W skrócie
- Latarnia morska w Nowym Porcie zostanie zamknięta dla turystów z końcem września 2026 roku z powodu wieku właściciela, Stefana Jacka Michalaka.
- Stefan Jacek Michalak uratował zabytek przed zniszczeniem po przejęciu go od Skarbu Państwa, przywracając mu świetność własnym nakładem finansowym od 2004 roku.
- Obiekt ma znaczenie historyczne, gdyż 1 września 1939 roku z jego okna nadano sygnał do ataku na Westerplatte, co skutkowało uszkodzeniem wieży, którego ślady widać do dziś.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Latarnia w Nowym Porcie kończy turystyczną działalność
Wyjątkowy obiekt, latarnia morska w Nowym Porcie zniknie z turystycznej mapy Gdańska. Zabytkowa wieża będzie dostępna dla zwiedzających tylko do 30 września. To obiekt prywatny, a jej właściciel, Stefan Jacek Michalak, zdecydował o zakończeniu działalności obiektu. Powodem jest przede wszystkim jego wiek.
Latarnia przetrwała dzięki pasji właściciela
Za obecny stan zabytku i jego przetrwanie odpowiada w dużej mierze Stefan Jacek Michalak. Urodził się w Warszawie w 1943 roku, ale wychowywał już w Gdańsku. Jest synem doktora Stefana Michalaka, lekarza portowego i okrętowego oraz twórcy Akademii Medycznej w Gdańsku. Ojciec pracował m.in. na statkach "Piłsudski", "Batory" i "Dar Pomorza". Sam Stefan Jacek Michalak przez lata mieszkał w Kanadzie, ale zachował związek z Gdańskiem i szczególne zainteresowanie latarniami morskimi.

Kiedy na początku XXI wieku przejął latarnię w Nowym Porcie, obiekt był w złym stanie i od lat pozostawał nieczynny. Michalak wyłożył własne pieniądze, otwiera się w nowym oknie na jego odnowienie, a następnie przywrócił wieżę do życia jako miejsce dostępne dla turystów. Od 2004 roku można było wejść do środka i zobaczyć zabytkową konstrukcję oraz panoramę portu.
Przez kolejne lata właściciel sam dbał o stan budynku, wykonując bieżące remonty i prace konserwatorskie. To właśnie jego zaangażowanie sprawiło, że latarnia, która wcześniej niszczała, zachowała się i przez ponad 20 lat mogła służyć kolejnym odwiedzającym. W 2008 roku z jego inicjatywy odtworzono także XIX-wieczną Kulę Czasu (nowa konstrukcja sferyczna ma 20 cm większą średnicę i jest 5 kg lżejsza od pierwotnej).

Co ważne, pozytywnie ocenia to również Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Gdańsku. Rzecznik urzędu wskazał, że Michalak bardzo dobrze wywiązywał się z opieki nad zabytkiem i to dzięki niemu latarnia została uratowana po przejęciu od Skarbu Państwa.
Ta latarnia miała być spełnieniem marzeń, a stała się projektem mojego życia.
To tutaj rozpoczął się ostrzał Westerplatte
Latarnia jest związana z początkiem II wojny światowej. 1 września 1939 roku z jej okna oddano strzał jako sygnał dla niemieckiego pancernika Schleswig-Holstein do rozpoczęcia ostrzału Westerplatte. Chwilę później polskie działo odpowiedziało ogniem i trafiło w wieżę. Ślady trafienia widać do dziś.

Co dalej z zabytkową latarnią?
Decyzja o zamknięciu nie oznacza sprzedaży obiektu. Właściciel nie planuje na razie przekazania go innej osobie. Nie wiadomo więc, czy i kiedy turyści będą mogli ponownie wejść na wieżę.
Źródła: trojmiasto.pl, gospodarkamorska.pl, Wikipedia













