W skrócie
- W 2010 roku astronomowie zauważyli w atmosferze Wenus tajemnicze koncentryczne pierścienie, które otaczały duży obszar oświetlonej części planety.
- Struktury te były niemal niewidoczne w normalnych warunkach i udało się je dostrzec wyłącznie dzięki wykorzystaniu światła spolaryzowanego.
- Do obserwacji wykorzystano eksperymentalny instrument Extreme Polarimeter zainstalowany na Teleskopie Williama Herschela na Wyspach Kanaryjskich.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wenus jest blisko Ziemi, a więc mogłoby się wydawać, że o sąsiedniej planecie wiemy niemal wszystko. Tak w rzeczywistości nie jest. W 2010 r. astronomowie dostrzegli w atmosferze sąsiedniego świata coś, czego nie powinno tam być.
Atmosfera Wenus ma ogromne pierścienie koncentryczne
Odkrycia dokonano w trakcie stosunkowo krótkiej obserwacji, która trwała 36 minut. Wtedy udało się dostrzec w atmosferze pobliskiego świata koncentryczne pierścienie, które otaczały duży obszar oświetlonej części planety.
Problem jednak w tym, że były one niemal niewidoczne. Można je było dostrzec w świetle spolaryzowanym. Początkowo sądzono, że może to być swego rodzaju błąd. Dlatego przez kolejne lata prowadzono kolejne obserwacje, które miały wykazać słuszność odkrycia.

To dość frustrujące, że potencjalnie unikalne obserwacje nie mogą zostać potwierdzone
Ostatecznie naukowcy postanowili nie skrywać odkrycia dłużej przed światem i udostępnili dane, które udało im się dotychczas zebrać podczas badania Wenus. W nadziei, że będą kontynuowane przez inne zespoły, co ostatecznie doprowadzi do rozwiązania zagadki tajemniczych struktur.
Odkrycie na Wenus dokonane za pomocą instrumentu eksperymentalnego
Warto dodać, że odkrycie być może byłoby niemożliwe, gdyby nie nowatorskie podejście do obserwacji. W tym celu wykorzystano eksperymentalny instrument o nazwie Extreme Polarimeter (ExPo), zaprojektowany przez astrofizyka doświadczalnego Michiela Rodenhuisa podczas jego doktoratu w Instytucie Astronomicznym w Utrechcie. Ostatecznie wynalazek zainstalowano na Teleskopie Williama Herschela na Wyspach Kanaryjskich.
W ten sposób można było prowadzić obserwacje w nowy sposób, co pozwalało rejestrować światło spolaryzowane liniowo, tłumiąc jednocześnie zwykłe światło niespolaryzowane. Warto dodać, że uzyskany wynik opiera się na obserwacji, której potem już nie powtórzono, a sam instrument zdemontowano. Stąd też potrzeba kolejnych badań. Autorzy nie ukrywają, że może to otworzyć "nowe okno" na Wenus.











