Najstarszy pływający lodołamacz rzeczny na świecie. Okazja, by go zobaczyć
Najstarszy pływający lodołamacz świata można teraz zobaczyć z bliska i posłuchać o jego burzliwej historii. Ponad 140-letnia Kuna zacumowała na Warcie w Porcie Gorzów i zaprasza zwiedzających. To wyjątkowa okazja, by wejść na pokład statku, który - choć przez blisko 20 lat leżał na dnie - dzięki determinacji pasjonatów zyskał nowe życie i dziś dzierży wyjątkowy tytuł najstarszej takiej jednostki. Jakie są dzieje tego lodołamacza i kiedy można zwiedzać Kunę?

Spis treści:
- Najstarszy pływający lodołamacz rzeczny świata. Zobacz Kunę
- Od Ferse po Kunę. Niezwykła historia lodołamacza
- Blisko 20 lat pod wodą. Pasjonaci dali Kunie nowe życie
- Niewielki statek przeszedł wielkie przemiany. Dziś to unikat
- Na żywo i wirtualnie. Zwiedź najstarszy lodołamacz rzeczny na świecie
Najstarszy pływający lodołamacz rzeczny świata. Zobacz Kunę
Ma ponad 140 lat, przetrwała wojnę, zatonięcie i lata zapomnienia. Dzięki determinacji pasjonatów wróciła do żywych i dziś znów zachwyca. Mowa o Kunie, legendarnej jednostce, która uznawana jest za najstarszy pływający rzeczny lodołamacz na świecie. Niezwykły statek niedawno wrócił do portu Gorzowa Wielkopolskiego (woj. lubuskie), a chętni mogą wejść na pokład Kuny.
To nie tylko atrakcja turystyczna, ale spotkanie z żywą historią techniki i symbolem dawnej potęgi żeglugi śródlądowej. Nadarza się wyjątkowa okazja, by dowiedzieć się więcej o najstarszym pływającym lodołamaczu rzecznym świata i z bliska zobaczyć jednostkę, która może pochwalić się naprawdę burzliwą biografią.

Od Ferse po Kunę. Niezwykła historia lodołamacza
Statek powstał w 1884 roku jako czwarty z serii parowych lodołamaczy na zamówienie pruskiej administracji wodno-budowlanej Wisły. Zbudowano go w stoczni Danziger Schiffswerft & Kesselschmiede Feliks Devrient & Co. w Gdańsku. Podobnie jak poprzednikom, temu statkowi też nadano nazwę od rzeki uchodzącej do dolnej Wisły. Pływał więc jako Ferse - było to niemieckie określenie rzeki Wierzycy, wpadającej do Wisły w Gniewie. Statek ten wielokrotnie jednak zmieniał nazwę i banderę.
W 1920 r., wraz z całą flotyllą lodołamaczy, jednostka została przekazana Radzie Portu i Dróg Wodnych Wolnego Miasta Gdańska i nosiła specjalną polsko-gdańską banderę. Potem, w latach 1939-1945, statek trafił do Głównego Zarządu Dróg Wodnych III Rzeszy Niemieckiej. Jednostka znów zmieniła banderę - a Ferse przemianowano na Marder. W marcu 1945 r., do bogatej już biografii statku, dołączyło uczestnictwo w ewakuacji ludności Gdańska i przejęcie przez władze okupacyjne Wielkiej Brytanii. Statek znów zmienił banderę - na brytyjską. Pływał pod nią do 1947 r., aż wrócił do Polski. Nazwę Marder przetłumaczono - i tak lodołamacz został Kuną, by przez kolejne lata pełnić służbę pod polską banderą.
Blisko 20 lat pod wodą. Pasjonaci dali Kunie nowe życie
W 1965 r. Kunę wycofano ze służby - pusty kadłub czekał na złomowanie. Z czasem przeholowano go do Gorzowa Wielkopolskiego - miał funkcjonować jako ponton cumowniczy. W 1981 roku zatonął w basenie stoczniowym. Na dnie pozostawał przez prawie 20 lat. To mógł być koniec tego statku, jednak w 2000 roku grupa pasjonatów żeglugi i historii postanowiła dać obiektowi nowe życie.
Powstało specjalne Stowarzyszenie Wodniaków Gorzowskich "Kuna" i rozpoczął się długi proces walki o statek. Przez kilka lat członkowie grupy starali się o odpowiednie zezwolenia, poszukiwali funduszy, badali archiwalia, aż przystąpili do odbudowy lodołamacza. W 2005 r. statek ruszył w swój pierwszy krótki rejs po Warcie, by z czasem poszerzać zakres swojej działalności, docierając m.in. do Szczecina czy Świnoujścia. Zrewitalizowaną jednostką dowodził początkowo śp. Jerzy Hopfer, kapitan żeglugi śródlądowej, pomysłodawca odbudowy lodołamacza. W sierpniu 2012 r. stowarzyszenie "Kuna" zlikwidowano i lodołamacz przeszedł w ręce Stowarzyszenia Wodników "Przystań Gorzów".
- Każdego dnia dbamy o to, aby KUNA - najstarszy rzeczny lodołamacz na świecie - pozostawała w jak najlepszym stanie technicznym. To wyjątkowy zabytek, który wymaga stałej troski, konserwacji i specjalistycznych prac, by mógł dalej cieszyć odwiedzających - czytamy w mediach społecznościowych.

