Reklama

Chłopcy częściej umierają

Chłopcy umierają zdecydowanie częściej niż dziewczynki - taki wniosek płynie ze smutnych statystyk umieralności najmłodszych.

Statystyka umieralności niemowląt w 15 krajach rozwiniętych nie pozostawia złudzeń - chłopcy umierają 24 proc. częściej niż dziewczynki. To spadek z 31 proc. w 1970 roku, ale o dwa razy tyle, co przed odkryciem szczepionek i ogólnym poprawą warunków sanitarnych.

- Dzisiaj, gdy umieralność noworodków spadła do bardzo niskich rozmiarów, przypadki śmierci w większości ograniczają się do tych niemowląt, które urodziły się z genetyczną słabością - można przeczytać w studium opublikowanym w "Proceedings of the National Academy of Sciences".

Reklama

A przewaga dziewcząt zaczyna się w już macicy - dziewczynki mają mocny system odpornościowy podczas gdy chłopcy o 60 proc. częściej przychodzą na świat przedwcześnie. Chłopcy częściej też stwarzają problemy przy porodzie ze względu na to, że mają większe główki.

Gdy nie było odpowiednich warunków sanitarnych a umieralność nowonarodzonych dzieci wynosiła od 10 do 15 proc., słabości chłopców były mniej widoczne.

Dlaczego teraz jest inaczej? Rozwój wiedzy o drobnoustrojach radykalnie zmniejszył liczbę zakażeń sprawiając, że główną przyczyną śmierci noworodków stały się komplikacje przy porodzie i poronienia.

Ale chłopcy mogą liczyć na zrównanie statystycznych szans. - Skupienie wysiłków lekarzy na problemach wcześniaków poprawi ich sytuacje - czytamy w artykule.

Tłum. ML

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy