Spis treści:
- Tysiące lat historii. Wielkie odkrycie w Turcji
- Ślady po potężnym królestwie Lidii. Badania w dawnej stolicy
- Odkrycie w Sardes. 2,2 m wysokości i niemal 2500 lat
- Zabytki, widoki, atrakcje. Zwiedzanie Sardes i okolicy
Tysiące lat historii. Wielkie odkrycie w Turcji
Tereny dzisiejszej Turcji od tysięcy lat były miejscem spotkań wielkich cywilizacji, kultur i imperiów. Niemal każdy zakątek tej ziemi kryje ślady przeszłości - od monumentalnych miast i świątyń po pozostałości bitew, handlowych szlaków i codziennego życia ludów zasiedlających ten rejon przed wiekami.
Prowadzone w Turcji badania archeologiczne nieustannie dostarczają nowych informacji o tym, jak rozwijały się i upadały kolejne potęgi, które kształtowały dzieje tej części świata.
Teraz kolejne fascynujące znalezisko ujrzało światło dzienne - doszło do niego na terenie historycznej Anatolii, w dawnej stolicy bogatego królestwa Lidii - starożytnym mieście Sardes.
O kulisach nowego odkrycia opowiedział GeekWeekowi Nicholas Cahill, kierownik wykopalisk w Sardes, profesor na Uniwersytecie Wisconsin-Madison.
Ślady po potężnym królestwie Lidii. Badania w dawnej stolicy
Królestwo Lidii ze stolicą w Sardes słynęło z licznych bogactw. To stąd pochodzą najstarsze znane monety w historii - już w VII w. p.n.e. bito je z pozyskiwanego z rzeki Paktol elektrum, stopu złota i srebra z domieszkami. Wprowadzenie monet zrewolucjonizowało handel i na długo uplasowało Lidię wysoko wśród ówczesnych mocarstw.
Ostatnim władcą lidyjskiego królestwa był Krezus, którego legendarny majątek dał początek znanemu do dziś zwrotowi "bogaty jak Krezus". Królestwo upadło w 546 roku p.n.e. po przegranej wojnie z królem Persji, Cyrusem Wielkim z dynastii Achemenidów. Po dawnym znaczeniu Lidii pozostały tylko ślady.
Ważnym świadectwem tej dawnej potęgi są wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO ruiny Sardes. Badania archeologiczne dowodzą, że nawet po upadku Lidii miasto to nadal stanowiło ważny ośrodek pod panowaniem perskim, greckim, rzymskim i bizantyjskim.
Teraz na tym cennym stanowisku doszło do nowego ważnego odkrycia. Podczas badań koordynowanych przez Generalną Dyrekcję Dziedzictwa Kulturowego i Muzeów Ministerstwa Kultury i Turystyki archeolodzy odsłonili mierzący ponad 2 metry marmurowy posąg liczący niemal 2500 lat, którego cechy wskazują na kulturę lidyjską. Zabytek może rzucić nowe światło na sztukę, wierzenia i codzienne życie z tego regionu.
- Marmurowy posąg o wysokości 2,2 metra wyróżnia się monumentalnymi rozmiarami, bardzo dobrym stanem zachowania oraz niezwykłymi detalami, dzięki czemu należy do najcenniejszych przykładów sztuki rzeźbiarskiej swojej epoki - poinformował Mehmet Nuri Ersoy, Minister Kultury i Turystyki Republiki Turcji.

Odkrycie w Sardes. 2,2 m wysokości i niemal 2500 lat
Rzeźba przedstawia stojącego młodego mężczyznę w charakterystycznym odzieniu - to właśnie szczególnie styl ubioru, niespotykany w podobnych rzeźbach z terenów historycznej Anatolii i Grecji, podkreśla lokalny charakter posągu i jego związek z kulturą lidyjską. Postać trzyma też w ręku owoc - możliwe, iż jest to pigwa, dar dla bogów.
Odkrycie zabytku było nietypowe. Monumentalna rzeźba została bowiem w czasach rzymskich wykorzystana ponownie - i wbudowana w drogę. Znaleziony w dwóch częściach posąg był ułożony twarzą do ziemi, co wpłynęło na zachowanie rysów twarzy i innych detali dzieła.
Kogo przedstawia rzeźba i co wnosi to odkrycie do badań nad historią dawnej stolicy Lidii? Odpowiedzi udzielił GeekWeekowi profesor Nicholas Cahill, kierownik wykopalisk w Sardes.
GeekWeek - Jakie były pierwsze reakcje archeologów po odnalezieniu posągu?
Prof. Nicholas Cahill - Jak wiadomo, rzeźba ta została wbudowana w rzymską drogę. Kiedy po raz pierwszy ją zauważyliśmy, byliśmy bardzo zaskoczeni - ponieważ widzieliśmy jedynie jej tył, który został całkowicie wygładzony przez ruch uliczny, nie wiedzieliśmy, w jakim stanie się zachowała. W miarę jej odsłaniania zastanawialiśmy się, czy te dwie części będą do siebie pasować - ale ostatecznie wygląda na to, że tak (choć oczywiście jeszcze ich nie połączyliśmy).

