Rak płuca pozostaje jednym z najpoważniejszych wyzwań współczesnej onkologii. Każdego roku na świecie rozpoznaje się około 2,5 mln nowych przypadków tej choroby. Jednym z kluczowych czynników wpływających na rokowanie jest wczesne wykrycie nowotworu, jednak diagnostyka zmian uwidocznionych w badaniach obrazowych nie zawsze jest prosta.
Guzki płuc wykrywane podczas tomografii komputerowej mogą mieć zarówno charakter łagodny, jak i złośliwy. Według autorów badania nawet 95 proc. guzków identyfikowanych w niskodawkowej tomografii komputerowej okazuje się zmianami niezłośliwymi. Niektóre podejrzane zmiany wymagają jednak dalszej diagnostyki, w tym biopsji, bronchoskopii, a niekiedy również interwencji chirurgicznej.
Elektroniczny nos rozpoznaje substancje obecne w oddechu
Zespół naukowców z Griffith University, kierowany przez prof. Chamindie Punyadeerę z Instytutu Biomedycyny i Glikomiki, zbadał możliwość wykorzystania dwóch uzupełniających się technologii do oceny charakteru guzków płuc.
Pierwszą z nich był elektroniczny nos, określany jako eNose. Urządzenie analizuje charakterystyczne wzorce substancji chemicznych obecnych w wydychanym powietrzu. Drugą metodą była chromatografia gazowa połączona ze spektrometrią mas (GC-MS), która pozwala identyfikować poszczególne lotne związki organiczne.
Związki te mogą powstawać w wyniku procesów metabolicznych zachodzących w organizmie. Zmiany związane z rozwojem nowotworu mogą wpływać na ich skład i stężenie, co stwarza możliwość wykorzystania oddechu jako źródła informacji diagnostycznych.
W przeprowadzonym badaniu obie technologie pozwalały skuteczniej rozróżniać guzki złośliwe i łagodne niż modele opierające się wyłącznie na standardowych danych klinicznych. Wyniki sugerują, że analiza oddechu mogłaby w przyszłości stanowić dodatkowe narzędzie wspomagające ocenę pacjentów z niejednoznacznymi zmianami w płucach.
Może ograniczyć konieczność wykonywania biopsji
Obecnie w niektórych przypadkach konieczne jest pobranie materiału do badania histopatologicznego, a biopsja płuca, szczególnie gdy guzek jest niewielki lub położony w trudno dostępnym miejscu, może być skomplikowana. Wiąże się również z ryzykiem powikłań, w tym odmy opłucnowej, do której dochodzi, gdy powietrze przedostaje się do jamy opłucnej i powoduje częściowe lub całkowite zapadnięcie płuca.
Zdaniem autorów badania analiza wydychanego powietrza mogłaby pomóc lekarzom w kwalifikowaniu pacjentów do dalszych procedur diagnostycznych. Osoby, u których wynik wskazywałby na wysokie prawdopodobieństwo nowotworu, mogłyby być kierowane na pilną diagnostykę inwazyjną. Z kolei w przypadku zmian ocenianych jako mniej podejrzane lekarze mogliby rozważyć dalszą obserwację, uwzględniając pozostałe czynniki ryzyka.











