Rozwiązali jedną z zagadek Grenlandii. Naukowcy mają wyjaśnienie
Na Grenlandii zachodzą procesy w głębi pokrywy lodowej, których przez ponad 10 lat badacze nie potrafili wytłumaczyć. Teraz naukowcy z Uniwersytetu w Bergen ogłosili, że prawdopodobnie udało im się znaleźć rozwiązanie tej zagadki. "To jak ekscytujący wybryk natury", mówią o odkryciu eksperci.

Naukowcy rozwiązali jedną z zagadek Grenlandii
Grenlandia (Kalaallit Nunaat), autonomiczne terytorium zależne Danii, to największa i najzimniejsza niekontynentalna wyspa świata. Obszar o powierzchni ok. 2 166 086 km² zlokalizowany jest w północnej części Oceanu Atlantyckiego. Rejon ten pojawia się regularnie w mediach w kontekście geopolityki, nowych szlaków morskich i zmiany klimatu.
Doniesienia koncentrują się także na odkryciach naukowych. Najnowsze dane dotyczą dziwnego zachowania lodu na Grenlandii. Zjawisko od ponad 10 lat stanowiło zagadkę - teraz jednak udało się ją rozwiązać.
Pokrywa lodowa Grenlandii jak "wrzący garnek makaronu"
Głęboko pod powierzchnią lądolodu Grenlandii istnieją ogromne, wirujące, pióropuszowe struktury. Zachowują się one nietypowo, jak na lód - przypomina to bardziej ruchy w gorącym płaszczu Ziemi, niż zachowanie sztywnej bryły lodu. Naukowcy z Uniwersytetu w Bergen przyjrzeli się bliżej powstawaniu tego zjawiska.
Szeroko zakrojone analizy przyniosły przełom - nowe ustalenia pokazują, że te dziwne wzory powstają w wyniku konwekcji termicznej - bardzo powolnego "gotowania się" lodu, napędzanego różnicami temperatur w pionie. Nowe badania opublikowano w "The Cryosphere".
- Zwykle myślimy o lodzie jako o materiale stałym, więc odkrycie, że części pokrywy lodowej Grenlandii faktycznie podlegają konwekcji termicznej, przypominającej wrzący garnek makaronu, jest równie niezwykłe, co fascynujące - mówi współautor artykułu, Andreas Born, profesor w Centrum Badań Klimatu Bjerknes w Bergen i na Wydziale Nauk o Ziemi Uniwersytetu w Barcelonie.
Badania na Grenlandii. "To jak ekscytujący wybryk natury"
Pod ogromnym ciśnieniem i przy odpowiednich warunkach termicznych lód staje się wystarczająco plastyczny, aby taki proces mógł zachodzić.
- Odkrycie, że konwekcja termiczna może zachodzić w obrębie pokrywy lodowej, nieco przeczy naszej intuicji i oczekiwaniom. Lód jest jednak co najmniej milion razy bardziej miękki niż płaszcz Ziemi, więc prawa fizyki po prostu działają. To jak ekscytujący wybryk natury - mówi glacjolog i główny autor badania, Robert Law.
Nowe odkrycie może pomóc zmniejszyć niepewności w modelach przyszłych zmian masy lądolodu i podnoszenia poziomu mórz - ale zmiany te nie oznaczają automatycznie szybszego topnienia. Naukowcy podkreślają, że potrzebne są dalsze badania, a sama "miękkość" lodu nie przesądza o tempie utraty pokrywy lodowej.











