W skrócie
- Nowe badania sugerują, że Wenus w przeszłości mogła posiadać rozległe oceany pokrywające nawet 90 proc. powierzchni, a także potencjalne warunki sprzyjające powstaniu życia.
- Naukowcy przeanalizowali dane z sondy Mariner 10 i odkryli, że niektóre formacje geologiczne, wcześniej uznawane za wulkany, mogą być śladami po dawno utraconych oceanach.
- Pełne potwierdzenie tych hipotez mogą przynieść misje EnVision oraz VERITAS, których celem jest zbadanie różnic między Wenus a Ziemią oraz zrozumienie ewolucji planety.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wenus jest sąsiednią planetą, na której obecnie panują piekielne warunki spowodowane efektem cieplarnianym. Ciśnienie przy powierzchni jest blisko 100 razy większe niż na Ziemi, a temperatura wynosi około 460 stopni Celsjusza. Nowe badania struktur występujących na powierzchni tego świata wskazują, że nie zawsze tak było.
Większość powierzchni Wenus mogły pokrywać rozległe oceany
Wenus pod względem budowy jest bardzo podobna do Ziemi. Obie planety mają podobny rozmiar, gęstość oraz skład mineralny. Czy w przeszłości występowało więcej podobieństw?
Naukowcy od dawna zastanawiają się nad tym, czy Wenus mogła być podobna do Ziemi jeszcze w większym stopniu. Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie "Earth & Planetary Science Letters" dowodzi, że powierzchnia planety może nadal nosić geologiczne blizny po dawno utraconych oceanach.
Chociaż interpretacja tych cech nie jest jednoznaczna
"To istnieją przekonujące argumenty za tym, że na większości powierzchni Wenus kiedyś istniały oceany, a być może i życie" - dodają naukowcy.
Uczeni przeanalizowali dane pochodzące sprzed kilkudziesięciu lat. Są to obrazy przechwycone przez sondę kosmiczną Mariner 10 agencji NASA w 1974 r. Wenus ma gęstą atmosferę, przez którą ciężko uzyskać widoki powierzchni. Mimo to udało się tego dokonać i dziś wiemy, że był to typowy świat wulkaniczny, bo zidentyfikowano tam ponad 85 tys. tego typu formacji.

Nowe badania wykazały jednak, że część z tych formacji (m.in. podłużne szczeliny) może mieć w rzeczywistości inne pochodzenie i nie są to wulkany. Naukowcy uważają, że jest to pozostałość po pradawnych oceanach. Pewne symulacje wykazują, że mogły one pokrywać nawet 90 proc. powierzchni i miały objętość około 40 proc. tego, co dziś występuje na Ziemi.
Wenus zostanie zbadana dokładniej w ramach misji EnVision i VERITAS
Uczeni twierdzą, że do uzyskania pełnego potwierdzenia tych przypuszczeń potrzeba kolejnych danych, które będą bardziej szczegółowe. W planach są dwie kolejne misje, których celem jest Wenus. Są to EnVision Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) oraz VERITAS NASA.
Głównym celem misji EnVision będzie zbadanie Wenus oraz uzyskanie odpowiedzi na pytania związane z występowaniem tak dużych różnic względem Ziemi. Start planowany jest dopiero na 2031 r. Podstawowa misja ma potrwać cztery lata.
Natomiast NASA planuje misję VERITAS (skrót od Venus Emissivity, Radio Science, InSAR, Topography and Spectroscopy). Cele są podobne do tych z przedsięwzięcia ESA, czyli zrozumienie, dlaczego Wenus stała się tak niegościnnym światem, a pobliska Ziemia została domem dla zróżnicowanego życia.
Warto dodać, że oceany w przeszłości mogły występować także na Marsie. W zasadzie dotychczasowe badania wykazały, że było tak niemal w 100 proc. Jednak Czerwona Planeta to bardziej gościnny świat, który jest łatwiej zbadać.











