W skrócie
- Teleskop Euclid wykonał największe i najdokładniejsze zdjęcie Drogi Mlecznej, obejmujące ponad 60 mln gwiazd i 51 znanych układów planetarnych.
- Obraz powstał podczas 26-godzinnej obserwacji centralnego zgrubienia galaktyki, umożliwiając badanie zjawisk mikrosoczewkowania.
- Astronomowie planują porównać dane Euclid z nadchodzącymi obserwacjami Teleskopu Kosmicznego Nancy Grace Roman, który może wykryć nawet 100 tys. nowych egzoplanet.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Droga Mleczna to galaktyka, której nie jesteśmy w stanie sfotografować "z góry". Dlatego na zdjęciach możemy podziwiać jedynie jej fragmenty. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) udostępniła spektakularne zdjęcie naszej galaktyki, które przechwycił teleskop Euclid.
Teleskop Euclid przechwycił najbardziej szczegółowe zdjęcie Drogi Mlecznej
Euclid to teleskop Europejskiej Agencji Kosmicznej, który jest w trakcie 6-letniej misji mapowania ponad 1/3 naszego nieba. W 2025 r. obserwatorium zostało skierowane na 26 godzin w kierunku serca Drogi Mlecznej. Tak powstało najdokładniejsze i największe zdjęcie naszej galaktyki.
Podczas obrazowania Euclid miał prześledzić centralne zgrubienie naszej galaktyki, co miało na celu pomóc astronomom w poszukiwaniu nowych egzoplanet. Był to idealny obszar do występowania tzw. mikrosoczewkowania.
Aby uchwycić mikrosoczewkowanie, należy obserwować obszary nieba gęsto zaludnione gwiazdami, na przykład w pobliżu centrum naszej galaktyki
Ostatecznie w trakcie ponad dobowej obserwacji udało się uchwycić największe oraz najdokładniejsze zdjęcie naszej galaktyki, na którym znalazły się dziesiątki milionów gwiazd.
Ponad 60 mln gwiazd na jednym zdjęciu Drogi Mlecznej
Zdjęcie z pewnością jest przełomowe. Na jednym obrazie Drogi Mlecznej udało się uchwycić ponad 60 mln gwiazd. Szacuje się, że w całej galaktyce mogą ich być nawet setki miliardów. Ponadto 51 z tych obiektów to znane systemy planetarne, czyli mające co najmniej jedną potwierdzoną egzoplanetę.

Mikrosoczewkowanie pozwala na wykrywanie nowych planet. Jest to możliwe, gdy jedna gwiazda przechodzi przed drugą i działa jak soczewka grawitacyjna.
W ciągu ostatnich dwudziestu lat za pomocą tej techniki odkryto prawie 300 egzoplanet, wszystkie za pomocą teleskopów naziemnych i wszystkie w kierunku centrum naszej galaktyki
Uczeni wierzą, że na tym obrazie może być znacznie więcej planet, których do tej pory nie udało się zidentyfikować. Jednak to zdjęcie jest niewystarczające w celu potencjalnego znalezienia kolejnych światów z wykorzystaniem tej techniki. Potrzeba na to około 20 dni obserwacji.
Astronomowie czekają na Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman
Prawdziwym łowcą egzoplanet ma być nowe obserwatorium NASA, które obecnie szykowane jest do startu. To Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman, który ma zostać wystrzelony w kosmos pod koniec sierpnia.
"W ciągu 24 godzin Euclid uchwycił już gwiazdy biorące udział we wszystkich przyszłych zjawiskach mikrosoczewkowania, które wykryje Teleskop Kosmiczny Roman, ale zanim gwiazdy i planety ustawią się w jednej linii" - wyjaśnia Natalia Rektsini z Instytutu Astrofizyki w Paryżu.
Uczeni wierzą, że dotychczasowe dane z Euclid będą mogły zostać porównane z obserwacjami z Romana. To pozwoli wykryć zjawiska mikrosoczewkowania. NASA uważa, że nowy teleskop może znaleźć nawet 100 tys. nowych egzoplanet.











