Zagadkowy szkielet z ponad 160 złamaniami
Badacze dokonali niezwykłego odkrycia podczas analizy średniowiecznych szczątków oznaczonych jako "Skeleton 150". To nietypowy szkielet mężczyzny - nosi ślady ponad 160 złamań kości, w tym aż 61 pęknięć czaszki, a urazy te układają się w całość niczym puzzle.
Tak niestandardowe i rozległe złamania wskazywały na pojedyncze, niezwykle silne uderzenie. Co mogło doprowadzić do takich urazów? Nowe analizy prawdopodobnie przyniosły rozwiązanie tej zagadki.
Naukowcy uważają, że mogli znaleźć pierwszy w historii potwierdzony archeologicznie przypadek człowieka, który zginął od pocisku wystrzelonego z trebusza, potężnej średniowiecznej machiny oblężniczej.
Ugodzony pociskiem z trebusza. Pierwszy taki przypadek
Zespół archeologów z Uniwersytetu w Bradford wykorzystał tomografię komputerową 3D, zdjęcia rentgenowskie i badania mikroskopowe do analizy szczątków oznaczonych jako "Skeleton 150". Analizy wykazały, że liczne złamania kości zbiegły się z czasem śmierci mężczyzny.
Układ obrażeń sugeruje, że został on trafiony ciężkim obiektem od strony barku i tylnej części głowy. Naukowcy podejrzewają, że śmiertelny cios zadał głaz wystrzelony z trebusza.
Konstrukcje te uznaje się za jedne z najpotężniejszych machin oblężniczych średniowiecza. Trebusze z przeciwwagą działały niczym ogromne, mechaniczne proce, wykorzystując zasadę dźwigni. Energia opadającego ciężaru była przekazywana na długie ramię, które z ogromną siłą wyrzucało pocisk.
Największe machiny mogły miotać kamienie ważące ponad 100 kg na odległość sięgającą kilkuset metrów, stanowiąc poważne zagrożenie dla murów obronnych.
Oblężenie zamku Stirling i potężny trebusz War Wolf
Szczątki mężczyzny oznaczone jako "Skeleton 150" zostały wydobyte spod dawnej kaplicy zamku w Stirling. Datowano je na XIV wiek.
Co ciekawe, około 1304 roku doszło do oblężenia tego szkockiego zamku przez wojska króla Anglii Edwarda I Długonogiego. Naukowcy powiązali śmierć mężczyzny właśnie z tym wydarzeniem.
W trakcie tej bitwy Anglicy używali wielu trebuszy, w tym słynnego ogromnego Wilka Wojennego (War Wolf). Według doniesień machina robiła takie wrażenie, że chciano od razu poddać zamek Stirling. Król Edward I miał jednak zadecydować, by wcześniej przetestować potężny trebusz.
Zachowały się nawet niektóre z oryginalnych pergaminowych zwojów zawierających zapiski z ksiąg rachunkowych króla Edwarda I, dotyczące zlecenia budowy "Wilka Wojennego".
Uważa się, że machina ta była jednym z najpotężniejszych trebuszy, jakie kiedykolwiek zbudowano.
Średniowieczne machiny oblężnicze. Brutalność i skuteczność
Odkrycie dotyczące "Skeleton 150" to nie tylko rozwiązanie zagadki dotyczącej tego, co doprowadziło do ponad 160 złamań u badanego szkieletu, ale też ważny przełom - praktycznie nie ma innych potwierdzonych, dobrze udokumentowanych podobnych przypadków.
- Chociaż stosowanie machin oblężniczych jest dobrze udokumentowane, uważamy, że jest to pierwszy dowód urazu spowodowanego przez trebusz w materiałach archeologicznych - przekazała archeolog Jo Buckberry cytowana przez "Gizmodo".
Odkrycie pokazuje także skalę brutalności średniowiecznych oblężeń i dostarcza rzadkiego fizycznego dowodu skuteczności tych potężnych machin wojennych.













