czego nie widać z Ziemi
Kluczowe dane pochodzą z pomiarów przeprowadzonych przez satelitę NISAR, wspólny projekt NASA i Indyjskiej Agencji Kosmicznej. System pozwala monitorować zmiany powierzchni Ziemi w czasie rzeczywistym i analizować procesy zachodzące pod jej powierzchnią. Dzięki temu naukowcy mogą dokładniej określić skalę i dynamikę zjawiska, a w przyszłości planują jeszcze bardziej szczegółowe analizy, nawet na poziomie pojedynczych budynków.
Choć osiadanie gruntu w mieście Meksyk nie jest zjawiskiem nowym, przez dekady było marginalizowane. Działania ograniczały się głównie do zabezpieczania wybranych obiektów, w tym zabytków. Dopiero nasilający się kryzys wodny sprawił, że władze zaczęły przeznaczać większe środki na badania i analizę problemu. Nowe dane satelitarne mogą okazać się przełomowe, nie tylko w lepszym zrozumieniu procesów zachodzących pod powierzchnią miasta, ale także w opracowaniu strategii ograniczania ich skutków w przyszłości.