Niewielki statek przeszedł wielkie przemiany. Dziś to unikat
Dzięki pracy pasjonatów zrewitalizowana Kuna dziś znów działa, dzierżąc miano najstarszego pływającego lodołamacza rzecznego na świecie. Statek przebudowano na podstawie pierwotnych projektów oraz oryginalnej dokumentacji, która w dużym stopniu została zgromadzona przez Horsta Heina, kapitana niemieckiego statku Barbarossa i jednocześnie wielkiego entuzjastę Kuny. Dzięki temu z zewnątrz Kuna obecnie wygląda tak, jak w czasach pierwszej służby. Według dostępnych danych technicznych długość całkowita statku to 30,6 m; szerokość wynosi 4,75 m; wysokość 2,62 m, a zanurzenie ok. 1,90 m. Wyporność to 75 ton, a prędkość maksymalna - 11 węzłów.
Przy odbudowie zachowano wiele oryginalnych elementów lodołamacza - kadłub, żurawik kotwiczny, dziobowe i rufowe polery cumownicze oraz pokłady manewrowe, fragmenty wału śrubowego i śrubę. Zmieniono napęd statku, zastępując maszynę parową zespołem napędowym "Delfin" z silnikiem spalinowym typu SW 680 o mocy 165 KM. Portem zabytkowego statku jest Gorzów Wielkopolski, skąd Kuna wypływa w rejsy i gdzie można ją zwiedzać.

Na żywo i wirtualnie. Zwiedź najstarszy lodołamacz rzeczny na świecie
Dziś Kuna pełni funkcję muzealno-edukacyjną oraz turystyczną. Nadarza się okazja, by przekonać się, jak wygląda ten wyjątkowy obiekt. W dwie najbliższe niedziele lutego - 15 i 22 - chętni będą mogli wejść na pokład Kuny, która cumuje na Warcie w gorzowskim porcie przy ulicy Wał Okrężny 39. Wstęp wolny.
Wizyta obejmuje nie tylko spacer po pokładzie, ale też spotkanie z pełnymi wiedzy pasjonatami, którzy opowiadają o jednostce. Szczególnie atrakcyjnym punktem jej oglądania jest maszynownia, uznawana za "serce statku". Niedzielne zwiedzanie odbywa się w godzinach 10:00-14:00.
- Na pokładzie załoga opowie o historii lodołamacza i oprowadzi po pomieszczeniach, również tych niedostępnych na co dzień, czyli maszynowni. To wyjątkowa okazja, by z bliska poznać Kunę i jej wyjątkowy charakter - czytamy na stronie wydarzenia.
Organizowane są również "Ferie z lodołamaczem" (16-20 i 23-27 lutego 2026 r.), obejmujące zwiedzanie grupowe i prezentację na temat historii żeglugi. Wymagana jest rezerwacja.
Istnieje też inna opcja oglądania Kuny. Na stronie internetowej "Lodołamacz KUNA" można skorzystać z opcji wirtualnego spaceru po wyjątkowej jednostce. Wejdziemy na rufę, do maszynowni, na mostek i obejrzymy mesy, a nawet zadzwonimy dzwonem okrętowym. Klikając poszczególne elementy, zobaczymy dodatkowe zdjęcia elementów statku wraz z ich opisami. Na stronie można też posłuchać nagrań dotyczących historii najstarszego pływającego lodołamacza na świecie oraz zobaczyć filmy z rejsów.
Źródła: Lodołamacz KUNA, Multimedialna Encyklopedia Gorzowa Wielkopolskiego, Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku, Telewizja Gorzów







![Świat w Ogniu. Konflikty zbrojne po 1945 roku [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MFHM6IYBOKPYM-C401.webp)


