Zagadkowa budowla w podkieleckim lesie budzi emocje. Ten obiekt to unikat
W lesie niedaleko Kielc stoi zagadkowa budowla, której znaczenie przez lata zatarło się w pamięci mieszkańców. Od jakiegoś czasu o obiekcie zrobiło się jednak głośno - to niemal stuletni unikat, którego stan budzi spore emocje. Obecnie prowadzone są starania o zabezpieczenie geodezyjnego reliktu, jego renowację i wpisanie na listę zabytków.

Tajemnicze budowle w Polsce. Zagadka z woj. świętokrzyskiego
W Polsce rozsianych jest wiele ciekawych budowli, które owiane są legendami lub wiążą się z niezwykłymi historiami. Przykładem są tzw. mosty donikąd na obrzeżach Szczecina - wokół postawionych w środku lasu obiektów narosło wiele teorii.
Innym ciekawym punktem jest budowla wzniesiona w lesie nieopodal Kielc - w okolicy rezerwatu przyrody Barcza w Nadleśnictwie Zagnańsk w woj. świętokrzyskim. Przypominający nietypową piramidkę obiekt ma już swoje lata, a ostatnio zrobiło się o nim głośniej m.in. z powodu wzmianki w słuchowisku na łamach Radia Kielce. Autorzy "Wypraw w nieznane" oraz leśnicy wyjaśniają, co to za budowla.
Zapomniany obiekt w podkieleckim lesie. Ta budowla to unikat
Znaczenie budowli dla wielu osób odwiedzających te lasy pozostawało długo niejasne, zatarło się bowiem nieco w pamięci mieszkańców. W dodatku do miejsca tego trudno dotrzeć, bo nie prowadzą tam żadne oznakowane szlaki, co dodaje miejscu tajemniczości. Przez lata przypisywano obiektowi różne funkcje - od pomnika ofiar II wojny światowej lub nieznanego bohatera, po pozostałość wagi wagonowej związanej z dawną trasą kolejki wąskotorowej z Zagnańska do Nowej Słupi.
W rzeczywistości jest to ciekawy unikat - wiekowy reper fundamentalny. "Obelisk repera fundamentalnego w Barczy w powiecie kieleckim zbudowany został w 1927 r. na terenie dawnego kamieniołomu", przypomina Główny Urząd Geodezji i Kartografii. Reper ten to element przedwojennej sieci niwelacji precyzyjnej z lat 1926-1937. Była to sieć punktów o dokładnie ustalonych wysokościach względem poziomu morza, oparta na siedmiu reperach fundamentalnych, o najwyższej stabilności geologicznej i trwałości ich wysokości. Wzniesiono je w siedmiu lokalizacjach, lecz do dziś przetrwał tylko jeden.
"To jest unikat na skalę światową", mówią autorzy "Wypraw w nieznane" w Radiu Kielce. "Ale jego stan woła o pomstę do nieba. Zamiast chwalić się takimi unikatami, to czekamy, aż one rozsypią się w pył". Reper budzi emocje, ponieważ mimo swej wartości, jest w coraz gorszym stanie.
Reper fundamentalny trafi na listę zabytków i przejdzie renowację?
Od jakiegoś czasu trwają prace nad zabezpieczeniem unikatowego obiektu. Inicjatywę na rzecz jego ocalenia podjął Mariusz Meus (Honorowy Południk Krakowski), sprawę wspiera Świętokrzyski Oddział Stowarzyszenia Geodetów Polskich.
- Mamy nadzieję, że w 2026 uda się ustalić kwestie prawne, a w międzyczasie choćby zabezpieczyć prowizorycznie ten reper, by dotrwał do prac remontowych i renowacyjnych - komentuje na Facebooku Honorowy Południk Krakowski.
Temat trafił do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a Główny Urząd Geodezji i Kartografii wystąpił już z projektem zapewnienia urzędowej ochrony tego geodezyjnego unikatu. Odbyły się oględziny obiektu z udziałem Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Kielcach, powstała karta ewidencyjna, by włączyć obiekt do wojewódzkiej ewidencji zabytków.
- Mam nadzieję, że na 2028 - Rok Polskiej Geodezji - obiekt ten odzyska blask i stanie się pomnikiem przedwojennego miernictwa geodezyjnego - pisze Mariusz Meus.










