Wrocławskie lotnisko szykuje gigantyczne ułatwienia dla podróżnych. Już w lutym 2027 roku rozpocznie się instalacja supernowoczesnych skanerów z systemem ATRS. Dzięki nim w bagażu podręcznym bez problemu przewieziemy duże opakowania z płynami (nawet butelki o pojemności do dwóch litrów), a elektronika będzie mogła spokojnie zostać na dnie plecaka.
To jedna z tych inwestycji, których efekt pasażer odczuje natychmiast. Nowa technologia sprawi, że kontrola bezpieczeństwa będzie szybsza, prostsza i bardziej komfortowa. Jednocześnie przygotowujemy wrocławskie lotnisko na dalszy dynamiczny wzrost ruchu
Tomografia komputerowa prześwietli walizki w 3D
Jak to dokładnie działa? Nowe skanery to nie są zwykłe "rentgeny", które znamy z lotnisk. Sprzęt wykorzystuje technologię CT (tomografia komputerowa).
Maszyna generuje szczegółowy, trójwymiarowy model zawartości naszej torby. Operator przy monitorze może ten model dowolnie obracać i analizować z każdej strony, co pozwala błyskawicznie zidentyfikować ewentualne zagrożenia, bez konieczności fizycznego otwierania bagażu.
Integralną częścią całego kompleksu będzie też system ATRS, czyli Automated Tray Return System. Mówiąc prościej: to zrobotyzowana automatyka obsługi kuwet. Gdy zabierzemy swoje rzeczy, pusta kuweta sama wróci na początek linii. A jeśli system wykryje w czyimś bagażu coś podejrzanego, automatycznie zrzuci go na boczny tor. Dzięki temu pasażer nie będzie blokował reszty kolejki.
Koniec wąskich gardeł na kontroli bezpieczeństwa we Wrocławiu
Dzisiaj wrocławska strefa kontroli jest w stanie odprawić około 1400 pasażerów w ciągu godziny (średnio 200 osób na jedną linię). Wdrożenie nowych urządzeń to potężny skok wydajności. Lotnisko chce zwiększyć przepustowość o minimum 40 procent - docelowo do ponad 2000 pasażerów w godzinę. Z jedną linią odprawiającą nawet 300 podróżnych na 60 minut, zatory mają stać się przeszłością.
Przy kontroli bezpieczeństwa liczy się płynność całego procesu. Nowe skanery pozwolą ograniczyć liczbę czynności wykonywanych przez pasażera przed kontrolą, a system ATRS usprawni przepływ bagaży i kuwet. W efekcie będziemy mogli obsłużyć więcej osób w tym samym czasie.
Kiedy nowe skanery zaczną działać na lotnisku we Wrocławiu?
Docelowo w strefie bezpieczeństwa powstanie siedem zupełnie nowych linii, a koszt zakupu sprzętu (którego wykonawcą jest konsorcjum firm Anglosec i Dimark) to 30 milionów zł. Pierwsze dwa skanery i system ATRS zobaczymy we Wrocławiu w lutym 2027 roku.
Uruchomienie całości planowane jest do końca maja przyszłego roku.
Co ważne dla pasażerów, wymiana sprzętu została podzielona na cztery etapy i odbędzie się "na żywym organizmie" - bez żadnych przerw w działaniu bramek. Nowe linie kontroli to także inwestycja długoterminowa, która zostanie wpisana w infrastrukturę lotniska już po docelowej rozbudowie całego terminalu.

Skanery CT działają już na kilku polskich lotniskach: w Krakowie, Poznaniu, Gdańsku i Rzeszowie. Montowane są także na warszawskim Lotnisku Chopina - obecnie działają tylko w strefie fast track.











