Gigantyczna powódź mogła wyrzeźbić Wielki Kanion. Badacze prezentują dowody
Najnowsze badania dotyczące powstania Wielkiego Kanionu rzucają nowe światło na historię tego niezwykłego miejsca. Naukowcy sugerują, że zamiast powolnej erozji przez miliony lat, początek formowania kanionu mógł być rezultatem gwałtownego przelania się ogromnego jeziora przez naturalną barierę skalną. Analizy geologiczne potwierdzają, że taki scenariusz mógł doprowadzić do szybkiego i dramatycznego ukształtowania pierwotnego kanionu.

Nowa teoria powstania Wielkiego Kanionu. Czy powódź wyrzeźbiła słynny przełom?
Przez dekady dominowało przekonanie, że Wielki Kanion został wyrzeźbiony powoli przez rzekę Kolorado w ciągu milionów lat. Nowa hipoteza sugeruje jednak, że kluczową rolę mogło odegrać jedno spektakularne wydarzenie - gwałtowne przelanie się ogromnego jeziora.
Zespół naukowców skupił się na obszarze zwanym basenem Bidahochi, gdzie w odległej przeszłości istniało rozległe jezioro. Według ich ustaleń około 5-6 milionów lat temu poziom wody w tym zbiorniku stopniowo się podnosił, aż w końcu osiągnął krytyczny punkt. W pewnym momencie woda zaczęła przelewać się przez naturalną barierę geologiczną - strukturę znaną jako Kaibab Arch.
To wydarzenie mogło zapoczątkować gwałtowny proces erozji. Zamiast powolnego "żłobienia" skał przez rzekę, ogromne ilości wody ruszyły z impetem, tworząc nową drogę przepływu. Ten potężny strumień miał wystarczającą siłę, by w stosunkowo krótkim czasie zacząć wycinać głęboki kanion, który z czasem przekształcił się w dzisiejszy Wielki Kanion.
Naukowcy prezentują szokującą hipotezę formowania Wielkiego Kanionu
Badacze oparli swoje wnioski na analizie śladów geologicznych, m.in. minerałów takich jak cyrkony, warstw popiołu wulkanicznego oraz osadów chemicznych. Te dane pozwoliły odtworzyć dawny przebieg rzek i poziomy wody, a także potwierdzić, że jezioro rzeczywiście mogło osiągnąć wysokość umożliwiającą jego przełamanie.
Nie oznacza to jednak, że wcześniejsze teorie całkowicie tracą znaczenie. Naukowcy podkreślają, że formowanie kanionu było procesem złożonym. Po początkowym "przebiciu" przez wodę, dalsze kształtowanie terenu nadal odbywało się dzięki działaniu rzeki, erozji i procesów atmosferycznych przez kolejne miliony lat.
Nowa koncepcja zmienia więc sposób patrzenia na historię tego miejsca. Zamiast powolnej i jednostajnej erozji, coraz więcej wskazuje na to, że kluczowy moment mógł być gwałtowny i dramatyczny, przypominający raczej katastrofalną powódź niż spokojny proces geologiczny.
- Autor badania, Ryan Crow oraz jego współpracownicy, przedstawiają uzasadnione argumenty, że przelewanie się wody z jeziora może wyjaśniać te dane, ale nadal możliwe jest, że woda popłynęła inną trasą - twierdzi Rebecca Flowers, geochronolog z University of Colorado (CU) w Boulder. Według niej badanie dowodzi, że Kolorado wypełniło Bidahochi, jednak nie potwierdza scenariusza przelewania się.
Jeśli te wnioski się utrzymają, Wielki Kanion może stać się jednym z najlepszych przykładów tego, jak pojedyncze, ekstremalne zdarzenie naturalne potrafi trwale zmienić krajobraz całego regionu.
Badania zostały opublikowane w czasopiśmie Science.












