Aktualizacja: Drugi stopień rakiety Falcon 9 wystrzelonej w styczniu 2025 r. miał uderzyć w Księżyc dziś z rana o godzinie 8:35 czasu w Polsce. Na razie nie wiadomo, czy powstał nowy krater. To da się ustalić dopiero po bliskim zobrazowaniu miejsca kolizji.
W stronę Księżyca zmierza drugi stopień rakiety Falcon 9, którą SpaceX wystrzeliło w kosmos ponad półtora roku temu. Rozpędzony fragment ważący kilka ton roztrzaska się o powierzchnię Srebrnego Globu i nastąpi to dosłownie za godzinę.
Drugi stopień rakiety Falcon 9 uderzy w Księżyc i powstanie nowy krater
Wspomniany element Falcona 9 ma nazwę 2025-010D i obecnie znajduje się bardzo blisko Księżyca. Pędzi rozpędzony do prędkości aż 2,43 km/s, czyli prawie 8700 km/h. Fragment jest spory, bo ma około 13,8 metra długości i 3,7 metra średnicy. Ponadto waży około 4000 kilogramów.
Stopień 2025-010D jest więc na tyle duży, że w połączeniu z ogromną prędkością doprowadzi najprawdopodobniej do powstania na Księżycu nowego krateru. Jego średnicę szacuje się na około 20-30 metrów, a głębokość na kilka metrów.
Do uderzenia ma dojść o godzinie 8:35 polskiego czasu. Być może będzie temu towarzyszyć chwilowy błysk, ale w kraju go nie zobaczymy. Do zderzenia dojdzie po widocznej z Ziemi stronie Srebrnego Globu, przy wschodniej krawędzi tarczy.
Księżyc nie ma atmosfery, a więc wspomniany drugi stopień rakiety Falcon 9 nie zostanie zwolniony. Siła uderzenia będzie duża i z pewnością doprowadzi do wzburzenia zalegającego na powierzchni regolitu. Prawdopodobnie zostanie on rozsypany na obszarze o średnicy około 70 metrów.
SpaceX wystrzeliło rakietę Falcon 9 w ramach misji na Księżyc
Rakieta Falcon 9, której drugi stopień 2025-010D uderzy w Srebrny Glob, została wystrzelona przez SpaceX w styczniu 2025 r. W ramach misji księżycowej, której celem było dostarczenie dwóch prywatnych lądowników. Były to Blue Ghost firmy Firefly Aerospace oraz Hakuto-R Resilience japońskiego ispace.
Booster po starcie wrócił na Ziemię, ale drugi stopień Falcona 9 pozostał w kosmosie i zaczął oddziaływać z grawitacją naszej planety i Księżyca, co ostatecznie doprowadziło do skierowania fragmentu w stronę Srebrnego Globu. Samo uderzenie z czasem stało się pewne i było tylko kwestią czasu.
Warto dodać, że nad miejscem uderzenia przeleciała sonda księżycowa NASA Lunar Reconnaissance Orbiter, która zrobiła zdjęcie. Wkrótce odbędzie się kolejny przelot i na nowych obrazach być może będziemy już mogli zobaczyć krater powstały w wyniku uderzenia.
To nie pierwszy raz, gdy kosmiczny śmieć uderza w Księżyc. Podobna sytuacja wydarzyła się kilka lat temu. W 2022 r. na powierzchnię Srebrnego Globu spadł fragment chińskiej rakiety, którą wykorzystano kilka lat wcześniej w ramach misji Chang'e 5 T1.












