W skrócie
- Nowe badania sugerują, że 550 milionów lat temu Gondwana zajmowała około 80 procent powierzchni lądów Ziemi, będąc strukturą znacznie większą, niż dotychczas sądzono.
- Zespół naukowców wykorzystał datowanie izotopowe samaru i neodymu do przeanalizowania składu skał granitowych w Azji, co pozwoliło dostrzec ukryte fundamenty kontynentalne.
- Wyniki analizy podważają modele zakładające regularne powstawanie superkontynentów co pół miliarda lat i sugerują bardziej złożony przebieg dawnych procesów tektonicznych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Gondwana była znacznie większa, niż dotychczas sądzono
Przez wiele dekad naukowcy uznawali Gondwanę za mniejszą strukturę, obejmującą głównie tereny dzisiejszych Indii, Australii, otwiera się w nowym oknie, Afryki, otwiera się w nowym oknie, Antarktydy, otwiera się w nowym oknie i Ameryki Południowej, otwiera się w nowym oknie, co stanowiło około 64 proc. znanej skorupy ziemskiej. Koncepcja ta z czasem ulegała zmianie, gdy do jej obszaru stopniowo zaliczano kolejne fragmenty lądowe.
Tymczasem nowe badanie opublikowane 9 września 2026 r. w czasopiśmie "Science Advances", otwiera się w nowym oknie sugeruje, że Gondwana mogła być znacznie większym lądem, niż zakładały dotychczasowe modele. Zamiast stanowić jedynie fragment późniejszej Pangei, skupiony wokół bieguna południowego kontynent obejmował około 80 proc. wszystkich znanych lądów na Ziemi już 550 mln lat temu.
"Nasze wyniki powiększają zrekonstruowany obszar Gondwany do około 80 proc. globalnej masy lądowej, niezaprzeczalnie ugruntowując jej status jako prawdziwego superkontynentu - określanego jako 'Greater Gondwana' ('Większa Gondwana' - przyp. red.)" - wyjaśniają autorzy badania.
Kwestia klasyfikacji Gondwany od dawna wywoływała dyskusje wśród geologów. Część badaczy proponowała sztywne kryterium powierzchniowe dla określenia superkontynentu, ustalając próg na poziomie 75 proc. znanej skorupy ziemskiej. "Wiele osób uznało to za znaczącą, dokładną liczbę, a tak nie jest. Nie jestem osobą, która przyznawałaby komukolwiek status superkontynentu" - skomentował dr Joseph Meert, paleogeograf z University of Florida.
Analiza izotopowa w badaniach dawnych mas lądowych
Zespół badawczy pod kierownictwem prof. Tao Wanga z Chińskiej Akademii Nauk Geologicznych przeanalizował starożytne skały granitowe z terenów o spornej przynależności. Naukowcy zestawili 25 tys. wcześniej opublikowanych zapisów izotopów samaru i neodymu. Rozpad promieniotwórczy samaru do neodymu (Sm-Nd) pozwolił oszacować wiek skał macierzystych, z których powstały granity.
Datowanie samarowo-neodymowe to geologiczny "zegar radioaktywny", który pozwala ustalać wiek skał oraz moment powstania skorupy ziemskiej z płaszcza Ziemi. Metoda opiera się na powolnym rozpadzie promieniotwórczym izotopu samaru (147Sm) w stabilny izotop neodymu (143Nd). Pomiary proporcji tych izotopów pokazują, ile czasu minęło od momentu zastygnięcia magmy. Skuteczność metody wynika z tego, iż te pierwiastki ziem rzadkich są niezwykle odporne na wietrzenie, erozję czy procesy chemiczne (np. przeobrażenia osadowe). Dzięki temu pierwotny zapis izotopowy pozostaje nienaruszony przez setki milionów lat, pozwalając "przejrzeć" przez późniejsze ruchy górotwórcze.
Otrzymane dane umożliwiły stworzenie mapy wykazującej, że fundamenty kontynentalne kilku dużych bloków skorupy w Azji ukształtowały się w tym samym okresie, co Gondwana. Wyniki te pozwoliły badaczom odtworzyć przebieg dawnych procesów geologicznych z pominięciem skutków późniejszych ruchów górotwórczych. "W efekcie mapy [samarowo-neodymowe] pozwalają nam prześledzić wydarzenia górotwórcze do wcześniejszego procesu powstawania kontynentu" - tłumaczy prof. Bill Collins, geolog z Curtin University i współautor pracy.
Większe rozmiary Gondwany oznaczają także konieczność ponownej oceny wielkości późniejszej Pangei. Jeżeli azjatyckie bloki lądowe tworzyły wstęgowa strukturę wzdłuż krawędzi Gondwany, ich późniejsze losy mogły wpłynąć na łączną masę lądową kolejnego superkontynentu.
Teoria cykliczności superkontynentów wystawiona na próbę
Wprowadzenie nowych danych do rekonstrukcji paleogeograficznych wskazuje, że azjatyckie bloki tworzyły spójny pas wzdłuż znanych dotąd granic Gondwany. Odkrycie to stawia pod znakiem zapytania powszechnie akceptowane modele, które zakładały regularne powstawanie i rozpad superkontynentów w cyklach trwających około 500 mln lat.
Według dotychczasowych teorii konwekcja w płaszczu Ziemi prowadziła do rytmicznego łączenia się lądów: od Nuna 1,8 mld lat temu, przez Rodinię 1,2 mld lat temu, aż po Pangeę 335 mln lat temu. Nowe rozmiary Gondwany zaburzają ten uporządkowany schemat, sugerując bardziej złożony przebieg procesów tektonicznych w historii planety. "Myślę, że modelowcy nie są zadowoleni. Gondwana naprawdę wszystko komplikuje" - skomentował z przekąsem prof. Trond Torsvik, geofizyk z Uniwersytetu w Oslo.
Wśród badaczy pojawiają się również opinie krytyczne dotyczące samej interpretacji fizycznego połączenia badanych mas lądowych. Część geologów wskazuje, że dane izotopowe świadczą o wspólnym pochodzeniu skał, lecz nie stanowią jednoznacznego dowodu na to, iż bloki te były ze sobą bezpośrednio połączone 550 mln lat temu. "Dane izotopowe nie demonstrują w mojej opinii jednoznacznie tego połączenia" - zauważa prof. David Evans, paleogeograf z Yale University.
Pomimo odmiennych zdań co do nazewnictwa i stopnia scalenia lądów praca chińskiego zespołu wymusza ponowną weryfikację dotychczasowych założeń o historii geologicznej Ziemi. Wyniki wskazują, że procesy tektoniczne mogły mieć znacznie bardziej dynamiczny i nieregularny charakter, niż zakładano w klasycznych modelach cykli kontynentalnych.
Źródła:
- Wang T. et al. Buried fragments reveal a "Greater Gondwana" supercontinent. Science Advances (2026). DOI: 10.1126/sciadv.aeh6155
- Voosen P. Pangaea's 'little brother' may finally qualify as a supercontinent. Science (2026). DOI: 10.1126/science.zn0hqb4














