Odrywają się od prądów morskich. Wiry oceaniczne nasilają ekstremalne zjawiska klimatyczne
Pod powierzchnią oceanów zachodzi proces, który może zmieniać lokalny klimat szybciej, niż sądzono. Naukowcy odkryli, że niewielkie wiry odrywające się od wielkich prądów wzmacniają ekstremalne zjawiska.

Na pierwszy rzut oka ocean wydaje się spokojny, przynajmniej w skali globalnej. Ale pod powierzchnią działa mechanizm, który może mocno zmieniać lokalny klimat. Nowe badania pokazują, że tzw. wiry oceaniczne, czyli odrywające się od głównych prądów wirujące masy wody, nie tylko mieszają ocean, ale też wzmacniają ekstremalne zjawiska klimatyczne w morzach przybrzeżnych.
Zespół badaczy, kierowany przez prof. Lisę Beal z Rosenstiel School of Marine, Atmospheric, and Earth Science na Uniwersytecie Miami, przyjrzał się Prądowi Agulhas u wybrzeży południowo-wschodniej Afryki. To szybki i wąski prąd, który transportuje ciepłą wodę na południe. Przez dwa lata naukowcy zbierali bardzo szczegółowe dane - co godzinę mierzyli prędkość wody, temperaturę i zasolenie na całej głębokości prądu.
Jak wiry zmieniają temperaturę oceanu?
Analiza tych danych, rozwijana przez kolejne lata we współpracy z naukowcami z Wielkiej Brytanii, pokazała coś zaskakującego. To właśnie rosnąca aktywność wirów odpowiada za coraz bardziej ekstremalne warunki przybrzeżne. Z jednej strony przyspieszają nagrzewanie powierzchni oceanu, z drugiej - wyciągają na płytsze wody chłodne, bogate w składniki odżywcze masy z głębin.
- Większa aktywność wirów przyspiesza ocieplenie powierzchni Prądu Agulhas, a jednocześnie wzmacnia ukryty proces wynoszenia chłodnych wód z głębin. To połączenie, wraz z przesuwaniem się wód w stronę wybrzeża, stworzy w przyszłości bardziej ekstremalne warunki w morzach szelfowych, co może silnie obciążyć ekosystemy przybrzeżne - tłumaczy prof. Lisa Beal.
Zobacz również:
Efekt jest paradoksalny. Na powierzchni woda szybko się nagrzewa, ale poniżej pozostaje chłodniejsza. Taka warstwowa struktura sprzyja gwałtownym zmianom pogody i może wpływać na opady. W przypadku południowej Afryki wiąże się to m.in. ze wzrostem intensywności deszczy.
Problem jest globalny, dotyczy nie tylko Afryki
Choć badania dotyczyły konkretnego prądu, wnioski są znacznie szersze. Naukowcy sugerują, że podobne procesy mogą zachodzić w innych częściach świata, np. w rejonie Prądu Zatokowego u wschodnich wybrzeży USA. Co ważne, zmiany te zachodzą mimo że ogólna siła prądu pozostaje stabilna - to wiry "robią robotę".
- Nasze wyniki sugerują, że wiry odgrywają fundamentalną rolę w kształtowaniu tego, jak ocean reaguje na zmiany klimatu - podsumowuje Beal.
Źródło: Szkoła Nauk o Morzu, Atmosferze i Ziemi im. Rosenstiela
Publikacja: More eddying of subtropical western boundary currents boosts stratification and cools shelf seas, Nature Climate Change (2026). DOI: 10.1038/s41558-026-02599-9










