W skrócie
- Astronomowie wykorzystali dane z obserwatorium rentgenowskiego Chandra do identyfikacji 84 tajemniczych obiektów znajdujących się w pobliskich galaktykach, takich jak Andromeda i M101.
- Nowo odkryte źródła mogą emitować nawet miliony razy więcej energii niż Słońce, lecz większość tej energii przypada na ekstremalny ultrafiolet pochłaniany przez gaz międzygwiazdowy.
- Naukowcy przypuszczają, że zidentyfikowane obiekty to mogą być czarne dziury lub białe karły pobierające materię z pobliskich gwiazd, a ich istnienie potwierdzono wielokrotnymi obserwacjami.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nocne niebo skrywa przed nami jeszcze całe mnóstwo sekretów. Wiele obiektów nie jest widocznych w świetle widzialnym, ale z pomocą przychodzą wyspecjalizowane obserwatoria i do takich z pewnością zalicza się Chandra agencji NASA. W ten sposób astronomowie odkryli 84 niezwykłe obiekty, które skrywają się w pobliskich galaktykach.
Teleskop Chandra odkrył 84 niezwykłe obiekty w pobliskich galaktykach
Astronomowie przeanalizowali dane zebrane przez obserwatorium rentgenowskie Chandra i skupili się na obiektach znajdujących się w pobliskich galaktykach. Są to m.in. Andromeda oraz Galaktyka Wiatraczek (znana też pod nazwą M101).
W trakcie badań udało się natrafić w każdej galaktyce na od siedmiu do nawet ponad 20 tajemniczych źródeł promieniowania. Łącznie zidentyfikowano 84 niezwykłe obiekty.

Astronomowie zwracają uwagę na fakt, że nowo odkryte obiekty cechują się niską emisją promieniowania rentgenowskiego, ale w rzeczywistości mogą być bardzo energetyczne.
Chandra dostrzega jedynie słaby, niskoenergetyczny ogon tej emisji w zakresie promieniowania rentgenowskiego
Po prostu większość energii mogą emitować w ekstremalnym ultrafiolecie. Ten natomiast jest pochłaniany przez gaz międzygwiazdowy, co uniemożliwia dotarcie do naszych teleskopów.
Tajemnicze źródła energii nie zostały jednoznacznie zidentyfikowane. Mogą to być na przykład białe karły, które odzierają towarzyszące im gwiazdy z materii lub też czarne dziury.
Pobliskie galaktyki mogą skrywać znacznie więcej takich obiektów
Astronomowie zwracają uwagę na fakt, że zidentyfikowane obiekty mogą stanowić zaledwie część znacznie większych populacji. Pobliskie galaktyki mogą ich skrywać znacznie więcej, ale na razie po prostu nie udało się ich zidentyfikować.
Przy okazji udało się wykluczyć to, że zidentyfikowane obiekty mogły być po prostu efektem błędów. Uczeni zwracają uwagę na fakt, że pomyłkę wyklucza powtarzalność. Ponadto wiele z nich pojawiało się w trakcie prowadzenia obserwacji w tych samych miejscach.













