Zbadają ogromną strukturę na Pacyfiku. Ruszyła wyprawa na Hess Rise
Wystartowała ważna ekspedycja naukowa, której celem jest rozwiązanie zagadki powstania Hess Rise, jednego z największych płaskowyżów oceanicznych na Ziemi, który dotychczas pozostawał słabo poznany. Wyprawa ta może znacząco poszerzyć wiedzę o historii geologicznej rejonu oraz całego Oceanu Spokojnego.

Ogromna struktura na Pacyfiku. Badania Hess Rise
Hess Rise to jeden z największych płaskowyżów oceanicznych na Ziemi. Formacja jest położona w północno-zachodniej części Oceanu Spokojnego, między Japonią a Kanadą.
Płaskowyż ten odkrył w latach 40. XX wieku prof. Harry Hess, wybitny geolog. Obszar ten ma charakterystyczny kształt przypominający literę "T" i rozciąga się na około 1000 kilometrów, obejmując szerokie, względnie płaskie wzniesienie, które wznosi się ponad okoliczny teren. Z powodu dużej odległości od lądu płaskowyż ten jest bardzo trudno dostępny, przez co jest też słabo zbadany - ostatnia wyprawa badawcza w ten rejon miała miejsce w 1980 r.
Teraz wystartowała nowa ekspedycja, która ma pozyskać świeże informacje dotyczące tego podwodnego giganta. To pozwoli na lepsze zrozumienie jego powstania, a także może znacząco poszerzyć wiedzę o historii geologicznej całego Oceanu Spokojnego.
- Hess Rise jest tak daleko od lądu, że zaplanowaliśmy osiem dni na wodzie tylko na dotarcie do obszaru badań - powiedziała kierownik wyprawy dr Anke Dannowski, geofizyk z niemieckiego instytutu GEOMAR.
Zagadka powstania jednego z największych płaskowyżów oceanicznych na Ziemi
Hess Rise powstał około 100 milionów lat temu i miało to związek z ekstremalnymi zjawiskami magmowymi. W swojej wczesnej historii był wynurzony jako łańcuch wysp oceanicznych, które z czasem uległy erozji i ostatecznie zniknęły poniżej poziomu morza. Najnowsza ekspedycja SO320/1, organizowana przez GEOMAR Helmholtz Centre for Ocean Research Kiel we współpracy z naukowcami japońskimi, ma na celu ponowne zbadanie tego regionu i lepsze zrozumienie jego historii.
Badacze wystartowali na pokładzie statku badawczego Sonne z Jokohamy w Japonii. Chcą sprawdzić trzy konkurencyjne hipotezy dotyczące samego powstania Hess Rise:
- pierwsza zakłada, że powstał w miejscu styku trzech płyt tektonicznych,
- druga sugeruje, że uformował się na grzbiecie śródoceanicznym, gdzie tworzy się nowa skorupa oceaniczna,
- a trzecia, że jest efektem pióropusza płaszcza, gorącego materiału wznoszącego się z głębi Ziemi, niezależnie od granic płyt.
- Badania Hess Rise dostarczą wglądu w całą geotektoniczną ewolucję Pacyfiku - zaznaczyła w komunikacie instytutu Anke Dannowski.

To dopiero początek. Kolejna ekspedycja pobierze próbki z dna oceanu
W badaniach Hess Rise zostaną wykorzystane zaawansowane narzędzia badawcze. Naukowcy planują między innymi rozmieścić na dnie oceanu na głębokości od 2000 do 5000 metrów do 40 sejsmometrów, a także zastosować inne instrumenty badawcze. Będą one m.in. rejestrować drgania i ciśnienie. Zebrane dane pozwolą poznać strukturę i skład wnętrza płaskowyżu.
Ekspedycja potrwa do 16 czerwca br. i zakończy się cumowaniem w Honolulu na Hawajach. Obecna wyprawa to jednak dopiero pierwszy krok w badaniu tego ogromnego podwodnego płaskowyżu. Kolejna misja (SO320/2) ma zebrać fizyczne próbki skał z dna oceanu. W przyszłości dane geofizyczne zostaną połączone z analizami geologicznymi (np. określającymi wiek skał), co umożliwi pełniejsze zrozumienie historii tego obszaru.










