Tajemnicze sygnały radiowe z kosmosu. Uczeni rozwiązali zagadkę sprzed 20 lat
Ponad 20 lat temu naukowcy przechwycili tajemnicze sygnały radiowe z kosmosu, których źródło pozostawało zagadką do dziś. Po dwóch dekadach uczeni twierdzą, że wiedzą czym były długookresowe transjenty radiowe. Źródłem zjawiska okazał się układ podwójny, w którym "wampiryczna gwiazda" przechwytuje materię z towarzysza.

W skrócie
- Od ponad 20 lat naukowcy analizowali tajemnicze sygnały radiowe z kosmosu, których pochodzenie nie było dotychczas znane.
- Ustalono, że długookresowe transjenty radiowe mogą być związane z symbiotycznymi układami podwójnymi, w których biały karzeł pobiera materię z towarzysza.
- Badania sugerują, że podobne sygnały mogą pochodzić z różnych źródeł i będą nadal szczegółowo analizowane.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Naukowcy odkryli tajemnicze, długookresowe transjenty radiowe w 2005 r. Początkowo nie było wiadomo, co jest ich źródłem. Astronomowie podejrzewali, że mogą to być wysoce magnetyczne gwiazdy neutronowe, czyli magnetary. Jednak nowe badania sugerują, że tego typu sygnały mogą być emitowane również przez inne ciała niebieskie.
Przejściowe sygnały radiowe emitowane przez symbiotyczne układy podwójne
Grupa naukowców, którą kierował Kovi Rose z Uniwersytetu w Sydney, postanowiła przyjrzeć się tym sygnałom sprzed ponad dwóch dekad i w tym celu wykorzystano australijski radioteleskop SKA Pathfinder (ASKAP). I choć wyniki badań nie sprawiły, że wykluczono magnetary, tak udało się ustalić, że źródłem tego typu transmisji może być także coś innego.
Badania wykazały, że długookresowe transjenty radiowe mogą być emitowane także przez symbiotyczne układy podwójne. Są to systemy, w których znajdują się dwie gwiazdy i jedna z nich żeruje na drugiej.
Długookresowe transjenty radiowe od lat stanowią zagadkę dla astronomów. Teraz udało nam się wykazać, że źródłem jednego z tych transjentów jest biały karzeł aktywnie pobierający materię z gwiazdy towarzyszącej
Symbiotyczny układ podwójny z wampiryczną gwiazdą
Wspomniany układ podwójny został skatalogowany pod nazwą ASKAP J1745-5051 i zawiera "wampiryczną gwiazdę". To biały karzeł, którego średnicę szacuje się na podobną do Ziemi. Jednak masa jest znacznie większa i pod tym względem obiektowi jest bliżej do Słońca.
Drugą gwiazdą w ASKAP J1745-5051 jest czerwony karzeł, który odgrywa rolę "ofiary". Biały karzeł odziera go z materii, która następnie jest przechwytywana. Procesowi towarzyszą wspomniane długookresowe błyski radiowe, ale to nie wszystko. Badacze zidentyfikowali również emisje promieniowania rentgenowskiego.
Promienie rentgenowskie powstają, gdy materia spiralnie opada z czerwonego karła na białego karła. To powoduje tarcie i wzrost temperatury do setek tysięcy, a nawet milionów stopni Celsjusza. To na tyle dużo, że może dochodzić do promieniowania rentgenowskiego.
Obie gwiazdy są bardzo blisko siebie. Jeden obieg trwa zaledwie 1,4 godziny, a sama orbita jest silnie eliptyczna. Podczas zbliżenia pole magnetyczne obiektów zderza się i to powoduje odrywanie naładowanych cząstek.
Tajemnicze sygnały radiowe z kosmosu obiektem dalszych badań
Naukowcom udało się rozwiązać zagadkę jednego z transjentów, ale z pewnością nie wszystkich. Uczeni nie mają złudzeń i ich źródła mogą być różne. Wskazuje się choćby na wspomniane wcześniej magnetary. Badania będą kontynuowane.
Ten system pozwala nam dekodować te sygnały. Może nam pomóc określić, czy inne długookresowe transjenty przypominają bardziej pulsary, czy układy białych karłów
Wyniki badań opublikowano na początku czerwca w czasopiśmie "Nature Astronomy".










