Spis treści:
- Tragiczna sytuacja w Europie. Pożary trawią Hiszpanię, Francję i Grecję
- Fale powodzi i upałów przyczyną pożarów w Europie
- Pożary szóstej generacji to ekstremalne zjawiska
- Jak walczyć z pożarem, którego nie da się ugasić?
- Drony i AI w walce z pożarem
Tragiczna sytuacja w Europie. Pożary trawią Hiszpanię, Francję i Grecję
Europa walczy z pożarami pustoszejącymi coraz większe obszary. W ostatnim tygodniu ogień pochłonął ponad 115 tys. hektarów we Francji i Hiszpanii, zmuszając ponad 320 tys. osób do opuszczenia domów. Żywioł trawi obecnie okolice Madrytu, a francuskie władze nakazały ewakuację w pięciu miejscowościach w rejonie Bordeaux. W środę rano lokalne media wyspy Paros na Morzu Egejskim poinformowały o nowym pożarze. Klęska dopadła zatem także Grecję.
Od początku roku we Francji spłonęło 100 tys. hektarów. Minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez określił to jako "historyczny rekord".
Fale powodzi i upałów przyczyną pożarów w Europie
Ekstremalne pożary zaczynają wpisywać się na stałe w obecny klimat Europy. Najbardziej zagrożone są południowe tereny Francji, Hiszpanii, Portugalii, Cypr czy Gracja, jednak coraz częściej zarzewia wybuchają na terenach dotąd niezagrożonych pożarami np. Park Narodowy Müritz we wschodnich Niemczech.
Coraz częstsze fale upałów z temperaturą blisko 40 st. Celsjusza stają się bezpośrednią przyczyną wybuchu pożarów. Na ich powstanie mają jednak wpływ także powodzie, które dotknęły Europę wiosną. Jak donosi "The Guardian", duże opady powodują nagły wzrost roślinności, która w okresie następującej po ulewach suszy szybko wysycha, stając się łatwopalnym paliwem. Zjawisko to jest obserwowane szczególnie na nieużytkach, które powstają na skutek opuszczania pól uprawnych.
Niepokojąca jest nie tylko regularność, ale również skala pożaru. Francuskie władze donoszą, że ugaszenie obecnych pożarów może potrwać nawet kilka miesięcy.
Pożary szóstej generacji to ekstremalne zjawiska
Wśród dyskusji na temat pożarów nawiedzających nie tylko Europę, ale także Australię Chile czy Kanadę coraz częściej mówi się o pożarach szóstej generacji. Jak wyjaśnia w rozmowie z Euronews Domingos Xavier Viegas emerytowany profesor Wydziału Nauk Ścisłych i Technologii Uniwersytetu w Coimbrze i jeden z czołowych europejskich specjalistów ds. pożarów lasów, termin ten odnosi się do ogromnej ilości energii generowanej przez pożar.
Z pożarem szóstej generacji mamy do czynienia, gdy uwalnia on ponad 10 megawatów energii na metr. Wówczas nie ma możliwości ugaszenia go tradycyjnymi środkami gaśniczymi i bezpośrednim atakiem. W ostatnich latach pożary na swoich frontach generowały nawet 60 megawatów na metr.
Czym charakteryzuje się pożar szóstej generacji? Jak wyjaśnia Viegas, pożar generujący 10 megawatów energii może mieć 10 metrów wysokości płomienia, zatem pożar generujący 60 MW osiąga nawet 60 metrów wysokości. Tak duża ilość energii generowana przez ogień przestaje być zależna od lokalnej pogody, a zaczyna na nią wpływać. Pożar tworzy gęste chmury dymu przenoszące ogromną ilość ciepła. Zmieniają one kierunek wiatru, powodują wyładowania elektryczne i transportują żarzące się fragmenty roślinności na odległość wielu kilometrów, co wywołać kolejne zarzewia pożarów. Zachowanie pożarów szóstej generacji jest zatem niezwykle ciężkie do przewidzenia, a bezpośrednie ugaszenie wręcz niemożliwe.
Jak walczyć z pożarem, którego nie da się ugasić?
Hiszpański Minister Spraw Wewnętrznych poinformował, że został uruchomiony unijny program ochrony ludzkości. Dzięki niemu państwo może liczyć na pomoc strażaków z innych krajów Europy, wsparcie techniczne w postaci samolotów gaśniczych czy systemu satelitarnego Copernicus, który dostarcza aktualnych danych z terenów zagrożonych pożarami.
Jak wyjaśnia Viegas, w obliczu pożarów szóstej generacji samoloty gaśnicze przestają jednak być skuteczne. Najważniejsza staje się ochrona ludności. Można podjąć działania z tyłu frontu lub z boku. Skuteczna może okazać się także strefa pozbawiona roślinności np. rzeka, czy specjalnie wykarczowane pasy terenu.
Najważniejsze jednak są systemu zapobiegawcze, które pozwalają na wczesne wykrywanie ognisk pożaru. W tym pomagają najnowsze technologie.
Drony i AI w walce z pożarem
Jak donosi Interia Biznes, najnowsze rozwiązania wykorzystywane są między innymi na wyspach Kanaryjskich. Tam władze postanowiły przeznaczyć 22 mln dolarów na zakup między innymi bezzałogowych samolotów Falco EVO o rozpiętości skrzydeł 12,5 metra. Samoloty te unoszą się na wysokości 6400 metrów nieprzerwanie przez 20 godzin. W tym czasie zbierają informacje z kamer termowizyjnych i przesyłają je czasie rzeczywistym, co pozwala na wykrywanie wczesnych ognisk pożaru. Samolot może pracować w temperaturze od -40 do 50 st. Celsjusza.
W walce z pożarami wykorzystywane są także drony. Systemy powietrzne (UAS) przeznaczone są do zadań na mniejszej wysokości. Dużą rolę mogą odegrać także stacje platformowe HAPS rozmieszczone na dużych wysokościach. Jest to urządzenie pomiędzy dronem a satelitą, które działa na wysokości 18-20 km. Wyposażone jest w panele słoneczne, dzięki którym może utrzymywać się w powietrzu przez wiele tygodni. Zapewnia ono łączność internetową w regionach o niedostatecznym zasięgu, co ułatwia przesyłanie informacji w czasie rzeczywistym, a także monitoruje dane obszar i zbiera najważniejsze informacje.
Ogromna ilość danych jest zbierane w Centrum Geoinformacji, w których specjaliści z wykorzystaniem AI między innymi zbierają i analizują obrazy, mapy czy dane meteorologiczne wysyłane przez samoloty Falcon EVE, drony czy platformy HAPS. Sam samolot Falcon jest w stanie przesłać od 5 do 10 GB danych na każdą godzinę przebywania w powietrzu. Dzięki sztucznej inteligencji jest możliwe przetworzenie tak dużej ilości danych w krótkim czasie.














![Czy znasz sekrety kamieni szlachetnych? 10 pytań, które cię zaskoczą [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000HOQ6N0PKPVCYX-C401.webp)



