Pierwsza gwiazdka na niebie. Co oznacza i gdzie jej szukać?
Pierwsza gwiazdka na niebie to tradycja wigilijna, która ma symboliczne znaczenie i biblijne korzenie. To za nią mieli podążać mędrcy do Dzieciątka Jezus. Dziś wypatrywanie na niebie pierwszej gwiazdki na niebie wiąże się z wigilią Bożego Narodzenia. W rzeczywistości jasny punkt na niebie zazwyczaj nie jest gwiazdą.

Wigilia Bożego Narodzenia to wiele tradycji i do nich z pewnością zalicza się pierwsza gwiazdka na niebie. Dostrzeżenie migoczącego punktu po zmroku oznacza, że można usiąść do wigilijnego stołu. Jaką symbolikę odgrywa ten element, skąd się wziął i co tak naprawdę najczęściej widać na niebie?
Pierwsza gwiazdka na niebie ma korzenie biblijne
Tradycja pierwszej gwiazdki na niebie ma podłoże biblijne i związana jest z Ewangelią św. Mateusza. W niej opisano zjawisko, za którym mieli podążać mędrcy do Dzieciątka Jezus w Betlejem.
Do dziś nie wiadomo, czym dokładnie miało być to zjawisko. Zakłada się, że nie była to gwiazda na nocnym niebie, a na przykład koniunkcja planet. Nierzadko gwiazda betlejemska przedstawiana jest z charakterystycznym warkoczem, który się za nią ciągnie. To mogłoby wskazywać na kometę, choć warto mieć na uwadze, że samo przedstawianie symbolu w czasie mogło ulegać zmianom i nie należy się tutaj sugerować żadnym konkretnym obiektem znajdującym się w kosmosie, choć w przeszłości niejednokrotnie próbowano rozwikłać zagadkę.
Z naukowego punktu widzenia raczej wyklucza się kometę. Naukowcy skłaniają się bardziej ku jednemu jasnemu obiektowi, na przykład Wenus lub koniunkcji planet (dla przykładu Jowisza z Saturnem). Rzadziej mówi się o nowej lub supernowej, czyli potężnej eksplozji gwiazd.
Astronom Johannes Kepler już na przełomie XVI i XVII wieku wysnuł hipotezę, że była to koniunkcja trzech planet - Jowisza, Saturna oraz Marsa. Wyliczył, że zjawisko występuje ziemskim niebie co około 800 lat i mogło mieć miejsce właśnie w czasach narodzin Jezusa Chrystusa. Inne hipotezy zakładały na przykład kometę Halleya, ale wydaje się to mniej prawdopodobne.
Co symbolizuje pierwsza gwiazdka na niebie?
Pierwsza gwiazdka na niebie ma różnorodną symbolikę. Odnosi się do wspomnianej historii trzech króli (mędrców) podążających do Betlejem, a więc oznacza nadzieję oraz wskazuje drogę. Zwiastuje również narodziny Jezusa Chrystusa.
Jest to również początek okresu świętowania. Pojawienie się jasnego punktu na niebie oznacza rozpoczęcie wieczerzy wigilijnej i możliwość dzielenia się opłatkiem czy wręczania bliskim osobom prezentów.
Pierwsza gwiazdka na niebie wypatrywana jest zazwyczaj jeszcze przed godziną 16, kiedy w grudniu zapada zmrok. Kiedy można ją dostrzec? Często około 20 minut po zachodzie Słońca, kiedy to na niebie robi się już wystarczająco ciemno i zaczyna przebijać się światło gwiazd lub planet.
Pierwszą gwiazdką na niebie nierzadko jest Wenus
To, co nazywa się pierwszą gwiazdką na niebie, zazwyczaj w rzeczywistości nią nie jest. Wynika to z faktu, że 24 grudnia po zmroku często najpierw staje się widoczna Wenus, czyli planeta najbliższa Ziemi, choć warto mieć na uwadze, że czasem szybciej można dostrzec inne obiekty. Są to dwie gwiazdy - Wega i Kapella. Pierwsza jest jedną z najjaśniejszych punktów nieba latem i występuje w gwiazdozbiorze Lutni. Druga znajduje się w konstelacji Woźnicy i jest tylko trochę mniej jasna od Wegi.

W zeszłym roku Wenus również była pierwszą gwiazdką na wigilijnym niebie. Planeta nazywana jest "Gwiazdą Wieczorną", bo mocno świeci już po zachodzie Słońca. Pod tym względem jest trzecim najjaśniejszym obiektem na naszym niebie. Jej jasność jest też na tyle duża, że bez problemu można ją dostrzec w miastach, gdzie zanieczyszczenie sztucznym światłem zazwyczaj utrudnia prowadzenie obserwacji wielu obiektów.
Czy jednak Wenus będzie pierwszą gwiazdką na niebie w 2025 r.? Okazuje się, że nie. W tym roku jest inaczej i planeta po zmroku w grudniu staje się po prostu niewidoczna. Zaczyna wschodzić z rana w podobnym czasie co Słońce i znika pod horyzontem po 15:30 - w momencie, gdy gwiazda Układu Słonecznego zachodzi. To skutecznie uniemożliwi jej wypatrzenie.
W Wigilię 2025 roku warto poszukać planet Saturn i Jowisz
Jeśli jednak pierwszą gwiazdką w 2025 r. rzeczywiście ma być planeta, to można próbować wypatrzeć Saturna lub Jowisza. Pierwszy z wymienionych światów pojawi się na wigilijnym niebie szybciej, bo już około godziny 16:30. Gazowego olbrzyma należy wypatrywać w kierunku południowym, choć będzie bardzo niepozorny z jasnością 1,0ᵐ.
Jowisz będzie znacznie jaśniejszy (z mocą -2,6ᵐ), ale pojawi się później, bo około godziny 18:00. Wtedy powinien być widoczny nisko nad horyzontem, ale z drugiej strony do tego czasu na niebie pojawią się wybrane gwiazdy.
Saturn i Jowisz to dwie największe planety w całym Układzie Słonecznym, ale warto mieć na uwadze, że na niebie nie są tak jasne jak Wenus. Dlaczego? Ponieważ znajdują się znacznie dalej od Ziemi. Do obserwacji Saturna przyda się dodatkowy sprzęt, na przykład lornetka. W tym roku w grudniu jego pierścienie (z racji ustawienia względem Ziemi) są jednak słabo widoczne.
W zeszłym roku około godziny 18:00 wzeszedł również Mars, ale ta planeta w wigilię 2025 r. również nie będzie widoczna na niebie w Polsce. Jej wschody i zachody tym razem również pokrywają się ze Słońcem, jak to jest w przypadku Wenus. Czerwona Planeta w trakcie wielkiej opozycji miewa jasność nawet na poziomie -2,7ᵐ.
Czym by nie była pierwsza gwiazdka w tym roku, tak z pewnością będzie wypatrywana przez wiele osób. Tradycja ta wpisała się w polską wigilię bardzo mocno. Szukanie jej na niebie jest nie tylko frajdą dla dzieci, bo wypatrują jej również starsi.










