NASA pokazała śmiercionośną erupcję wulkanu Dukono. Uwiecznił ją satelita
W maju 2026 r. doszło do tragicznej erupcji wulkanu Dukono na wyspie Halmahera w Indonezji. Krater wyrzucił popiół i bomby wulkaniczne na grupę wspinaczy. Zginęły trzy osoby, a pięć zostało rannych. Ten wyjątkowy stratowulkan, wybuchający nieprzerwanie od 1933 r., generował w kolejnych dniach średnio 52 erupcje na dobę. Satelity NASA wykryły anomalie termiczne i emisje dwutlenku siarki, a chmury pyłu osiągały wysokość do 4300 m. Władze wprowadziły alert 2. stopnia i zakazały zbliżania się do góry. Erupcję sfotografował satelita Landsat 9, a NASA udostępniła ten obraz jako zdjęcie dnia.

W skrócie
- W maju 2026 roku erupcja wulkanu Dukono na wyspie Halmahera spowodowała śmierć trzech wspinaczy i obrażenia u pięciu kolejnych, przy czym krater wyrzucał bomby wulkaniczne i popiół na turystów.
- Instrumenty satelitarne NASA wykryły anomalie termiczne oraz emisje dwutlenku siarki, a zdjęcie wulkanu wykonane przez Landsat 9 zostało opublikowane jako obraz dnia.
- Dukono od 1933 roku pozostaje w stanie nieustannej aktywności, a mimo oficjalnego zamknięcia terenu część turystów i lokalnych przewodników weszła w rejon krateru, ignorując ostrzeżenia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Tragiczny bilans erupcji wulkanu Dukono w Indonezji
Indonezja pozostaje jednym z najbardziej aktywnych sejsmicznie i wulkanicznie rejonów na świecie. Szczególnie wyróżnia się aktywność Mount Dukono. Ten odległy stratowulkan (wulkan o budowie warstwowej), położony na północnym krańcu wyspy Halmahera, wybucha niemal nieprzerwanie od 1933 r., generując codzienne wstrząsy oraz regularne emisje popiołów i gazów wulkanicznych. Wulkan wyrzuca na odległość setek metrów od swojego krateru bomby wulkaniczne, czyli kawałki półpłynnej skały. Do szczególnie rekordowych, ale też wstrząsających zdarzeń doszło w tym miesiącu.
"W maju 2026 r. Global Volcanism Program zgłosił 9 aktywnie wybuchających wulkanów w Indonezji - więcej niż w jakimkolwiek innym kraju w tym czasie. Taka aktywność jest typowa dla tego archipelagu w Azji Południowo-Wschodniej, gdzie od lat 60. XX wieku doszło do erupcji 55 wulkanów - najwięcej spośród wszystkich krajów. Japonia znalazła się na drugim miejscu z erupcjami 40 wulkanów w tym okresie, a za nią Stany Zjednoczone z 39" - odnotowuje agencja NASA.
Ciągła aktywność Dukono doprowadziła do tragedii 8 maja 2026 r., kiedy opad popiołu i bomb wulkanicznych zaskoczył grupę wspinaczy. Zginęły 3 osoby, a 5 zostało rannych. W trudną akcję ratunkową zaangażowano ponad 100 ratowników, żołnierzy, policjantów oraz dwa drony termowizyjne. Poszukiwania koncentrowały się wokół krateru na obszarze ok. 700 metrów. Działania przerwano z powodu trwającej erupcji, a następnego dnia rano akcję dodatkowo skomplikowały cztery kolejne wybuchy. Ostatecznie operację poszukiwawczą zakończono 10 maja.
Z liczącej 20 osób grupy wspinaczy uratowano 17 ludzi, z czego co najmniej 5 osób odniosło obrażenia. Ofiarami śmiertelnymi okazało się dwóch obywateli Singapuru w wieku 30 i 27 lat oraz Indonezyjka z miasta Ternate. Ciało kobiety odnaleziono i przetransportowano 9 maja, natomiast zwłoki Singapurczyków podjęto dzień później.
