Spis treści:
- Powrót ludzi na Księżyc w ramach misji Artemis IV
- Blue Origin i NASA wyślą na Księżyc lądownik Blue Moon Mark 1
- Chińska misja księżycowa Chang'e 7
- Prywatny lądownik Griffin-1 dostarczy ładunek dla NASA
- Satelita komunikacyjny Lunar Pathfinder Europejskiej Agencji Kosmicznej
Powrót ludzi na Księżyc w ramach misji Artemis IV

NASA myśli o powrocie ludzi na Księżyc od dawna. Tym razem astronauci mieliby pozostać tam dłużej. Najpierw jednak trzeba ponownie wysłać człowieka na Srebrny Glob, a tego nie udało się dokonać od kilkudziesięciu lat. Ma to ulec zmianie w ramach misji Artemis IV.
Amerykanie już zrealizowali dwie misje w ramach kampanii Artemis, co pozwoliło przetestować nową kapsułę załogową Orion. W drugim locie udział wzięli astronauci. Natomiast w przyszłym roku może odbyć się misja Artemis III, ale na orbicie okołoziemskiej, gdzie zostaną m.in. przetestowane nowe lądowniki księżycowe.
Misja Artemis IV może odbyć się w 2028 r., choć jest to bardzo optymistyczny scenariusz. W jej ramach NASA planuje powrót ludzi na powierzchnię Księżyca. Lądowanie ma odbyć się w regionie południowego bieguna Srebrnego Globu.
Artemis IV zapisze się więc jako przełomowe wydarzenie. Pod warunkiem, że Amerykanie nie zostaną ubiegnięci przez Chińczyków. Państwo Środka również planuje wysłać ludzi na Srebrny Glob i ma to odbyć się jeszcze do końca obecnej dekady. Kto będzie pierwszy? O tym przekonamy się w ciągu kilku najbliższych lat.
Blue Origin i NASA wyślą na Księżyc lądownik Blue Moon Mark 1

Przed powrotem ludzi na Księżyc NASA zaplanowała mnóstwo misji poprzedzających, co pozwoli na lepsze przygotowanie się do trudnego zadania. Jedną z nich jest wysłanie bezzałogowego lądownika Blue Moon Mark 1, który został zbudowany przez firmę Blue Origin.
NASA nie planuje samodzielnie zbudować nowego lądownika księżycowego dla astronautów. Zadanie to powierzono sektorowi prywatnemu. Kilka lat temu pierwszy kontrakt przyznano SpaceX, ale jego Starship nadal nie jest gotowy i agencja musiała zacząć rozglądać się za alternatywami.
NASA już od jakiegoś czasu testuje lądownik księżycowy Blue Moon, który zbudowało Blue Origin. Pierwotnie planowano go wysłać na Srebrny Glob pod koniec roku. Jednak potężna eksplozja rakiety New Glenn mogła pokrzyżować te plany.
Blue Moon Mark 1 to pierwsza wersja lądownika, która jest bezzałogowa. W planach Blue Origin jest także wariant MK2, czyli model załogowy, ale najpierw trzeba wysłać na Księżyc ten pierwszy i następnie ocenić jego możliwości oraz uzyskać dane, które pozwolą na dalsze prace.
Chińska misja księżycowa Chang'e 7

Chiński program kosmiczny w ostatnich latach znacząco przyspieszył. Państwo Środka ma duże sukcesy dotyczące misji na Księżyc. Na przykład dwa lata temu kraj jako pierwszy w historii pozyskał i sprowadził do badań na Ziemię próbki pobrane po niewidocznej stronie Srebrnego Globu.
Kolejną misją jest Chang'e 7 i jest to w rzeczywistości najbardziej złożone przedsięwzięcie, którego celem jest Księżyc. Start planowano jeszcze w tym roku, ale ostatecznie się nie odbył. Dziś już wiemy, że misja nie rozpocznie się szybciej jak w 2027 r.
Chang'e 7 to bardzo złożona misja, której celem również jest południowy biegun Srebrnego Globu. Chiny przygotowały mnóstwo eksperymentów i instrumentów naukowych, które mają pozwolić lepiej zbadać ten region Księżyca. Także pod kątem ewentualnego występowania lodu wodnego, o którym spekuluje się w kontekście tego obszaru od dawna.
W ramach misji Chang'e 7 Chiny wyślą na Księżyc małe sondy, które będą w stanie poszukać zasobów lodu. Ponadto Państwo Środka planuje wykorzystać roboty oraz przeprowadzić testy nowego systemu nawigacji. Po starcie i doleceniu w okolice Srebrnego Globu, statek spędzi na orbicie kilka miesięcy. Dopiero później zostanie podjęta próba lądowania w regionie krateru Shackletona.
Prywatny lądownik Griffin-1 dostarczy ładunek dla NASA
NASA wspomaga swoje ambicje na Srebrny Glob poprzez program Commercial Lunar Payload Services (CLPS). Dzięki temu może wykorzystać zasoby oferowane przez sektor prywatny. Jedną z takich misji jest wysłanie lądownika Griffin-1, który opracowała firma Astrobotic.
Griffin-1 to już drugie podejście Astrobotic do lądowania na Księżycu. Pierwszym była misja Peregrine Mission One, która to jednak nie doszła do skutku. Ostatecznie maszyna spotkała się z usterkami i nie poleciała na Srebrny Glob. Drugie podejście ma start planowany na końcówkę 2026 r., który zrealizuje SpaceX z wykorzystaniem wielkiej rakiety Falcon Heavy.
Griffin-1 to spory lądownik księżycowy. Ma tylko 2 metry wysokości, ale jest szeroki na blisko 4,5 metra. Jego ładowność określa się na 625 kilogramów. W ramach misji dostarczy 10 ładunków z sześciu krajów, a na pokładzie łazika FLIP (Flex Lunar Innovation Platform) firmy Astrolab z Kalifornii znajdą się cztery dodatkowe dla NASA.
Satelita komunikacyjny Lunar Pathfinder Europejskiej Agencji Kosmicznej

Księżyc jest nie tylko obiektem zainteresowania ze strony Amerykanów i Chińczyków. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) chce wysłać na orbitę Srebrnego Globu satelitę o nazwie Lunar Pathfinder, który ma stanowić wstęp do większej konstelacji o nazwie Moonlight.
Lunar Pathfinder to satelita komunikacyjny, który ma pozwolić na uzyskanie lepszej łączności pomiędzy Ziemią a Księżycem. Projekt jest wspierany przez amerykańską agencję NASA, która również wykorzysta jego możliwości. Budowę powierzono Brytyjczykom z SSTL (Surrey Satellite Technology Ltd).
Europejska Agencja Kosmiczna chciała wysłać Lunar Pathfinder już wcześniej. Ostatecznie start ma odbyć się w 2027 r. Wraz z prywatnym lądownikiem Blue Ghost 2 firmy Firefly Aerospace.














