Najstarszy park narodowy świata. Naukowcy odnotowali zmiany
Do Parku Narodowego Yellowstone co roku przybywają tam tysiące turystów, nieustannie prowadzone są tam także badania. Kaldera wulkaniczna, która znajduje się pod powierzchnią ziemi na terenie parku, to najbardziej aktywna struktura wulkaniczna w USA.
Najstarszy park narodowy na świecie, a równocześnie jedno z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych miejsc tego typu, znów wzbudza zainteresowanie. W czerwcu 2026 roku badacze odnotowali tam bowiem nietypowe sygnały - po czym zaobserwowali zmiany.
Monitorowanie sygnałów, wybuchy i nowe gorące źródło
Według US Geological Survey (USGS) "urządzenia monitorujące w Biscuit Basin zarejestrowały anomalną aktywność" - wychwycono sygnały sejsmiczne, a niedawno doszły do tego obserwacje zmian w rzece Firehole (zmętniała, pojawiły się nowe kanały odpływowe). Wkrótce kamery monitorujące zarejestrowały wyrzuty gorącej wody i pary z nowych otworów w ziemi w rejonie Biscuit Basin.
- Kiedy geolodzy dotarli tam następnego dnia, zauważyli trzy skupiska świeżo utworzonych kominów, przez które niemal wrząca woda mogła nagle wydostać się na powierzchnię. Szybko zamieniając się w parę, spowodowała eksplozję hydrotermalną - podaje USA Today.
Najciekawszym efektem tej aktywności jest powstanie nowego basenu - naturalnego "jacuzzi" - od którego jednak lepiej trzymać się z daleka. Zbiornik o wymiarach ok. 6 × 5 metrów powstał nagle w miejscu, gdzie jeszcze kilka dni wcześniej znajdował się ląd. Gorący akwen utworzył się w wyniku zapadnięcia się podłoża, a nie kolejnej eksplozji.
Zmiany w rejonie Biscuit Basin. Efekt długotrwałej aktywności
Nie jest to nagłe zdarzenie, a efekt długotrwałej aktywności, która zaczęła się od eksplozji hydrotermalnej w lipcu 2024 roku w rejonie Biscuit Basin. Zgodnie z danymi US Geological Survey jej źródło znajdowało się na obszarze Black Diamond Pool. Uszkodzona została wówczas infrastruktura dla turystów, ale nikt nie ucierpiał.
Według naukowca Mike'a Polanda z Yellowstone Volcano Observatory eksplozja ta mogła być spowodowana "zatkanym korytarzem w rozległej podziemnej sieci, która leży u podstaw słynnych na całym świecie gejzerów, gorących źródeł i innych elementów termicznych Yellowstone", informowało ABC News. Black Diamond Pool ma średnią temperaturę w wysokości 64,7 °C, a "zator mógł doprowadzić do nagromadzenia ciepła i znacznego wzrostu ciśnienia, tak jak dzieje się to w szybkowarze. Woda nagle zamieniła się w parę, powodując natychmiastowe i ogromne zwiększenie objętości i wyzwalając tym samym eksplozję", wyjaśnił ekspert.
Zespół USGS stwierdził, że najnowszy incydent "podkreśla dynamikę i niebezpieczeństwo związane z aktywnością hydrotermalną w tym regionie". Ze względu na intensywną aktywność geotermalną obszar Biscuit Basin pozostaje zamknięty dla turystów. Według naukowców czerwcowy wybuch stanowi dobrą okazję do lepszego zrozumienia zagrożeń hydrotermalnych w Yellowstone i potencjalnego usprawnienia działań wykrywających je w przyszłości.












