Szlak Appalachów ciągnie się od Springer Mountain w stanie Georgia aż do Mount Katahdin w Maine. Dale Sanders rozpoczął swoją wyprawę 6 września 2025 roku w Wirginii Zachodniej, a trasę pokonywał etapami, robiąc po drodze krótkie przerwy. 31 sierpnia w końcu dotarł na szczyt Mount Katahdin, najwyższej góry Maine.
Musiałem podziękować Bogu, mojej ekipie wsparcia i wszystkim, którzy pomogli mi tutaj dotrzeć
91-latek przeszedł 3530 km. Po drodze upadł 71 razy
W trakcie wędrówki mężczyzna zaliczył aż 71 upadków. Sześć z nich było poważnych, jeden zakończył się krótkim pobytem w szpitalu, a do kolejnego doszło zaledwie 180 metrów przed samą metą. Szczególnie niebezpieczny moment miał miejsce w czerwcu w Vermont, gdzie podczas zejścia z Killington Mountain 91-latek przewrócił się na skalistym odcinku, raniąc nogi, ręce i dłonie.
Kilka tygodni później pojawił się kolejny problem. Jego lewa ręka zaczęła drętwieć, dlatego trafił do szpitala w Maine. Lekarze początkowo podejrzewali nawet udar, ale ostatecznie okazało się, że przyczyną był ucisk na nerw. I choć szybko dostał zgodę na powrót na szlak, zaczął poważnie zastanawiać się nad przerwaniem wyprawy - na początku sierpnia wrócił do Tennessee, aby być z żoną po śmierci jej matki, ale to właśnie ona przekonała go, aby kontynuował swoją misję.
Rekord był tylko częścią celu
Co ciekawe, Dale Sanders po raz pierwszy ustanowił rekord najstarszego zdobywcy Szlaku Appalachów w 2017 roku. Miał wówczas 82 lata, ale cztery lata później rekord odebrał mu jego 83-letni przyjaciel M.J. Eberhart, znany jako Nimblewill Nomad. W związku z tym mężczyzna postanowił wrócić na trasę i odzyskać tytuł - jak otwarcie przyznaje, przez sześć miesięcy przygotowywał się do wyprawy, która i tak okazała się potężnym wyzwaniem.
Warto jednak pamiętać, że mężczyzna nie jest "zwykłym" 91-latkiem, bo Szlak Appalachów nie jest jego jedynym niezwykłym wyczynem. W 2022 roku, mając 87 lat, został najstarszą osobą, która przepłynęła kajakiem całą długość rzeki Missisipi. Wyprawa trwała 87 dni i rozpoczęła się w dniu jego 87. urodzin. Jego poczynania relacjonowane w mediach społecznościowych śledzą tysiące osób, dla których Sanders jest ogromną inspiracją.
Chcę odzyskać rekord, ale w tej chwili to sprawa drugorzędna. Najważniejsze jest to, że ludzie są motywowani i otrzymują zachętę dzięki moim wysiłkom
I właśnie to może być najważniejszym osiągnięciem najnowszej wyprawy. Dale Sanders nie tylko przeszedł jeden z najtrudniejszych szlaków pieszych w USA i zrobił to w wieku, w którym dla większości osób pokonanie choćby niewielkiej części takiej trasy byłoby ogromnym wyzwaniem, ale i zachęcił do ruszenia z kanapy wiele osób.












