Göbekli Tepe przez dziesięciolecia uchodziło przede wszystkim za miejsce, w którym prehistoryczne społeczności gromadziły się, by odprawiać rytuały. Archeolodzy znajdowali tam monumentalne kamienne filary ozdobione wizerunkami zwierząt, ale także setki połamanych ludzkich kości, których pochodzenie pozostawało zagadką. Teraz szczegółowa analiza pierwszych odkrytych na stanowisku grobów dostarcza nowego wyjaśnienia.
Część szczątków mogła trafić do monumentalnych budowli nie w wyniku praktyk rytualnych, lecz wskutek erozji i osuwania się ziemi z wyżej położonych części osady. Wyniki badań opublikowanych 22 września 2026 roku w czasopiśmie "PLOS One" to kolejny argument na rzecz tezy, że Göbekli Tepe nie było wyłącznie ośrodkiem ceremonialnym. Mogło być również miejscem, w którym ludzie mieszkali, prowadzili codzienne życie i chowali swoich zmarłych.
Monumentalny kompleks z początków neolitu
Göbekli Tepe znajduje się około 15 kilometrów na północny wschód od miasta Şanlıurfa w południowo-wschodniej Turcji. To jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych pozwalających badać początki osiadłego trybu życia i przemiany, które ostatecznie doprowadziły do rozwoju rolnictwa.
Historia kompleksu sięga około 9600 roku p.n.e. Jego najbardziej charakterystycznym elementem są monumentalne kamienne filary w kształcie litery T, niekiedy osiągające wysokość 5,5 metra. Na wielu z nich zachowały się płaskorzeźby przedstawiające dzikie zwierzęta.
Przez pierwsze dwie dekady badań Göbekli Tepe interpretowano przede wszystkim jako miejsce spotkań i ceremonii społeczności łowiecko-zbierackich. Zgodnie z tą koncepcją ludzie mieli przybywać tu okresowo, nie tworząc dużej, stale zamieszkanej osady.
W ostatnich latach obraz ten zaczął się jednak zmieniać. Kolejne wykopaliska ujawniły pozostałości budynków mieszkalnych i ślady codziennych zajęć. Nowa publikacja niemieckich archeologów Julii Gresky i Lee Clare'a dostarcza dodatkowych dowodów na to, że życie mieszkańców Göbekli Tepe nie ograniczało się do działalności ceremonialnej.
Dwa groby i szczątki co najmniej czterech osób
Badacze opisali dwa pochówki pochodzące z okresu neolitu przedceramicznego B, datowanego w tym regionie na lata 8700-8000 p.n.e. Pierwszy grób odkryto w 2012 roku, ale jego eksplorację przeprowadzono dopiero dziesięć lat później. Drugi odnaleziono w 2017 roku podczas prac związanych z budową zadaszenia chroniącego stanowisko. Należał on do młodej kobiety w wieku około 20-30 lat, którą złożono do grobu na boku, w pozycji skulonej.
Szczególnie interesujący okazał się też grób zbiorowy umieszczony pod podłogą prostokątnego budynku. W wykutej w posadzce jamie o nerkowatym kształcie znajdowały się szczątki co najmniej trzech osób: kobiety w wieku przynajmniej 35 lat, mężczyzny w wieku od 20 do 30 lat oraz dziewczynki w wieku około 11-14 lat. Układ kości wskazuje, że szczątki nie zachowały się w pierwotnych pozycjach anatomicznych.
Czaszki znajdowały się w południowo-wschodniej części grobu, inne kości zgromadzono bliżej środka, natomiast część kości długich ułożono wzdłuż zachodniej ściany. Co więcej, naukowcy nie wykluczają, że w jamie znajdowały się również szczątki czwartej osoby. Jedna z czaszek wydaje się bowiem zbyt dojrzała, aby mogła należeć do nastolatki, a dwie kości śródstopia różnią się budową od pozostałych.
Zagadka 928 fragmentów ludzkich kości
Od rozpoczęcia wykopalisk w 1995 roku archeolodzy zgromadzili w Göbekli Tepe 928 pojedynczych fragmentów ludzkich kości, pochodzących od osób różnej płci i w różnym wieku. Znajdowano je przede wszystkim w ziemi wypełniającej monumentalne budowle oraz w przestrzeniach między nimi.
Ich rozmieszczenie od dawna budziło pytania. Kości były mocno rozdrobnione, przemieszane z kamieniami, narzędziami i szczątkami zwierząt. Część nosiła ślady celowych nacięć, co skłaniało badaczy do rozważania, czy w Göbekli Tepe praktykowano szczególne rytuały związane ze zmarłymi, w tym kult czaszek.
Nowe odkrycia pozwoliły spojrzeć na problem z innej perspektywy. Okazało się, że kości pochodzące z zachowanych grobów noszą podobne ślady zniszczeń jak szczątki znajdowane w monumentalnych budowlach. W obu przypadkach zaobserwowano liczne pęknięcia, twarde osady wapienne oraz ślady aktywności gryzoni.
Według autorów publikacji część uszkodzeń mogła powstać już po pochówku, wskutek nacisku kolejnych warstw ziemi i działania osadów wapiennych. Oznacza to, że samo rozdrobnienie szczątków nie musi świadczyć o ich celowym rozbijaniu przez ludzi.
Nie oznacza to jednak, że archeolodzy odrzucają możliwość istnienia praktyk rytualnych. Na niektórych fragmentach czaszek rzeczywiście zidentyfikowano głębokie nacięcia świadczące o celowym działaniu człowieka. Możliwe więc, że w Göbekli Tepe współistniały różne zwyczaje pogrzebowe, a szczątki trafiały do monumentalnych budowli na więcej niż jeden sposób.













