W skrócie
- Naukowcy odnotowali ponad 500 mikrowstrząsów pod jeziorem Laacher See w latach 2022–2023, co świadczy o wciąż aktywnej naturze tamtejszego systemu wulkanicznego.
- Badania wskazują na obecność zbiornika magmowego na głębokości 12-14 kilometrów pod powierzchnią, gdzie zaobserwowano również emisję dwutlenku węgla pochodzenia magmowego.
- Mimo zarejestrowanej aktywności sejsmicznej eksperci uspokajają, że nie ma obecnie dowodów wskazujących na bliską erupcję wulkanu w regionie Eifel.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Niemiecki wulkan Laacher See znów się budzi? Naukowcy od kilku lat zaglądają pod dno jeziora i... znajdują tam oznaki aktywności. Ale spokojnie, to nie oznacza, że erupcja jest blisko. Mimo wszystko w latach 2022-2023 zarejestrowali ponad 500 małych trzęsień ziemi.
Erupcja już raz zmieniła krajobraz Europy
Laacher See leży w zachodnich Niemczech, w regionie Eifel. Jest to jezioro kalderowe, powstało w ogromnym kraterze po erupcji, która rozerwała górną część stożka. Erupcja według najnowszych badań wydarzyła się około 13 tys. lat temu.
Co ciekawe, była to największa erupcja wulkaniczna Europy w późnym plejstocenie i jedno z największych tego typu wydarzeń późnego czwartorzędu w Europie Środkowej. W ciągu zaledwie kilku tygodni wulkan wyrzucił około 20 kilometrów sześciennych popiołu i pumeksu, który rozprzestrzenił się na ogromnym obszarze. Chmura popiołu sięgała stratosfery, a popiół dotarł nawet do odległych części Europy. Po zakończeniu erupcji zapadnięte zagłębienie wypełniło się wodą, tworząc dzisiejsze jezioro Laach.
Ponad 500 wstrząsów pod jeziorem Laach
Badanie opublikowane w 2026 r. obejmujące obserwacje od września 2022 do sierpnia 2023 roku wykazało ponad 500 lokalnych mikrowstrząsów. Szczególnie interesujące są tzw. głębokie trzęsienia o niskiej częstotliwości (ang. Deep-Low-Frequency, DLF). Z kolei badania opublikowane w 2019 roku wskazywały, że mogą one świadczyć o przemieszczaniu się płynów magmowych na dużej głębokości.
- Trzęsienia DLF są na całym świecie uznawane za oznakę przemieszczania się płynów magmowych na dużej głębokości. Pod aktywnymi wulkanami, na przykład na Islandii, w Japonii czy na Kamczatce, takie trzęsienia można obserwować regularnie - wyjaśnia prof. Torsten Dahm, kierujący sekcją fizyki trzęsień ziemi i wulkanów w GFZ.
Co dzieje się 14 kilometrów pod ziemią?
Naukowcy wskazują, że na głębokości około 12-14 kilometrów może znajdować się zbiornik, być może komora magmowa. Rozciąga się on na około 15 kilometrów pod aktywną strefą wstrząsów.
Jesienią 2025 roku pojawił się też rój około 92 mikrowstrząsów w ciągu 12 godzin. W 2024 roku GFZ wykonało ponadto pomiary RMT w dwóch miejscach wokół jeziora. W obu wykryto emisję CO2 pochodzenia magmowego.
Wulkan aktywny, ale erupcji nie widać
Czy to oznacza, że Laacher See zaraz wybuchnie? Niekoniecznie. Naukowcy podkreślają, że nie obserwują na tę chwilę oznak nadchodzącej erupcji. Analizy wskazują, że przed ostatnią erupcją proces wypełniania płytkiej komory magmą mógł trwać około 30 tysięcy lat.
- Wznoszeniu się magmy do płytkiej skorupy niemal zawsze towarzyszą roje trzęsień ziemi o wysokiej częstotliwości. Takiej aktywności nie zaobserwowano dotąd we wschodnim Eiflu - mówi prof. Joachim Ritter, sejsmolog z Instytutu Geofizyki KIT.
Nie ma też dowodów na unoszenie się powierzchni ziemi, które powinno towarzyszyć intensywnemu napływowi magmy.
Podsumowując, badania i pomiary gazów pokazują, że pod Laacher See zachodzą procesy związane z systemem wulkanicznym. Jednak póki co nie ma podstaw, by w najbliższej przyszłości oczekiwać erupcji.
Źródło: euronews.com














