W skrócie
- Linie lotnicze coraz częściej modernizują wnętrza starszych samolotów, wymieniając fotele i systemy rozrywki, aby kabina sprawiała wrażenie nowoczesnej i luksusowej.
- Utrzymywanie w eksploatacji starszych maszyn bywa często bardziej opłacalne niż zakup nowych samolotów, szczególnie w obliczu problemów z dostępnością części.
- Samoloty projektowane są z myślą o wieloletniej służbie, dlatego podróż starszą, odpowiednio serwisowaną maszyną jest bezpieczna i nie powinna budzić niepokoju pasażerów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wchodząc na pokład samolotu raczej nie zastanawiasz się, kiedy maszyna opuściła fabrykę, prawda? Widzisz fotele, oświetlenie, schowki i system rozrywki. Linie lotnicze doskonale wiedzą, że właśnie te elementy wpływają na twoje wrażenie nowoczesności. Dlatego inwestycje w kabiny mają znaczenie nie tylko dla wygody, ale też dla ekonomiki floty.
Samoloty są budowane tak, by służyć przez dekady. Przykład? Cztery Boeingi 767-300ER United Airlines z 1991 roku, które nadal obsługują połączenia między innymi z Newark do Londynu czy z Waszyngtonu do Genewy. Średni wiek samolotów Airbusa i Boeinga wynosi około 20-25 lat.
Dlaczego linie nie wymieniają starych samolotów?
Nowy samolot, wbrew pozorom, nie zawsze jest najbardziej opłacalnym rozwiązaniem. Używane maszyny mogą pozwolić na uruchomienie i funkcjonowanie linii lotniczych bez ryzyka wchodzenia w nadmierne koszty. Zwłaszcza na krótszych trasach, gdzie wykonuje się więcej cykli (start i lądowanie to jeden cykl) i konieczny jest częstszy serwis. W przypadku niektórych starszych samolotów, jak 767 znaczenie ma nie tyle wiek, ile duża ilość dostępność części i silników.
Nowsze maszyny zdecydowanie lepiej sprawdzają się na długich dystansach, podczas których nowoczesna technologia (w tym nowe silniki) wpływają na mniejsze zużycie paliwa. Nawet 5-procentowa oszczędność ma w takim przypadku znaczenie.
Stary kadłub, nowoczesne wnętrze
Pasjonaci lotnictwa rozpoznają samoloty, które startują z lotnisk. Ale nie oszukujmy się, większość osób nie do końca jest świadoma, do czego wsiada, tu większą rolę odgrywa rozpoznawalność linii. A wiek samolotu można skutecznie ukryć. Linie wymieniają fotele, schowki, oświetlenie i systemy rozrywki. Ma być nowocześnie, niekiedy wręcz "jakby luksusowo".
- Nikt nie będzie wiedział, co jest napisane na kadłubie. Jeśli jesteś w samolocie, liczy się to, co widzisz. Patrzysz na schowki, oświetlenie, rolety okienne, patrzysz na swój fotel. To są rzeczy, w które możesz inwestować całkowicie niezależnie od tego, jak stary jest kadłub - tłumaczy w rozmowie z CNN Nathaniel Pieper, dyrektor ds. handlowych American Airlines.
Lufthansa modernizuje kabiny starszych Airbusów A320, a opóźnienia w dostawach nowych samolotów od czasów pandemii skłaniają przewoźników do przedłużania życia obecnych maszyn. Problemem niekiedy są jednak dostawy nowych foteli. Według prezesa Air India Campbella Wilsona trzeba było czekać na nie nawet rok lub dwa.
Modernizacja wnętrza pozwala połączyć starą, sprawdzoną konstrukcję z oczekiwaniami współczesnych pasażerów. Samolot może mieć trzy dekady, ale jeśli po wejściu wygląda jak nowy, dla większości podróżnych jego wiek pozostaje niewidoczny.
Ale na koniec warto podkreślić jeszcze raz. Samoloty są produkowane tak, żeby służyły długie lata, więc wejście na pokład nawet starszej maszyny nie powinno budzić w tobie lęku. Znaczenie ma wybieranie bezpiecznych linii lotniczych.















