Nowe zagrożenie? Naukowcy odkryli w wodzie cząsteczki włókna szklanego
Od lat naukowcy alarmują o tzw. wiecznych chemikaliach - zwłaszcza PFAS - a także o mikroplastiku, metalach ciężkich, pestycydach czy farmaceutykach, które kumulują się w środowisku. Zagraża to zwierzętom oraz może rzutować na nasze zdrowie. Do listy zagrożeń może teraz dołączyć nowe. Naukowcy wykryli bowiem w próbkach pobranych z ujścia rzeki mikroskopijne cząsteczki włókna szklanego.

Nie tylko mikroplastik. Nowe zagrożenie na liście?
Kumulujące się w środowisku "wieczne zanieczyszczenia" mogą negatywnie wpływać na nasze zdrowie - zwiększając ryzyko nowotworów, zaburzeń hormonalnych, problemów z płodnością czy chorób układu krążenia. Do rosnącej listy substancji, które mają negatywny wpływ na Ziemię, może dołączyć nowa - w kilkudziesięciu badanych punktach na rzece naukowcy zidentyfikowali bowiem mikroskopijne cząsteczki włókna szklanego.
Różne rodzaje tego chemicznego włókna są powszechnie stosowane m.in. w budownictwie, przemyśle lotniczym i motoryzacyjnym, czy elektrotechnice. Jego obecność w środowisku wodnym budzi obawy, ponieważ cząsteczki mogą być wchłaniane przez organizmy wodne i potencjalnie negatywnie oddziaływać także na ludzi.
96 proc. próbek osadów zawierało cząsteczki włókna szklanego
Podczas czteroletnich badań prowadzonych w Cowichan Estuary naukowcy z kanadyjskiego Uniwersytetu Simona Frasera odkryli znaczące skażenie włóknem szklanym ujścia rzeki Cowichan. Miejsce położone jest na wyspie Vancouver na Oceanie Spokojnym w prowincji Kolumbia Brytyjska. Cowichan Estuary to jedno z kluczowych kanadyjskich estuariów i ważne miejsce pozyskiwania skorupiaków.
Badanie, opublikowane w "Marine Pollution Bulletin", ujawniło obecność cząstek włókna szklanego na obszarze ujścia rzeki - zarówno w górnej warstwie biofilmu (3-5 mm, kluczowe źródło pokarmu dla ptaków migrujących), jak i w głębszych osadach, gdzie żyją małże, omułki i różne skorupiaki. Cząsteczki wykryto w części próbek biofilmu i w aż 96 proc. próbek osadów.
- Włókno szklane jest trwałe i bardzo wolno się rozkłada, zwłaszcza jeśli jest wzmocnione tworzywem sztucznym. Nasze dane stanowią podstawę do natychmiastowych działań - mówi Juan José Alava, ekotoksykolog morski i główny autor badania. - Lepiej zapobiegać niż leczyć.
Drobinki włókna szklanego w środowisku wodnym. Jak to wpływa na nasze zdrowie?
Badany przez naukowców z Kanady obszar jest wykorzystywany od pokoleń przez Cowichan Tribes First Nations do zbierania m.in. małży, krabów, ikry dorsza i jeżowców. Według specjalistów źródłem zanieczyszczeń są nie tylko miejsca przemysłowe, ale także porzucone łodzie i niszczejąca infrastruktura morska, podobnie jak w przypadku mikroplastików.
- Nie wiemy jeszcze, jakie poziomy narażenia na włókno szklane powodują szkody, jak łatwo różne gatunki mogą eliminować te cząstki ani czy ulegają one bioakumulacji w sieci pokarmowej - mówi Juan José Alava.
Badacze podkreślają jednak, że obecność tych cząstek w kluczowym ekosystemie jest wystarczającym powodem do podjęcia działań zapobiegawczych, zanim będzie za późno na ochronę dzikiej przyrody i społeczności żyjących z owoców morza. Wśród zaleceń już teraz pojawiło się wprowadzenia lepszych zarządzania łodziami wycofanymi z eksploatacji, w tym wymagania dotyczące recyklingu i bezpiecznego demontażu kadłubów z włókna szklanego, a także inwestowanie w materiały bardziej przyjazne dla środowiska.











