Co się dzieje na Antarktydzie? Kolejne badania
Antarktyda to kontynent położony w regionie Antarktyki, na południowej półkuli. Jest najbardziej wysunięty na południe spośród wszystkich lądów na Ziemi. Niemal cały obszar Antarktydy obejmuje lodowa pokrywa, miejscami bardzo gruba. Ze względu na swoje położenie i surowe warunki miejsce to od dawna fascynuje ludzi na całym świecie, a także przyciąga naukowców prowadzących tam badania.
Teraz międzynarodowy zespół badawczy podjął się ambitnego projektu, dla którego punktem wyjścia jest długi rdzeń osadów, wydobyty spod grubej pokrywy lodowej Crary Ice Rise w rejonie Morza Rossa u wybrzeży Antarktydy Zachodniej. Uzyskana próbka to cenne archiwum. "Każdą warstwę możemy czytać tak, jak czyta się stronę książki" - mówią badacze.
Przebili się przez ponad pół kilometra lodu Antarktydy
"Pobranie kluczowej próbki osadu spod warstwy lodu o grubości 523 metrów nie było łatwe" - zaznaczają. Z racji lokalizacji, surowych warunków oraz skomplikowanego procesu pobierania próbek z użyciem maszyny wiertniczej, realizacja projektu wymagała bardzo dużej koordynacji. Po trzykrotnych próbach badaczom udało się uzyskać długi i dobrze zachowany rdzeń osadowy. Naukowcy traktują wydobyte warstwy błota i skał jak "księgę historii Ziemi", zapisującą zmiany klimatu i środowiska sprzed tysięcy, a nawet milionów lat. Kluczowe znaczenie ma to, że każda warstwa osadu odpowiada innemu okresowi w historii Ziemi.
W badaniach uczestniczył międzynarodowy zespół, złożony z kilkudziesięciu specjalistów, którzy wspólnie analizowali ponad 200 metrów próbki. Rdzeń został wcześniej pocięty, zeskanowany i dokładnie opisany. Naukowcy przyglądali się jego właściwościom - kolorowi, gęstości, składowi chemicznemu - aby odtworzyć warunki środowiskowe z przeszłości. Celem analiz jest bowiem zrozumienie, jak zmiany na Antarktydzie mogą wpłynąć na globalny wzrost poziomu mórz.
Zapomnij o kryształowych kulach i fusach z herbaty - to wiekowe błoto i skały pomogą nam przewidzieć naszą przyszłość
Cenna próbka pomoże "przewidzieć naszą przyszłość"
Badania prowadzono w ramach projektu "Wrażliwość pokrywy lodowej Antarktydy Zachodniej na ocieplenie o 2 stopnie Celsjusza". Analizując długi rdzeń, badacze mogą prześledzić, jak lądolód Antarktydy reagował na zmiany temperatury w przeszłości. To z kolei pozwala oszacować, jak szybko może topnieć w przyszłości - zwłaszcza przy ociepleniu klimatu o około 2°C, co jest jednym z głównych scenariuszy rozważanych przez naukowców. Jeśli dawniej przy wyższych temperaturach lód topniał szybko, to istnieje duże ryzyko, że podobna reakcja nastąpi także teraz. Zamiast więc przewidywać przyszłość na podstawie modeli teoretycznych, naukowcy "czytają" zachowany w osadach zapis przeszłości.
Antarktyda ma bowiem ogromne znaczenie globalne. To, co dzieje się na tym odległym kontynencie, wpływa na poziom mórz na całym świecie. Nawet niewielkie zmiany w stabilności lądolodu Antarktydy Zachodniej (WAIS) mogą przełożyć się na odczuwalny wzrost poziomu wód, zagrażający obszarom przybrzeżnym. Najważniejsze pytanie brzmi nie "czy", ale "jak szybko" lód może się topić. Badania rdzenie mogą pomóc to lepiej zrozumieć.
To, co dzieje się na Antarktydzie, nie pozostaje na Antarktydzie - ma globalne konsekwencje
To jeszcze nie koniec prac przy rdzeniu. Zostanie on umieszczony w repozytorium i przekazany do dalszych analiz w różnych ośrodkach naukowych na całym świecie. Każde kolejne badanie może pomóc lepiej zrozumieć Antarktydę i dostarczyć nowych informacji o tym, co może nas czekać w przyszłości.












