W skrócie
- NASA przyznała firmie Blue Origin kontrakt o wartości 700 mln dolarów na budowę nowego orbitera telekomunikacyjnego w ramach projektu Mars Telecommunications Network.
- Nowy satelita ma zapewnić usprawnioną komunikację z łazikami i lądownikami na Marsie oraz przesyłanie kluczowych danych naukowych, a jego start planowany jest przed końcem 2028 roku.
- Blue Origin ma już doświadczenie w misjach na Marsa, realizując wcześniej projekt ESCAPADE, mimo że firma musiała niedawno zmierzyć się z awarią rakiety New Glenn.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Blue Origin wygrało kolejny kontrakt od agencji NASA na misję, której celem jest Czerwona Planeta. Tym razem jest to umowa obejmujące wsparcie przy projekcie o nazwie Mars Telecommunications Network. Co za nim się ukrywa?
Blue Origin z kontraktem NASA dla Mars Telecommunications Network
NASA ogłosiła, że przyznała Blue Origin kontrakt w wysokości 700 mln dolarów. W jego ramach firma będzie musiała zbudować orbiter telekomunikacyjny, który następnie zostanie wysłany na Marsa.
Nowy orbiter w ramach projektu Mars Telecommunications Network ma pozwolić agencji na zwiększenie możliwości z zakresu komunikacji zarówno z łazikami czy lądownikami przebywającymi na powierzchni Czerwonej Planety, jak i statkami orbitującymi w pobliżu sąsiedniego świata.
Nowy orbiter pozwoli przesyłać "dane naukowe, obrazy, informacje nawigacyjne i zapewni kluczową komunikację misyjną dla statków kosmicznych". NASA zakłada, że Mars Telecommunications Network będzie gotowy za dwa lata i będzie go można wysłać przed końcem 2028 r., kiedy to otworzy się kolejne okienko do lotów w kierunku Czerwonej Planety.
Blue Origin brało już udział w misji NASA na Marsa
To nie pierwszy kontrakt przyznany przez NASA firmie Blue Origin dla misji, której celem jest Mars. Mowa o projekcie ESCAPADE, którego start odbył się jesienią 2025 r.
Firma Blue Origin wysłała na Marsa dwie bliźniacze sondy kosmiczne NASA i w tym celu wykorzystano nową rakietę New Glenn. Statki mają dolecieć do Czerwonej Planety we wrześniu 2027 r. Celem misji jest m.in. zbadanie jak wiatr słoneczny oddziałuje na atmosferę Czerwonej Planety oraz jej otoczenie.
W międzyczasie rakieta New Glenn zaliczyła jednak fiasko. Kilka miesięcy temu doszło do potężnej eksplozji konstrukcji, co doprowadziło do zniszczenia stanowiska startowego. Obecnie jest ono odbudowywane, a przy okazji Blue Origin rozbudowuje je z myślą o jeszcze potężniejszej wersji nowej rakiety.
Blue Origin chce również odegrać dużą rolę w programie Artemis, którego celem jest Księżyc. Firma Bezosa pracuje m.in. nad specjalnym lądownikiem, który za jakiś czas ma zostać wysłany na Srebrny Glob.











