Szopy rozwiązują zagadki z samej ciekawości. Nie potrzebują innej nagrody
Tresura zwierząt albo eksperymenty z łamigłówkami lub innymi zadaniami zwykle wykorzystują nagrodę w formie smakołyku, która motywuje zwierzęta do działania. Nowe badanie naukowczyń z Kanady ujawniło, że nie jest to warunek konieczny. Okazało się, że szopy pracze mogą rozwiązywać zagadki logiczne z samej tylko ciekawości, która jest ich jedynym motywatorem. Okazuje się, że ci "śmietnikowi łowcy" przejawiają silną potrzebę zdobywania informacji o swoim otoczeniu. Ich wysoka inteligencja, znana z folkloru, została udowodniona empirycznie.

Spis treści:
- Głód nie jest jedynym motywatorem dla zwierząt
- Szopy pracze uwielbiają zagadki. Nie potrzebują innej nagrody
- Nauka potwierdziła doniesienia znane z folkloru
Głód nie jest jedynym motywatorem dla zwierząt
Wykorzystanie nagród w postaci smakołyków w pracy ze zwierzętami opiera się na założeniach psychologii behawioralnej, a konkretnie na zjawisku nazywanym wzmocnieniem pozytywnym. Wykorzystują to zarówno treserzy zwierząt i behawioryści zwierzęcy, jak też naukowcy prowadzący eksperymenty z ich udziałem. Jedzenie jest podstawowym motywatorem, bowiem zaspokaja podstawową potrzebę biologiczną niezbędną do przetrwania. W mózgu zwierzęcia aktywuje się układ nagrody, oraz wydziela się dopamina - podobnie jak u ludzi, którzy liczą na jakąś przyjemną gratyfikację.
Niemal każde działanie ma jakiś cel, nawet jeśli nie jest on wyraźnie uświadomiony. I o ile ludzie mogą działać z wyższych pobudek oraz posiadać bardziej abstrakcyjne i oddalone w czasie cele, o tyle powszechne jest przekonanie, że zwierzętom zależy tylko na zaspokajaniu podstawowych potrzeb biologicznych. Nowe badanie udowodniło, że nie zawsze tak jest.
Naukowczynie z University of British Columbia (UBC) w Kanadzie opublikowały w czasopiśmie "Animal Behaviour" wyniki badania, rzuca nowe światło na motywację zwierząt. W tym przypadku chodzi o szopy pracze (Procyon lotor), które od dawna cieszą się opinią niezwykle sprytnych mieszkańców miast, potrafiących sforsować niemal każde zabezpieczenie śmietnika. Okazuje się, że te sprytne stworzenia nie działają wyłącznie pod wpływem głodu. Nawet gdy są już najedzone, pozostają one autentycznie ciekawe świata i przejawiają silną potrzebę zdobywania informacji o swoim otoczeniu. Skąd o tym wiadomo?
Szopy pracze uwielbiają zagadki. Nie potrzebują innej nagrody
W omawianym eksperymencie wykorzystano specjalnie zaprojektowaną skrzynkę z zagadkami logicznymi, która posiadała 9 różnych punktów wejścia o 3 poziomach trudności: łatwym, średnim i trudnym. Aby otworzyć mechanizmy, 16 badanych szopów praczy musiało manipulować zasuwami, przesuwnymi drzwiczkami czy pokrętłami. Choć wewnątrz każdej skrzynki znajdowała się tylko jedna nagroda w postaci pianki marshmallow, ciekawskie zwierzęta często kontynuowały rozwiązywanie pozostałych zagadek długo po zaspokojeniu głodu.
Nie jest to pierwsze takie badanie. W odróżnieniu od poprzednich eksperymentów tym razem badaczki zezwoliły szopom na rozwiązywanie tylu zagadek, na ile miały ochotę. Zaobserwowano, że podejście szopów do wyzwań zmienia się w zależności od stopnia trudności zadania.

"Korzystając z tego paradygmatu wielokrotnego dostępu do zagadek, odkryłyśmy, że szopy optymalizują zysk informacyjny i zysk energetyczny: eksplorowały i dokonywały innowacji częściej, gdy zaprezentowano im łatwiejsze problemy, oraz wykorzystywały znane rozwiązania częściej, gdy zestawiano je z trudniejszymi problemami" - komentują autorki badania. "Ta zdolność do elastycznego rozwiązywania problemów i optymalizacji w zdobywaniu informacji może być korzystna dla tego prosperującego miejskiego ssaka".
Ekspertki sugerują, że szopy czerpią wewnętrzną satysfakcję z samego procesu rozwiązywania problemów i nauki nowych metod pokonywania zabezpieczeń. Taka nauka poprzez zabawę niesie ze sobą korzyści adaptacyjne. Jako wprawni "śmietnikowi łowcy", "miejscy partyzanci" czy wręcz "włamywacze", te drobne ssaki sprawnie nawigują i zapewniają sobie przetrwanie w otoczeniu ukształtowanym przez człowieka. Chodzi nie tylko o zdobywanie pożywienia, ale także o kalkulację ryzyka i orientację w terenie.
Nauka potwierdziła doniesienia znane z folkloru
Sukces ewolucyjny szopów praczy, które wywodzą się z Ameryki Północnej, wynika nie tylko z inteligencji, ale także z budowy anatomicznej. Ich przednie łapy, wyposażone w liczne nerwy czuciowe, są idealnie przystosowane do manipulowania przedmiotami codziennego użytku, którymi posługują się ludzie. To pozwala im względnie tanim kosztem zdobywać resztki z ludzkich stołów.
Zwierzęta przystosowane do życia w bliskim sąsiedztwie ludzi i czerpiące z tego korzyści to synantropy (z gr. syn - razem, anthropos - człowiek). Szopa można jednak scharakteryzować jako półsynantropa, bowiem pierwotnie żył poza ludzkimi osadami, ale to w nich znalazł łatwo dostępne zasoby. Wykazuje się on dużą plastycznością zachowań i jest w stanie przetrwać poza miastami.
Zdolność do innowacji i ciekawość świata mogą wydawać się cechami naturalnymi szopów, jednak badaczki zaznaczają, że zachowania zwierząt w niewoli mogą różnić się od tych na wolności. Tak czy inaczej wyniki te stanowią solidny dowód na legendarne doniesienia o zdolnościach tych ssaków. "Inteligencja szopów od dawna znana była w folklorze, ale badania naukowe nad ich zdolnościami poznawczymi były ograniczone. Badania, takie jak to, dostarczają dowód empiryczny na poparcie tej reputacji" - skomentowała współautorka badania, dr Sarah Benson-Amram z UBC.
Zobacz również:
Źródła:
- Hannah J. Griebling, Shylo R. Johnson, Sarah Benson-Amram. Raccoons optimally forage for information: exploration-exploitation trade-offs in innovation. Animal Behaviour, Volume 234, April 2026, 123491. DOI: 10.1016/j.anbehav.2026.123491
- Lou Bosshart. Raccoons solve puzzles for the fun of it, new study finds. The University of British Columbia (2026).









