W skrócie
- Badanie wykazało, że promieniowanie radiowe z domowych urządzeń utrudnia nietoperzom nawigację przez ponad dwie godziny po ekspozycji.
- Udowodniono, że miejskie szumy elektromagnetyczne destabilizują magnetyczny zmysł nietoperzy oparty na białkach kryptochromowych.
- Odkrycie kwestionuje aktualne normy bezpieczeństwa i wnosi nowy argument do debaty na temat elektrowrażliwości u ludzi.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Naukowcy wystawili nietoperze na zwykłe promieniowanie urządzeń domowych
Międzynarodowy zespół naukowców z Bangor University, Uniwersytetu Łotewskiego oraz Uniwersytetu w Oldenburgu w Niemczech udowodnił na łamach "Science", że krótkotrwały kontakt z promieniowaniem o częstotliwościach radiowych (RF), emitowanym przez powszechnie używane urządzenia domowe i mieszczącym się w normach WHO, odbiera nietoperzom zdolność nawigacji na ponad dwie godziny po ustaniu ekspozycji.
Badanie to dostarcza pierwszych w historii dowodów na to, że kompas magnetyczny ssaków ulega zakłóceniu przez otaczający nas szum elektromagnetyczny środowiska miejskiego. Odkrycie to potwierdza, że zjawisko, które przez ostatnią dekadę obserwowano wyłącznie u ptaków wędrownych, występuje również u ssaków, a konkretnie - u karlików malutkich (łac. Pipistrellus pygmaeus). Są to najmniejsze nietoperze w Europie, ważące zaledwie kilka gramów. Żyją m.in. w Polsce, Niemczech, Czechach, na Słowacji i Wielkiej Brytanii.
Każdej jesieni dziesiątki tysięcy tych nietoperzy migrują na południe wzdłuż wybrzeża Bałtyku, nawigując nocą z niezwykłą precyzją. Badacze wystawili dziko odłowione osobniki tego gatunku na działanie słabego, szerokopasmowego szumu radiowego o częstotliwości od 0,01 do 300 MHz przez ok. 30 minut w okolicach zachodu słońca. Następnie zwierzęta wypuszczono, aby śledzić obrany przez nie kierunek lotu.
Zastosowane poziomy promieniowania nie były laboratoryjnymi ekstremami. Odpowiadały one natężeniom rutynowo mierzonym w miejscach działania elektroniki użytkowej. Są to wartości, które Międzynarodowa Komisja ds. Ochrony przed Promieniowaniem Niejonizującym (ICNIRP) uznaje za całkowicie bezpieczne dla zdrowia ludzkiego. Efekt? Nietoperze z grupy kontrolnej bezbłędnie kierowały się na południe, natomiast osobniki poddane ekspozycji na fale radiowe zaczęły rozpraszać się w losowych, chaotycznych kierunkach.
Kwantowy kompas nietoperzy został zaburzony na dwie godziny
Według obecnie dominującej i popartej mocnymi dowodami teorii mechanizm magnetorecepcji u nietoperzy opiera się na procesie opartym na parach rodników. Wewnątrz wyspecjalizowanych białek - kryptochromów - światło niebieskie napędza fotochemiczny transfer elektronów, tworząc pary splątanych kwantowo cząsteczek. Stosunek produktów tej reakcji jest modyfikowany przez pole geomagnetyczne Ziemi, co mózg nietoperza odczytuje jako informacje nawigacyjne. Mechanizm jest prawdopodobnie inny niż u gołębi, u których - według najnowszej teorii - za magnetorecepcję odpowiadają makrofagi w wątrobie.
Sygnał radiowy z urządzeń domowych nie generuje ciepła (działa daleko poniżej progów termicznych mierzących współczynnik SAR, czyli miarę ilości energii fal radiowych pochłanianej przez tkanki, która mogłaby doprowadzić do ich nagrzania), ale wywołuje losowe odwrócenia spinów w splątanych parach elektronów. Powoduje to drastyczne pogorszenie stosunku sygnału do szumu, przez co biologiczny kompas staje się bezużyteczny.
Choć testowany zakres promieniowania elektromagnetycznego (do 300 MHz) nie pokrywa się bezpośrednio ze współczesnym Wi-Fi (2,4 i 5 GHz), to obejmuje on pasma pracy inteligentnych liczników, adapterów sieciowych PLC czy protokołów używanych w IoT. Każde gęste środowisko miejskie - zwłaszcza w tzw. nowoczesnych smart cities - podnosi więc ogólny poziom szumu, który paraliżuje zmysły zwierząt.
