W skrócie
- Według naukowców mogła zostać wykryta pierwsza sygnatura horyzontu zdarzeń czarnej dziury przy użyciu fal grawitacyjnych.
- Badania skupiły się na szczególnym zjawisku GW250114, które umożliwiło odebranie bardzo czystych sygnałów fal grawitacyjnych.
- Analiza sygnałów wykazała zachowania zgodne z teorią, ale potrzebne są dalsze badania i porównania.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Czarne dziury to obiekty, które skrywają przed nami jeszcze wiele tajemnic. Pochłaniają światło, a więc nie można ich zobaczyć. To co widać często na zdjęciach, to w rzeczywistości dysk akrecyjny z materią. Granicą między tymi dwoma zjawiskami jest horyzont zdarzeń, czyli sfera otaczająca czarną dziurę. Naukowcy twierdzą, że po raz pierwszy mogli odkryć jej sygnatury.
Naukowcy mogli odkryć pierwsze sygnatury horyzontu zdarzeń czarnej dziury
Horyzont zdarzeń to umowna granica, którą nazywa się także "punktem bez odwrotu". To oznacza, że jej przekroczenie uniemożliwia ucieczkę z czarnej dziury, również światłu, a więc zaobserwowanie takiego zjawiska wydaje się wręcz niemożliwe. Dlatego uczeni postanowili poszukać innego sposobu i skupili się na falach grawitacyjnych.
Horyzont zdarzeń nie jest czymś, co możemy zobaczyć bezpośrednio za pomocą światła, ponieważ z definicji nic z niego nie ucieka. Fale grawitacyjne otwierają nam jednak inną drogę
"Kiedy dwie czarne dziury krążą wokół siebie i łączą się, ten gwałtowny proces zaburza samą czasoprzestrzeń w obszarze bardzo bliskim horyzontowi ostatecznej czarnej dziury" - precyzuje Sizheng Ma. Ostatecznie fale grawitacyjne mogą uciekać na zewnątrz i docierać do detektorów.
Zaobserwowanie takich zjawisk nie jest też proste i dlatego uczeni musieli skupić się na bardzo silnym zderzeniu. Takim okazało się GW250114, co pozwoliło na odebranie najczystszych sygnałów fal grawitacyjnych w historii.
Odebrane dane wykazały zachowania zgodne z teorią czarnych dziur
Uczeni po odebraniu sygnałów i tak mieli mieszane uczucia. Jednak ich dokładna analiza wykazała, że zachowanie było dokładnie takie, jak zakłada teoria. "O wow, to może być prawdziwe" - dodał fizyk.
To jednak nadal nie jest w 100 proc. pewne. Uczeni twierdzą, że rzeczywiście mogli odkryć pierwsze sygnatury horyzontu zdarzeń czarnej dziury, ale w rzeczywistości wymaga to jeszcze dalszych badań. Również przeprowadzenia porównań z innymi sygnałami fal grawitacyjnych.
Jeśli jednak odkrycie się potwierdzi, to będzie stanowiło ogromny przełom w astrofizyce. Naukowcy uważają, że na tej podstawie będzie można m.in. spróbować oszacować prędkość obrotu horyzontu zdarzeń czy uzyskać dodatkowe informacje o oddziałującej silnej grawitacji.











