WHO od lat wskazuje, że osoby z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi żyją średnio dużo krócej niż populacja ogólna, a dużą część przedwczesnych zgonów stanowią choroby fizyczne, którym można zapobiegać lub które można skutecznie leczyć.
Co więcej, mamy bardzo świeże dane europejskie, obejmujące pięć krajów: Danię, Finlandię, Francję, Polskę i Szwecję. Analiza informacji z lat 2004-2023 obejmująca prawie 4,9 mln osób wykazała, że śmiertelność z wszystkich przyczyn u osób z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi była 2,64 raza wyższa niż w populacji ogólnej.
Choroby psychiczne skracają życie
Skalę problemu pokazuje też najnowsze brytyjskie badanie, które wykazało, że osoby z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi żyją średnio 15-20 lat krócej niż pozostali dorośli. Nowa analiza danych NHS pokazuje, że chodzi nie tylko o samobójstwa, bo winę za ogromną część przedwczesnych zgonów ponoszą choroby fizyczne, w tym nowotwory, choroby układu krążenia, choroby wątroby i układu oddechowego.
Dane za lata 2022-2024 przeanalizowała organizacja Rethink Mental Illness. W jej analizie "poważne problemy ze zdrowiem psychicznym" oznaczają osoby, które wymagają specjalistycznego psychiatrycznego wsparcia wykraczającego poza kompetencje lekarza rodzinnego lub podstawowej pomocy psychologicznej. W tej grupie ryzyko śmierci przed ukończeniem 75. roku życia było 4,8 razy wyższe niż w populacji ogólnej.
Duże różnice przy chorobach fizycznych
Szczególnie duże różnice dotyczą niektórych chorób fizycznych. Osoby z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi były 6,3 razy bardziej narażone na śmierć z powodu chorób wątroby i sześciokrotnie bardziej narażone na zgon z powodu chorób układu oddechowego. W przypadku chorób układu krążenia ryzyko było 3,8 razy wyższe, a w przypadku nowotworów 2,3 razy wyższe.
Samobójstwa również odgrywają istotną rolę, ale stanowiły mniejszą część wszystkich przedwczesnych zgonów. W badanym okresie osoby z ciężkimi problemami psychicznymi były 14,6 razy bardziej narażone na śmierć samobójczą niż osoby, które nie zostały skierowane do specjalistycznej opieki psychiatrycznej.
Jeszcze wyraźniej widać znaczenie chorób fizycznych, gdy spojrzy się na ich udział we wszystkich zgonach. W Anglii wśród osób w wieku od 18 do 74 lat z ciężkimi problemami psychicznymi nowotwory, choroby układu krążenia, choroby układu oddechowego i choroby wątroby odpowiadały łącznie za 56,5 proc. zgonów w latach 2022-2024. Nowotwory oraz choroby układu krążenia odpowiadały za niespełna 19 proc. zgonów każde, choroby układu oddechowego za 11 proc., choroby wątroby za 8 proc., a samobójstwa 7 proc.
Wiele nakładających się czynników
Autorzy analizy zwracają uwagę, że na stan zdrowia tej grupy wpływa wiele nakładających się czynników. Wymieniają m.in. ubóstwo, gorsze warunki mieszkaniowe, częstsze palenie papierosów, brak aktywności fizycznej oraz przyrost masy ciała związany z niektórymi lekami. Znaczenie może mieć także sposób organizacji opieki zdrowotnej.
Jednym z problemów jest tzw. diagnostic overshadowing. Chodzi o sytuację, w której objawy choroby fizycznej są przypisywane istniejącym zaburzeniom psychicznym, zamiast zostać potraktowane jako sygnał wymagający osobnej diagnostyki. W konsekwencji niektóre choroby mogą zostać rozpoznane później lub nie otrzymać odpowiedniego leczenia. Wyniki najnowszej analizy zwracają więc uwagę na coś, co przez lata mogło pozostawać w cieniu samego leczenia psychiatrycznego - opieka nad osobą z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi nie może ograniczać się do zdrowia psychicznego.