Dotychczas w ekologicznych ocenach ryzyka zakładano, że zaburzenia magnetyczne trwają tylko w czasie rzeczywistym - po opuszczeniu strefy hałasu zwierzę miało natychmiast odzyskiwać orientację. Wyniki opublikowane w "Science" całkowicie obaliły tę hipotezę. Co się zmieniło? Badacze zaobserwowali tzw. efekt następczy (ang. carryover effect). Dezorientacja utrzymywała się przez ponad dwie godziny po wyłączeniu źródła fal radiowych i opuszczeniu przez nietoperze skażonego środowiska.
Odkrycie zaskoczyło badaczy. Próbują to wyjaśnić
Jak wyjaśnia współautor badania, prof. Richard Holland z Bangor University, "odkrycie to było dość zaskakujące". Choć zespół spodziewał się, że promieniowanie zakłóci układ wykrywania magnetyzmu u nietoperzy, to okazało się, że efekt jest bardziej skomplikowany. "Choć jest wiadome, że szum elektromagnetyczny w tym zakresie zaburza zmysł magnetyczny, wcześniej nie zakładano, że ma to znaczący wpływ na zwierzęta migrujące, bowiem jest on bardziej obecny w miastach niż na obszarach wiejskich" - tłumaczy ekspert.
Dotąd badacze zakładali, że ponieważ zwierzęta te przelatują przez miasta stosunkowo szybko, to po ich opuszczeniu dezorientacja natychmiast minie. Okazało się tymczasem, że jest inaczej. Zespół zaproponował dwie hipotezy wyjaśniające trwałość tego efektu - system nerwowy nietoperza całkowicie blokuje zmysł magnetyczny, uznając go za zbyt zniekształcony, i nie wraca do niego nawet wtedy, gdy otoczenie jest już całkowicie czyste, albo ekspozycja wywołuje silną reakcję stresową odbierającą motywację do celowej migracji.
"Powód tych efektów jest niejasny" - dodaje współautor badania, dr Will Schneider z Bangor University. "Jest też niepokojące, że obecne standardy ekspozycji są zaprojektowane wyłącznie dla ludzi, pozostawiając dzikie zwierzęta narażone, nawet w granicach tych wytycznych".
Przełomowy argument w debacie o elektrowrażliwości
Omawiane badanie dotyczyło wyłącznie zwierząt, jednak nieoczekiwanie stało się ono nowym argumentem w toczącej się od lat debacie na temat istnienia nadwrażliwości elektromagnetycznej (elektrowrażliwości) u ludzi. Osoby cierpiące na EHS zgłaszają bóle głowy, zmęczenie czy bezsenność w pobliżu infrastruktury bezprzewodowej.
Oficjalne stanowisko WHO odrzuca związek przyczynowo-skutkowy, tłumacząc te objawy efektem nocebo (w tym przypadku - lękiem przed technologią napędzającym objawy), ponieważ testy z podwójną ślepą próbą wykazały, że ludzie nie potrafią świadomie wykryć obecności promieniowania o częstotliwościach radiowych. Fikcyjnym przykładem osoby z tym efektem był Chuck McGill z serialu Better Call Saul.
Rzeczony eksperyment na nietoperzach co prawda nie dowodzi, że EHS u ludzi istnieje, ale całkowicie podważa koronną tezę sceptyków, głoszącą, że nie istnieje żaden biologiczny mechanizm, przez który słabe pole RF mogłoby wpływać na układ nerwowy ssaków. Nietoperze nie odczuwają lęku przed technologią, a mimo to reagują na te sygnały w powtarzalny sposób. Badanie to dostarcza twardego dowodu, że u ssaków występuje nietermiczna, trwała reakcja biologiczna na promieniowanie poniżej oficjalnych norm bezpieczeństwa, co zmusza naukę do rewizji dotychczasowych założeń.
Źródła:
- O. Lindecke et al. Disruptive effects of brief radiofrequency noise exposure on migratory bat navigation. Science 392, 977-979 (2026). DOI: 10.1126/science.adq4418
- Bangor University. Research sheds light on disruptive impact of electromagnetic noise pollution on bat migration. EurekAlert! (2026).
- S. Harwood. Bat Navigation Disrupted for Hours After Household Wi-Fi Exposure: Mammals Now Confirmed. Tech Times (2026).













