W skrócie
- W ciągu jednej doby na Słońcu odnotowano dziesięć rozbłysków klasy M, z których części towarzyszyły koronalne wyrzuty masy skierowane częściowo w stronę Ziemi.
- Pierwsze skutki ostatnich rozbłysków słonecznych mogą dotrzeć do Ziemi w piątek 3 lipca, wywołując burzę geomagnetyczną o szacowanym nasileniu G2 w nocy.
- Na obecnym etapie trudno określić, czy prognozowana zorza polarna będzie widoczna na terenie Polski, co zależy od różnych czynników.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Słońce obecnie pomału przechodzi w spokojniejszą fazę 11-letniego cyklu, ale jego aktywność nadal bywa wzmożona. Świadczą o tym ostatnie dni. Doszło do kilkunastu rozbłysków słonecznych i części z nich towarzyszyły koronalne wyrzuty masy. Są więc duże szanse na zorzę polarną.
10 rozbłysków słonecznych w ciągu jednej doby
Słońce we wtorek 30 czerwca wyrzuciła potężny rozbłysk klasy X1.1 i na tym się nie skończyło. W ciągu zaledwie jednej doby zanotowano aż 10 podobnych zdarzeń. Wszystkie z nich były rozbłyskami klasy M, czyli średniej. Co ważne, części towarzyszyły koronalne wyrzuty masy.
Wspomniane koronalne wyrzuty masy wydają się być choć częściowo skierowane w stronę Ziemi. To oznacza, że niedługo dotrą do naszej planety i powstaną burze geomagnetyczne.
Dokładna liczba tych burz słonecznych mających dotrzeć do Ziemi oraz ich skuteczność są razie w fazie obliczeń. Mimo to prognozy pogody kosmicznej zakładają, że może nas czekać wzmożona aktywność geomagnetyczna. Co za tym idzie, są spore szanse na wystąpienie zorzy polarnej.
Zorza polarna na Ziemi możliwa już w piątek 3 lipca
Pierwsze efekty ostatnich rozbłysków słonecznych mogą pojawić się na Ziemi już w najbliższy piątek, czyli 3 lipca. Wstępne modelowanie zakłada nawet kilka zjawisk, a trzy z nich dają największy potencjał dla wystąpienia zorzy.
Informacje udostępnione przez Centrum Prognoz Pogody Kosmicznej NOAA (Narodowej Agencji Oceanów i Atmosfery) mówią o możliwości wystąpienia burzy geomagnetycznej już dziś w nocy z czwartku na piątek (z potencjałem od około godziny 2:00 do 5:00 czasu w Polsce). Nasilenie szacuje się na G2. Natomiast w ciągu dnia przewidywany jest spadek do G1. Wstępnie mówi się, że efekty rozbłysków mogą być odczuwalne nawet do niedzieli 6 lipca.
Na razie trudno stwierdzić, czy zorza polarna będzie widoczna także w Polsce. Mniejsze natężenie zjawiska w skali to jedno, ale wpływ na to mają także inne czynniki. Bardziej dokładne prognozy mogą pojawić się dziś w ciągu dnia i z pewnością warto śledzić alerty oraz wierzyć, że warunki atmosferyczne umożliwią obserwację zorzy.












