Badanie rozszerza wiedzę o zjawisku określanym jako mikrochimeryzm, czyli trwałej obecności w organizmie komórek pochodzących od innej osoby i zostało opublikowane w serwisie bioRxiv (praca oczekuje jeszcze na recenzję naukową).
Komórki matki znaleziono u większości dzieci
Zespół kierowany przez Samiego Kanaana z Fred Hutchinson Cancer Center przeanalizował próbki tkanki mózgowej pobrane od dzieci leczonych operacyjnie z powodu ciężkiej padaczki. Pacjenci mieli od 28 dni do 19 lat, a od ich matek pobrano materiał genetyczny umożliwiający porównanie DNA. Badacze wykryli komórki matki w mózgach 26 spośród 37 dzieci, czyli u około 70 proc. badanych.
Znajdowały się one w różnych częściach mózgu, między innymi w płatach czołowym, skroniowym i ciemieniowym oraz w hipokampie, który odgrywa kluczową rolę w procesach pamięci. Choć średnio odnajdywano zaledwie nieco ponad dwie komórki matczyne na 100 tysięcy komórek mózgu, w pojedynczych próbkach ich liczba była znacznie większa.
Nie są biernymi "gośćmi"
Naukowcy postanowili sprawdzić, czy komórki pochodzące od matki jedynie pozostają w tkance mózgowej, czy też aktywnie uczestniczą w jej funkcjonowaniu. Analiza aktywności genów pokazała, że komórki te potrafią przekształcać się w różne wyspecjalizowane komórki mózgu.
Wśród nich znalazły się neurony odpowiedzialne za przekazywanie sygnałów, oligodendrocyty tworzące osłonki włókien nerwowych, astrocyty wspierające pracę neuronów, komórki mikrogleju odpowiadające za odporność mózgu oraz komórki budujące ściany naczyń krwionośnych. Według autorów sugeruje to, że nie są one jedynie biologiczną pozostałością po ciąży, lecz mogą pełnić konkretne funkcje w rozwijającym się i dojrzałym mózgu.
Zostają z nami przez całe życie
Aby sprawdzić, czy podobne zjawisko występuje także u osób bez chorób neurologicznych, badacze przeanalizowali próbki mózgów kolejnych 32 osób, od płodów po ludzi w wieku ponad 90 lat. Obce komórki wykryto u około 78 proc. badanych, w tym również u mężczyzny po dziewięćdziesiątym roku życia. Chociaż w tej grupie nie było możliwości jednoznacznego potwierdzenia, że pochodziły od matek, naukowcy uważają, że właśnie takie jest najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie.
Zaobserwowali również, że liczba tych komórek stopniowo maleje wraz z wiekiem, jednak nie znikają one całkowicie nawet po wielu dekadach. Autorzy podkreślają, że potrzebne są kolejne badania obejmujące większą liczbę próbek i osób w różnym wieku. Już teraz wyniki sugerują jednak, że mikrochimeryzm może być powszechnym elementem biologii człowieka, a komórki przekazane przez matkę mogą pozostawać częścią naszego organizmu przez niemal całe życie.











