Jeden z najsłynniejszych wraków z XVII wieku. Nowe odkrycia
Niemal cztery stulecia po katastrofie Batavii naukowcy ponownie przyjrzeli się towarom, które ten statek transportował. Specjaliści wykorzystali do tego nowoczesne metody badawcze.
Dzięki temu mogli odkryć nieznane wcześniej szczegóły związane z podróżą Batavii i epoką, w której powstawały pierwsze globalne sieci handlowe.
Wyniki analiz pokazują, że nawet niewielkie ślady mogą opowiedzieć historię ludzi, pracy i wymiany między odległymi zakątkami świata.
Zatopione w 1629 r. towary dziś ponownie poddawane są badaniom
Batavia to słynny galeon handlowy, którego wrak znaleziono u wybrzeży Australii Zachodniej. Ten zwodowany w 1628 roku statek należał do Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej. W pierwszą podróż statek ten wyruszył w kierunku dzisiejszej Dżakarty, był załadowany cennymi towarami - na jego pokładzie znajdowały się skrzynie z monetami, srebro, bloki piaskowca i inne towary handlowe, a także broń.

Niestety podróż nie przebiegała zgodnie z planem. Według ustaleń historyków część załogi, w tym pasażer Jeronimus Cornelisz, planowała przejęcie statku. W czerwcu 1629 r. jednostka rozbiła się, wchodząc na rafę w pobliżu wyspy Beacon - zginęło wówczas ok. 40 osób. W oczekiwaniu na pomoc wybuchł bunt kierowany przez Cornelisza, w wyniku którego zginęło ok. 125 osób. Statek ten zapisał się na kartach historii jako jeden z najsłynniejszych wraków z XVII wieku m.in. za sprawą tej masakry, uznawanej za jedną z najtragiczniejszych katastrof morskich w historii Australii.
Wrak Batavii oraz część dóbr przewożonych przez ten statek wydobyto w latach 70. XX wieku. Jednak dopiero wiele lat później nowe metody badawcze umożliwiły naukowcom dokładne przeanalizowanie tych zabytków. Na łamach "Journal of Archaeological Science: Reports" pojawiły się właśnie wyniki tych badań, prowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Curtin.
Analizy ładunku transportowanego przez statek Batavia
Jak wyjaśniają autorzy badań w artykule opublikowanym w "The Conversation", przeanalizowane zostały bloki piaskowca z wraku holenderskiego statku. Badacze skupili się na mikroskopijnych kryształach cyrkonu, które się w nich znajdowały. Tym sposobem naukowcy udowodnili, że pozornie identyczne bloki pochodziły z dwóch różnych niemieckich kamieniołomów: Bentheim i Obernkirchen. Kamienie były więc wcześniej transportowane oddzielnymi szlakami rzecznymi, a dopiero później trafiały do holenderskiego centrum handlowego (prawdopodobnie Amsterdamu), gdzie przygotowano je do wysyłki w kierunku głównego ośrodka Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej w Azji - dawnej Batavii, od której nazwę wziął sam statek.
Oznacza to, że już na początku XVII wieku istniał bardzo złożony i dobrze zorganizowany system współpracy między różnymi profesjami - np. górnikami, kamieniarzami, przewoźnikami, kupcami i żeglarzami. Jest to świadectwo skomplikowanej drogę przez europejskie sieci wydobycia, transportu i handlu z odległymi zakątkami świata.
Nowe ustalenia pokazują zatem, że nawet niewielkie kryształy zamknięte w skałach mogą ujawnić informacje, których nie zachowały żadne dokumenty. Dzięki nim naukowcy odtworzyli fragment XVII-wiecznego globalnego łańcucha dostaw, ukazując skalę organizacji i powiązań gospodarczych tamtych czasów.