Czy rzeźba mogła przedstawiać konkretną osobę, czy też raczej była to postać symboliczna?
- Nie wiemy, czy przedstawia ona konkretną osobę, czy nie: ten sam problem dotyczy rzeźby greckiej, gdzie wciąż toczą się dyskusje, czy kuros [typ posągu w sztuce starożytnej Grecji, ukazujący młodzieńca - przyp.red.] przedstawiają śmiertelników, bogów, idealną młodość, czy coś innego.
Jakich nowych informacji na temat przeszłości tego stanowiska archeologicznego może dostarczyć to odkrycie?
- O Lidyjczykach wiemy znacznie mniej niż o Grekach - z tego okresu zachowało się wiele greckich miast i rzeźb, ale tylko w jednym mieście lidyjskim, właśnie w Sardes, zostały przeprowadzone wykopaliska, i tak naprawdę nie zbadaliśmy jeszcze zbyt dużej jego części.
Nie wiadomo więc, czy jest to konkretna postać, bóstwo, czy też symbol idealny. Odkrycie to pokazuje między innymi, jak wielką wagę przywiązywano do tradycji: mogliby na przykład nadać statule wygląd podobny do "Młodzieńca z Motyi" [marmurowy posąg odkryty w 1979 r. na sycylijskiej wyspie Motya, datowany na V w p.n.e. - przyp. red.], który pochodzi niemal dokładnie z tego samego okresu - ale zamiast tego na pierwszy rzut oka wygląda on jak posąg wykonany co najmniej 100 lat wcześniej.
Znalezisko ma z czasem stanąć w muzeum w Manisie. Jakie wyzwania wiążą się z konserwacją tak dużej marmurowej rzeźby?
- Głównym wyzwaniem będzie oczyszczenie powierzchni, zwłaszcza jeśli jest pomalowana - to może zająć lata. Następnie musimy połączyć dwie części, co jest dość proste (jak mi powiedziano), oraz ustalić, w jakiej pozycji stał posąg - pod jakim kątem: pochylony do przodu, idealnie pionowo itp. - a potem zamontować go na cokole. Nie ustaliliśmy jeszcze najlepszego sposobu montażu, ale dysponujemy wieloma doświadczonymi konserwatorami, którzy wykonali już wiele tego rodzaju prac - przekazał GeekWeekowi prof. Nicholas Cahill.

Nowe znalezisko po raz kolejny udowadnia, jak niezastąpioną rolę odgrywa archeologia w przywracaniu pamięci o dawnych cywilizacjach i ich bogatej historii.
Zabytki, widoki, atrakcje. Zwiedzanie Sardes i okolicy
Planując podróż do Turcji, warto rozważyć odwiedziny w rejonie, gdzie doszło do znaleziska i zwiedzić tereny, na których rozwijało się królestwo Lidii oraz kolejne imperia. W Sardes i okolicy zachowały się bowiem pozostałości starożytnych murów miejskich, pałaców, teatru i innych zabudowań sprzed wieków, jak ruiny świątyni Artemidy, zaliczanej do największych tego typu budowli świata antycznego.
Fascynującym miejsce są także lidyjskie kurhany Bin Tepe, wpisane razem z Sardes na listę dziedzictwa UNESCO. Ta starożytna nekropolia liczy ponad 100 monumentalnych kopców ziemnych, które w VI i VII wieku p.n.e. wzniesiono dla elit i władców potężnej Lidii. Kurhan króla Alyattesa (ojca Krezusa) został ujęty w księdze rekordów Guinnessa jako największy tego typu obiekt na świecie. Powierzchnia podstawy kopca Alyattesa zajmuje ponad 9 hektarów.
Rejon ten słynie jednak nie tylko z cennych zabytków, ale i pięknych widoków, gorących źródeł, malowniczych szlaków oraz doskonałej kuchni. Jak się tam dostać? Ruiny starożytnego miasta Sardes w prowincji Manisa znajdują się niecałe 100 km od Izmiru. Bezpośrednie loty z Polski do Izmiru realizowane są z Warszawy, z innych miast konieczna jest przesiadka. Na miejscu można skorzystać z oferty zorganizowanych wycieczek lub wynająć auto. Dawna stolica Lidii znajduje się w dystrykcie Salihli w Manisie w Turcji - przebiega tędy trasa europejska E96, łącząca Izmir z miejscowością Sivrihisar, gdzie odbija droga do stolicy Turcji - Ankary.











