Zarejestrował nagranie z rozbłysku słonecznego. Dźwięki jak z horroru
Amator astronomii miał sporo szczęścia. Zdołał zarejestrować rozbłysk słoneczny, który wystąpił na plamie AR4392. Co ważne, przy okazji udało się uchwycić niektóre długości fal w paśmie radiowym, które następnie przekształcono w sygnał audio. W ten sposób możemy usłyszeć dźwięki, które przypominają podkład muzyczny do horroru.

W skrócie
- Amator astronomii zarejestrował rozbłysk słoneczny na plamie AR4392 i przekształcił zarejestrowane fale radiowe w dźwięk przypominający muzykę z horroru.
- Technika sonifikacji danych została wykorzystana do zamiany sygnałów na dźwięki, podobnie jak robiła to wcześniej agencja NASA.
- Słońce jest już poza maksimum cyklu, jego aktywność maleje, a plama AR4392 zniknęła z pola widzenia Ziemi po emisji kilku rozbłysków, w tym najważniejszego, 18 marca, klasy M2.7.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Słońce to aktywna gwiazda, która co jakiś czas generuje kolejne rozbłyski. Towarzyszące im koronalne wyrzuty masy skierowane w stronę Ziemi nierzadko powodują zjawiskowe zorze polarne. Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak może brzmieć taka flara? Teraz mamy okazję to usłyszeć za sprawą nagrania jednego z amatorów astronomii.
Dźwięki jak z horroru. Tak brzmi rozbłysk słoneczny
Astronom-amator prowadzący kanał DudeLovesSpace w platformie YouTube, miał sporo szczęścia. W marcu zarejestrował na filmie aktywny obszar plam słonecznych o nazwie AR4392. Jakby tego było mało, to w momencie, gdy doszło do erupcji.
W tym samym czasie pewne naziemne instrumenty zarejestrowały wybrane długości fal w paśmie radiowym. Twórca kanału DudeLovesSpace postanowił przekształcić je na sygnał audio. Uzyskany efekt brzmi, jakby został żywcem wyjęty z horroru.
To, co zaczęło się jako przyjemny, pogodny i bezchmurny dzień obserwacyjny, szybko przerodziło się w coś wyjątkowego. Nie spodziewałem się takiego szczęścia, ale ten gigantyczny rozbłysk wybuchł z plamy słonecznej AR4392 tuż w polu widzenia!
Amator astronomii wykorzystał technikę sonifikacji danych. To oznacza zamianę sygnałów na dźwięki, ale nie jest to dokładne odzwierciedlenie tego, co może towarzyszyć erupcjom na Słońcu. W każdym razie koniecznie odsłuchajcie to na poniższym nagraniu.
Podobne techniki w przeszłości były wykorzystywane m.in. przez agencję NASA. W ten sposób mogliśmy usłyszeć m.in. "dźwięki z czarnej dziury" czy "wyjące planety".
Słońce wykazuje coraz mniejszą aktywność
Słońce jest już poza maksimum 11-letniego cyklu, który w apogeum wszedł jesienią 2024 r. Przez kolejne miesiące gwiazda Układu Słonecznego generowała wiele rozbłysków i dzięki temu na Ziemi mogliśmy oglądać spektakularne zorze polarne. Wybrane z nich były widoczne na polskim niebie, co nie jest zbyt częstym zjawiskiem.
Obecnie Słońce przechodzi w spokojniejszą fazę cyklu i jego aktywność maleje. Co nie oznacza, że w ogóle zaniknie. Po prostu silnych rozbłysków będzie coraz mniej.
Plama słoneczna AR4392 pojawiła się 12 marca i po dwóch tygodniach zniknęła z pola widzenia Ziemi. W tym czasie wyemitowała kilka rozbłysków klasy M i C. Ten uchwycony przez twórcę kanału DudeLovesSpace był najsilniejszy i został sklasyfikowany jako M2.7. Miał miejsce 18 marca i trwał około 16 minut.










