Na pierwszy rzut oka Pułtusk może wydawać się niewielkim, spokojnym miastem na Mazowszu. Jeśli jednak przyjrzysz mu się bliżej, odkryjesz historię sięgającą średniowiecza, najdłuższy rynek brukowany w Europie oraz... miejsce uderzenia meteorytu.
Skąd się wzięła nazwa Pułtusk?
Jeśli wierzyć legendom, miasto zawdzięcza swą nazwę pożarowi, który strawił okolicę w lipcu 1875 roku. Wielki ogień został szerzej znany za sprawą Henryka Sienkiewicza, ponieważ napisał reportaż z miejsca tragedii, a także zainspirował się nim przy opisie pożaru Rzymu w powieści Quo vadis.
Istnieją podania, że pożar ten wywołany został przez uderzenie pioruna w drewnianą chatę. Wtedy jeszcze osada miała nazywać się Tusk. Kiedy ogień wygasł, zaczęto mówić na tę miejscowość Pułtusk. Historycy jednak są innego zdania, wskazując, że nazwa prawdopodobnie wywodzi się od pobliskiej rzeki Pełty.
Jedną z jego nieformalnych nazw jest Wenecja Mazowsza, ponieważ z lotu ptaka widać, że miasto położone jest nad rzeką Narew, która okala stare miasto i rynek, sprawiając wrażenie izolacji od reszty miejscowości. Wystarczy spojrzeć na mapę, aby zobaczyć, jak pięknie się to prezentuje.

Serce Pułtuska - rynek, który bije rekordy
Mierzy aż 400 metrów, a wzdłuż niego ciągną się kolorowe, zabytkowe kamienice z pierwszej połowy XIX w. Według lokalnych opowieści, w jednej z kamienic odpoczywał Napoleon po bitwie w 1806 roku. Rynek umiejscowiony jest między Bazyliką a Kaplicą św. Marii Magdaleny w starej części miasta. Imponujący rozmiar nadała mu rozbudowa osady w XV w.
W centralnej części rynku znajduje się ratusz, a niedaleko niego XV-wieczna wieża ratuszowa, w której obecnie mieści się Muzeum Regionalne. Ciągnie się w górę na ponad 30 metrów, a na jej szczycie jest miejsce widokowe, z którego można obserwować panoramę miasta.

Na miasto spadł meteoryt
Siedem lat przed wielkim pożarem, 30 stycznia 1868 roku, Pułtusk był świadkiem kosmicznego zjawiska. Spadł na nie meteoryt, którego fragmenty są dostępne do oglądania w British Museum i Muzeum Ziemi PAN w Warszawie. Specjaliści twierdzili, że na powierzchnię około 130 kilometrów kwadratowych spadło prawie 9 ton odłamków o dużej zawartości żelaza.

Dzisiaj Pułtusk kusi atrakcjami
Po odbudowie po wojnie, kiedy 85 proc. miasta zostało zniszczone, zmieniło się ono w miejscowość turystyczną. Zostały utworzone nowe instytucje i osiedla, a podróżujący zaczęli zjeżdżać się na słynne zapiekanki i niepowtarzalny klimat.












