Reklama

Okulary 2D, czyli panaceum na 3D

Można by pomyśleć, że do oglądania filmów 2D nie są potrzebne okulary. Nic bardziej błędnego. Idąc do kina na film 3D i nie chcąc dostać zawrotów głowy, trzeba zadbać o okulary usuwające głębię z obrazu 3D.

Gdy ogląda się film 3D w kinach, na ekranie są tak naprawdę dwa obrazy. Spolaryzowane okulary 3D rozdawane przez obsługę filtrują je tak, by do lewego oka docierał tylko obraz lewy, a do prawego - prawy. Resztą zajmuje się mózg. Problem pojawia się, jeśli film jest w kinie tylko w wersji 3D, a widz wcale nie ma ochoty na głębię. Wtedy mogą przydać się okulary 2D. Ich działanie jest równie proste jak trójwymiarowego odpowiednika. Obydwa szkła są spolaryzowane podobnie, dzięki czemu blokują ten sam obraz. Do oczu widza dociera tylko jeden obraz, a więc film ogląda on w 2D.

Brzmi jak wariactwo? W czasach gdy coraz więcej filmów jest pokazywanych w kinach w 3D, a nie każdy widz musi mieć ochotę oglądać je w trójwymiarze, wcale nie.

Takie okulary można kupić za 15 dolarów w sklepie ThinkGeek lub za 10 dolarów na stronie 2D-glasses.com. Co prawda wersja z ThinkGeek jest tylko żartem na 1 kwietnia, ale po kliknięciu na kupno można głosować, by taki produkt powstał naprawdę. I niedługo to może być niezły biznes. Pomijając osoby z wadami wzroku uniemożliwiającymi oglądanie 3D, znam masę ludzi, którzy trójwymiaru w kinie po prostu nie lubią. To potencjalni klienci mogący kupić coś z pozoru mocno zwariowanego.

Reklama

Szymon Adamus

http://hdtvmania.pl/

HDTVmania.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje