"Betonowe UFO" przy katedrze. Remont wywołał burzę we Francji
Średniowieczna katedra w Angers przetrwała wojny i stulecia zmian, ale to współczesny remont wywołał największą burzę. Nowa betonowa konstrukcja, która miała chronić bezcenne rzeźby, dla jednych jest nowoczesnym rozwiązaniem, dla innych "betonowym UFO" i symbolem architektonicznej przesady.

Remont niemal tysiącletniego budynku raczej nikogo na co dzień nie dziwi. Wręcz przeciwnie, raczej cieszymy się, że zabytki przetrwają kolejne lata i będą cieszyły oko, nierzadko przyciągając turystów.
Tym razem jest nieco... inaczej. Jak informują zagraniczne media, 930-letnia katedra Saint-Maurice (świętego Maurycego) we francuskim Angers stała się centrum gorącej debaty po tym, jak jej fasadę uzupełniono o ogromną, ważącą 450 ton betonową galerię.
Idea szczytna. Nowa konstrukcja ma chronić cenne, wielobarwne rzeźby z XII i XVII wieku. Problem w tym, że dla wielu obserwatorów wygląda ona paskudnie, pojawiły się opinie, że jest jak "betonowe UFO", a portal Tribune Chrétienne nazwał projekt wprost "masakrą architektoniczną". Opinie, jak zauważono, wahają się od zachwytu po zdecydowane odrzucenie.
Spór o ochronę dziedzictwa
Zwolennicy inwestycji podkreślają, że chodzi przede wszystkim o funkcję ochronną. Rzeźby, odkryte ponownie w 2009 roku, zachowały rzadkie polichromie - oryginalne kolory, głównie niebieski, żółty i czerwony. Bez odpowiedniego zabezpieczenia szybko by wyblakły, "jak dywan pozostawiony na słońcu". Nowa galeria działa jak bufor klimatyczny. Osłania przed deszczem i wiatrem, ale jednocześnie zapewnia wentylację.
Projekt, wart 5,5 miliona euro, wybrano po latach analiz. Wcześniejsza osłona portalu uległa zniszczeniu i nie dało się jej wiernie odtworzyć. Władze kościelne przypominają też, że katedra była wielokrotnie przebudowywana na przestrzeni wieków.
Architekt Kengo Kuma mówi o "dialogu z historią"
Autorem kontrowersyjnej koncepcji jest japoński architekt Kengo Kuma. Jego studio próbowało połączyć nowoczesność z historią miejsca. - Chcieliśmy wczuć się w rolę budowniczych średniowiecza i stworzyć ramy, które poprzez proporcje prowadzą do jedności - tłumaczyli projektanci.
Nowa galeria nawiązuje do gotyckiej struktury świątyni, w stylu gotyku andegaweńskiego w XII-XIII wieku na bazie wcześniejszej katedry romańskiej. Ma formę otwartej przestrzeni z łukami, przez które częściowo widać rzeźbiony portal.
Estetyka kontra funkcja
Uznany w środowisku japoński architekt mówi o "harmonijnym dialogu" między epokami, ale wielu mieszkańców widzi raczej dysonans. Padają więc określenia takie jak "architektoniczny koszmar" czy "szpecąca narośl".
Osobiście regularnie piszę o architekturze w Interii Geekweek i obserwuje przestrzeń wokół nas. W Polsce mamy mnóstwo przykładów łączenia historycznej przestrzeni z nowoczesnością, gdzie wykorzystuje się metalowe szkielety i szkło. Zyskujemy wóczas funkcjonalną przestrzeń, która jednocześnie odsłania historyczny budynek. Ciekawym przykładem jest np. projekt ażurowej kamienicy w Łodzi, której pisałem. Ale ten koszmarek w wykonaniu Kengo Kumy u mnie także powoduje duży zgrzyt i uważam, że można było zrobić to... lepiej.
No ale to temat na akademicką wręcz debatę: jak współcześnie ingerować w historyczną tkankę miast. Granica między odważną reinterpretacją a przesadą okazuje się wyjątkowo cienka.










