W skrócie
- Międzynarodowy zespół badaczy, w tym naukowiec z Politechniki Wrocławskiej, analizował zjawisko silnej absorpcji światła w chmurach Wenus.
- Naukowcy ustalili, że maksimum absorpcji światła przez chmury planety występuje przy długości fali 375 nanometrów, jednak przyczyna tego zjawiska pozostaje nieznana.
- Współautor badań, dr Janusz Pętkowski, sugeruje, że za absorpcję mogą odpowiadać cząsteczki organiczne, choć obecnie dostępne dane nie potwierdzają tego jednoznacznie.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wenus zaskakuje naukowców od lat. W świetle widzialnym planeta jest bladożółta. Sytuacja wygląda jednak inaczej w ultrafiolecie, gdzie pojawiają się różne pasma. Jedne z nich są jaśniejsze, a inne ciemniejsze. Co za to odpowiada? Odpowiedzi postanowił poszukać zespół składający się z międzynarodowych ekspertów. Wśród nich jest naukowiec z Politechniki Wrocławskiej.
W chmurach Wenus coś silnie absorbuje światło
Udział w badaniach wzięli naukowcy ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Polski i Korei Południowej, a o wynikach ich prac poinformował koreański Instytut Nauk Podstawowych (IBS). Uczeni skupili się na danych obserwacyjnych, które połączono z modelami promieniowania.
Badania polegały na próbie określenia, co może tak bardzo wpływać na absorpcję światła przez chmury Wenus. Pod uwagę wzięto występującą tam ciecz, która ma wpływ na zjawisko. Następnie połączono to z gęstymi chmurami planety, których rozmiar cząstek jest porównywalny z dymem papierosowym.
Uczeni zdołali określić współczynnik absorpcji światła w modelowanym zakresie 365-455 nanometrów i zauważyli, że maksimum przypada dla długości fali 375 nanometrów. Absorpcja okazała się bardzo wysoka i sięgnęła 1278 na 1 cm długości.
Jest bardzo możliwe, że odpowiadają za to cząsteczki organiczne (oparte na węglu), ale nie musi tak być. Pewne badania wskazały na spadki absorpcji dla pewnych długości fal, co nie do końca zgadza się z założeniami. Dlatego zagadka nie została w pełni rozwiązana.
Uzyskując dodatkowe ograniczenia dla nieznanego absorbentu, paradoksalnie uczyniliśmy zagadkę jeszcze bardziej intrygującą
Naukowiec z Polski brał udział w innym odkryciu na Wenus
To nie pierwszy raz, gdy dr Janusz Pętkowski zasłynął badaniami nad Wenus. Polski naukowiec z Politechniki Wrocławskiej odegrał dużą rolę w odkryciu fosfiny na pobliskiej planecie, o czym było głośno kilka lat temu.
Wtedy pojawiły się sugestie związane z pochodzeniem biologicznym, ale środowisko naukowe w tej kwestii zostało podzielone. W rzeczywistości Wenus wymaga dokładniejszego zbadania i możliwe, że uda się tego dokonać w trakcie nadchodzących misji, w tym DAVINCI i VERITAS, których realizację w przyszłości zakłada NASA.











