Legendarny amfiteatr w Opolu będzie miał dach. Wielka inwestycja
Koniec z deszczową tradycją festiwalu w Opolu. Legendarny amfiteatr zyska stałe zadaszenie i nowoczesne zaplecze techniczne. Prace mogą oznaczać tymczasową przeprowadzkę "Opola" na stadion miejski.

W skrócie
- Amfiteatr w Opolu ma zostać zadaszony i zyskać nowoczesne zaplecze techniczne.
- Koszt inwestycji szacowany jest na ponad 50 mln zł netto, a miasto liczy na dofinansowanie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w wysokości 85%.
- Prace mogą potrwać około trzech lat i powodem ich rozpoczęcia może być tymczasowa przeprowadzka festiwalu na stadion miejski.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wszystko wskazuje na to, że Amfiteatr w Opolu doczeka się zadaszenia, które może na dobre zmienić sposób, w jaki widzowie przeżywają koncerty Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej.
Koniec "deszczowej tradycji" Opola
Pomysł zadaszenia wracał od lat, ale dopiero teraz ruszył do przodu. O inwestycji rozmawiali przedstawiciele rządu i miasta, w tym minister Tomasz Siemoniak, wiceminister kultury Maciej Wróbel oraz prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski. Wszyscy zgodnie podkreślają, że problem jest dobrze znany. Opady wielokrotnie zakłócały koncerty, a widzowie zamiast skupiać się na muzyce, walczyli z pogodą.
W historii festiwalu zapisały się sytuacje, gdy ulewa niemal uniemożliwiała występy. Jedno z archiwalnych nagrań pokazuje wodę tryskającą spod pedałów fortepianu podczas koncertu. Instrument tego nie przetrwał, a najsmutniejsze jest to, że w tej historii bohaterem był instrument z 1919 roku, którzy przetrwał II wojnę światową.
Inwestycja za ponad 50 milionów złotych
Według szacunków koszt całego przedsięwzięcia wyniesie ponad 50 mln zł netto. W jego ramach, oprócz zadaszenia, powstać ma też nowe zaplecze techniczne, w tym sala prób dla artystów. Miasto liczy, że aż 85 proc. kosztów pokryje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Zadaszenie ma być stałe, a nie rozsuwane. Jak tłumaczą władze miasta, to drugie rozwiązanie byłoby po prostu zbyt drogie. Zapewniają przy tym, że projektanci mają zadbać o to, aby charakterystyczny wygląd amfiteatru nie uległ drastycznej zmianie. To ważne, bo obiekt jest jednym z symboli miasta i jednym z pierwszych skojarzeń z Opolem.

Stabilne warunki pogodowe oznaczają większą przewidywalność koncertów i mniejsze ryzyko przerw czy odwołań. To także komfort dla artystów, których występy często wymagają kosztownych przygotowań.
Inwestycja ma potrwać kilka lat. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, prace mogłyby rozpocząć się po przyszłorocznym festiwalu i zakończyć w ciągu mniej więcej trzech lat. Niewykluczone, że w tym czasie wydarzenie zostanie tymczasowo przeniesione w inne miejsce.
Opolski amfiteatr to nie tylko scena, ale też część historii polskiej muzyki
Festiwal odbywa się tu od ponad sześciu dekad i jest jednym z najstarszych w Europie. Dlatego modernizacja budzi emocje - z jednej strony chodzi o wygodę i nowoczesność, z drugiej o zachowanie tradycji.
Jedno jest pewne: jeśli projekt zostanie zrealizowany, Opole może po raz pierwszy od lat oglądać swoje największe koncerty bez nerwowego spoglądania w niebo. A to, jak na lokalną "klątwę deszczu", byłaby prawdziwa rewolucja.
Źródła: nto.pl, PAP











