Potężny pożar lasu, napędzany silnym wiatrem, w nocy z czwartku na piątek (13-14.08) zszedł na turystyczne miasto Omiš na dalmatyńskim wybrzeżu Chorwacji. Ogień zniszczył domy i pojazdy, zmusił do ewakuacji około tysiąca mieszkańców oraz turystów. Służby medyczne udzieliły pomocy co najmniej 19 osobom.
Pożar wybuchł około godziny 20:15 w czwartek (13.08) w miejscowości Lokva Rogoznica, na południe od Omiša. Dzięki silnemu wiatrowi błyskawicznie rozprzestrzenił się w kierunku miasta, obejmując obszar od Lokva Rogoznica aż po same przedmieścia Omiša. Płomienie otoczyły osiedla i drzewa, zabarwiając nocne niebo na czerwono. W pewnym momencie ogień dotarł na odległość poniżej stu metrów od centrum miasta, niszcząc domy, samochody i inne obiekty.
Ogromne pożary w chorwackim kurorcie
Służby ratunkowe udzieliły pomocy co najmniej 19 osobom, z których część doznała poważnych oparzeń. Premier Andrej Plenković poinformował rano, że w Klinice Chorób Klinicznych w Splicie hospitalizowano 14 osób, z czego dziesięć przebywa na oddziale intensywnej terapii. Nie odnotowano ofiar śmiertelnych.
Lokalne media informują, że około tysiąca osób schroniło się w hali sportowej Ribnjak w Omišu. Część ewakuowano autobusami do Splitu, a także łodziami marynarki i policji. Turyści, w tym Norwegowie i Węgrzy, musieli w pośpiechu opuszczać hotele i kempingi, niektórzy z minimalnym bagażem.
Pożar wybuchł w trakcie długotrwałej fali upałów i suszy
W nocy z ogniem walczyło 157 strażaków, a w akcji brały udział 44 pojazdy gaśnicze. Później zaangażowano wzmocnienia z innych żupanii. Łącznie z pożarem walczyło 286 strażaków. Rankiem do akcji włączyły się samoloty gaśnicze Canadair oraz Air Tractor. Zamknięto odcinek Jadranskiej magistrali. Główny komendant straży pożarnej Slavko Tucaković mówił o "niezwykle trudnej nocy" i skomplikowanej sytuacji. Rano stwierdził, że sytuacja jest spokojniejsza, ponieważ nie ma już otwartego ognia, trwa dogaszanie.
Szacuje się, że spłonęło od 900 do 1000 hektarów terenu. Zniszczonych jest wiele domów, pojazdów, gajów oliwnych i obiektów gastronomicznych. Pożar wybuchł w trakcie długotrwałej fali upałów i suszy na chorwackim wybrzeżu Adriatyku. Naukowcy wiążą takie warunki ze zmianami klimatycznymi. Podobne pożary trapią latem także Grecję, Hiszpanię i Francję. Wcześniej tego samego dnia strażacy opanowali inny duży pożar na wyspie Brač.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 96 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












