Spis treści:
- Ganimedes największym księżycem w Układzie Słonecznym
- Największa góra w Układzie Słonecznym - Olympus Mons
- Ceres - największa planetoida w Układzie Słonecznym
- Największy kanion w Układzie Słonecznym to Valles Marineris
- Największy krater uderzeniowy w Układzie Słonecznym na Księżycu
Układ Słoneczny to nie tylko Słońce i osiem planet. Największą z nich jest oczywiście Jowisz, ale czy wiecie jakie inne obiekty oraz struktury są rekordowo wielkie w całym systemie? Wybraliśmy najciekawsze z nich.
Ganimedes największym księżycem w Układzie Słonecznym
Ziemia ma tylko jeden księżyc, ale w całym Układzie Słonecznym są ich setki. Obiekty tego typu skupiają się przede wszystkim w pobliżu planet zewnętrznych i tutaj rekordzistą jest Saturn. Jednak największy księżyc w całym systemie okrąża inny świat. To Ganimedes, który orbituje w pobliżu Jowisza.
Ganimedes to nie tylko największy księżyc Jowisza, ale również rekordzista w całym Układzie Słonecznym. Jest ogromny, bo rozmiarami przewyższa nawet planetę Merkury. Jego średnica przekracza 5,26 tys. kilometra i został odkryty przez Galileusza w 1610 r.

Największy księżyc Układu Słonecznego jest światem lodowym i składa się w znacznym stopniu z lodu wodnego. W środku jest żelazne jądro otoczone krzemianowym płaszczem. Naukowcy twierdzą, że pod powierzchnią Ganimedesa może znajdować się ocean słonej wody.
Ganimedes to jedyny znany księżyc w Układzie Słonecznym, który ma pole magnetyczne tworzące delikatną magnetosferę. Występuje tam również bardzo rzadka atmosfera, która składa się niemal w 100 proc. z tlenu, który powstaje w wyniku dysocjacji lodu na powierzchni poprzez napromieniowanie.
Największa góra w Układzie Słonecznym - Olympus Mons
Pod tym względem absolutnym rekordzistą jest Mars. To na jego powierzchni znajduje się ogromny wygasły wulkan Olympus Mons, który jest około 2,5 razy wyższy w porównaniu do Mount Everest.
Olympus Mons to potężna struktura. Wznosi się nad poziom odniesienia na ponad 21 kilometrów, a wybitność względem otaczającej równiny to około 26 kilometrów. Podstawa góry również jest wielka, bo rozciąga się na ponad 600 kilometrów. Pod względem powierzchni jest zbliżona do całej Polski.
W rzeczywistości jest to wygasły wulkan znajdujący się w regionie Tharsis Montes. W pobliżu są także inne wielkie góry o podobnym pochodzeniu. Na szczycie Olympus Mons jest potężny krater o średnicy około 85 kilometrów oraz głębokości sięgającej 3 kilometrów.

Sama góra ma dosyć łagodne nachylenie około 5 stopni. Co nie zmienia faktu, że przy tak wielkich rozmiarach występują ogromne osuwiska oraz urwiska. Wybrane z nich mają po kilka kilometrów wysokości.
Olympus Mons jest tak ogromnym wulkanem z racji warunków panujących na Marsie związanych z jego geologią. Aktywność lawowa musiała występować przez bardzo długi czas i nie była hamowana płytami tektonicznymi.
Ceres - największa planetoida w Układzie Słonecznym
Tym obiektem jest Ceres, która znajduje się w pasie głównym między Marsem a Jowiszem. To nie tylko największa planetoida w Układzie Słonecznym, ale zarazem planeta karłowata.
Ceres odkryto na początku XIX wieku. Średnicę obiektu szacuje się na 939 kilometrów i z Ziemi można ją dostrzec nawet przez lornetkę. Planeta karłowata krąży w średniej odległości 2,76 jednostki astronomicznej (jedna określa średnią odległość Ziemi od Słońca) od gwiazdy Układu Słonecznego. Na jedno okrążenie potrzebuje ponad 4,5 roku ziemskiego.

Planeta karłowata ma masę około 9,4 x 1020 kilograma i szacuje się, że jest to około 1/3 całej masy pasu planetoid. Świat w dużym stopniu składa się z lodu wodnego. Jego ilość jest spora, bo szacuje się, że to pięć razy więcej niż całej słodkiej wody na Ziemi.
Naukowcy sądzą, że Ceres to pozostałość po nieuformowanej planecie. Prawdopodobnie przeszkodą stały się siły grawitacyjne ze strony Marsa i Jowisza. W szczególności tego drugiego świata.
Ceres doczekała się dotychczas tylko jednej misji, która pozwoliła na przeprowadzenie badań z bliska. Mowa o Dawn agencji NASA. Sonda weszła na orbitę planety karłowatej w marcu 2015 r. Obserwacje zakończono pod koniec października 2018 r.
Największy kanion w Układzie Słonecznym to Valles Marineris
Przy nim Wielki Kanion Kolorado to mikrus. Największa struktura tego typu znajduje się na Marsie. Mowa o Valles Marineris, którym jest największym znanym kanionem w Całym Układzie Słonecznym.
Valles Marineris to ogromna struktura, która znajduje się całkiem niedaleko wspomnianej góry Olympus Mons. Do rekordowo wielkiego wulkanu po linii prostej jest tylko kilka tys. kilometrów. Największy kanion w Układzie Słonecznym ciągnie się na około 5 tys. kilometrów i jest 10 razy większy od tego z Kolorado.

Sama rekordowa długość to nie wszystko. Valles Marineris ma też około 200 kilometrów szerokości, a średnia głębokość to 5,8 tys. metra. W rekordowych miejscach sięga aż 11 tys. metrów.
Jak powstała tak ogromna struktura? Prawdopodobnie jest to efekt pęknięcia, do którego doszło kilka mld lat temu, gdy Mars był bardzo młody i dopiero stygnął.
Największy krater uderzeniowy w Układzie Słonecznym na Księżycu
Ten rekordzista jest całkiem blisko nas. Największy krater uderzeniowy nie znajduje się na Ziemi, a na Księżycu i jest nim Basen Biegun Południowy - Aitken, który jest ogromny i pokrywa dużą część powierzchni Srebrnego Globu.
Basen Biegun Południowy - Aitken ma średnicę około 2,5 tys. kilometra. Natomiast głębokość sięga 13 kilometrów. Uderzenie, które go stworzyło, musiało być naprawdę potężne. Do tego stopnia, że wyrwało materiał znajdujący się w głębszych warstwach pod powierzchnią Srebrnego Globu, czyli z jego płaszcza.

Uczeni sądzą, że powstał ponad 4 mld lat temu, gdy młody Układ Słoneczny był jeszcze chaotycznym miejscem, gdzie dochodziło do licznych zderzeń. Basen Biegun Południowy - Aitken jest nawet większy od marsjańskiego Hellas Planitia o średnicy około 2,1 tys. kilometra i głębokości 8 kilometrów.
Niestety rekordowy krater w Układzie Słonecznym nie jest widoczny z Ziemi, bo znajduje się po drugiej stronie Księżyca. W 2024 r. odbyła się tam robotyczna misja Chin, czyli Chang'e 6. W jej ramach udało się pierwszy raz w historii sprowadzić na naszą planetę próbki z niewidocznej z Ziemi strony Srebrnego Globu.