Jak się okazało, lokalny przewodnik oraz mieszkańcy okolicznych wiosek nie byli świadomi wprowadzonego w kwietniu 2026 r. zakazu wspinaczki, a część turystów zignorowała niebezpieczeństwo i weszła w rejon krateru w celu zrobienia contentu do mediów społecznościowych.
Zdjęcie dnia NASA. Tragiczne momenty uchwycił satelita
Indonezyjskie służby wulkanologiczne odnotowały średnio aż 52 zdarzenia erupcyjne dziennie między 9 a 16 maja, a pióropusze pyłu (kolumny erupcyjne) unosiły się na wysokość od 400 do nawet 4300 m nad szczytem. Satelity NASA oraz innych amerykańskich instytucji rządowych wykryły w tym okresie anomalie termiczne oraz emisje dwutlenku siarki. Władze Indonezji utrzymały 2. stopień alertu (w 4-stopniowej skali) i wydały ostrzeżenie, aby nie zbliżać się do krateru na odległość mniejszą niż 4 km.
Przebieg tego zjawiska udokumentowały instrumenty teledetekcyjne. Na fotografii wykonanej 13 maja 2026 r. przez zaawansowany instrument OLI (Operational Land Imager), umieszczony na pokładzie satelity Landsat 9, wyraźnie widać bogaty w popiół pióropusz wulkaniczny. Obraz ten udostępniono dziś (27 maja) jako zdjęcie dnia NASA.
Operational Land Imager, zbudowany przez Ball Aerospace & Technologies Corporation dla misji Landsat 8 i Landsat 9, mierzy promieniowanie elektromagnetyczne w pasmie widzialnym, bliskiej podczerwieni oraz krótkofalowej podczerwieni, dostarczając obraz o rozdzielczości 15 m dla kanału panchromatycznego oraz 30 me dla kanałów wielospektralnych.
OLI zdolny jest do monitorowania pasa terenu o szerokości 185 km z dokładnością umożliwiającą rozróżnianie miast, pól uprawnych czy lasów. Sam satelita Landsat 9 został wystrzelony we wrześniu 2021 r. z bazy Vandenberg na rakiecie Atlas V 401 w ramach programu, w którym NASA odpowiada za budowę i testy, a USGS zarządza archiwum danych.
Stratowulkan na wyspie Halmahera jest ciągle aktywny od 1933 r.
Dukono jest jednym z najbardziej aktywnych wulkanów w Indonezji. Charakteryzuje się szerokim profilem zwieńczonym kompleksem połączonych kraterów i jest najwyższym punktem wyspy Halmahera w archipelagu Moluków (Wysp Korzennych). Historycznie stratowulkan ten dał o sobie znać w 1550 r., podczas potężnej erupcji o sile 3 w skali VEI, kiedy to potoki lawy całkowicie zasypały cieśninę oddzielającą Halmaherę od stożka Mount Mamuya, uśmiercając nieznaną dziś liczbę osób.
Mniejsze erupcje notowano w latach 1719, 1868 oraz 1901, po czym w 1933 r. rozpoczął się trwający do dziś okres permanentnej aktywności. Wiosną 2014 r. aktywność góry gwałtownie wzrosła, chmury popiołu osiągały wysokość 2,5 km, obserwowano błyskawice wulkaniczne, a erupcje strombolijskie (stosunkowo łagodne, o sile 1 lub 2 w skali VEI, nazwa pochodzi od włoskiego wulkanu Stromboli) wyrzucały bomby lawowe na zewnętrzne zbocza.
Do niebezpiecznego incydentu doszło nie tylko w maju 2026 r., ale też 6 kwietnia, gdy wulkan wybuchł w pobliżu grupy trekkingowej. Wówczas jednak nikt nie ucierpiał. Choć 17 kwietnia teren został oficjalnie zamknięty, wielu odwiedzających ignorowało ostrzeżenia na wejściach. Po tragicznym incydencie z 8 maja raczej nikt o zdrowych zmysłach nie będzie już się tam zapuszczał.












