Zabawa na niby. Słynny szympans bonobo pierwszy udowodnił jej zrozumienie
Szympansy bonobo dały się już poznać jako jedne z najinteligentniejszych zwierząt. Naukowcy odkryli, że mają też rozwiniętą wyobraźnię i zdolność tworzenia wtórnych reprezentacji mentalnych. Słynny szympans karłowaty Kanzi okazał się pierwszym stworzeniem innym niż człowiek, które ponad wszelką wątpliwość zrozumiało koncepcję zabawy na niby. Dokonywał on racjonalnych wyborów, gdy badacze udawali nalewanie soku i opróżnianie kubka. To nie jedyna jego zadziwiająca umiejętność.

Spis treści:
- Zabawa na niby. Kiedy szympans bonobo myśli jak człowiek
- Eksperyment przyniósł pierwsze takie odkrycie. Kanzi miał bogatą wyobraźnię
- Nasi wspólni przodkowie mogli nauczyć się tego 6-9 milionów lat temu
Zabawa na niby. Kiedy szympans bonobo myśli jak człowiek
Najbardziej znany na świecie szympans bonobo Kanzi żył w latach ok. 1980-2025. Sławę zdobył jako obiekt badań naukowych, wykazujący niesamowite zdolności poznawcze i komunikacyjne. Wiele osób kojarzy go z filmów, na których posługiwał się tablicą z symbolami (leksygramem), przy pomocy której rozmawiał z ludźmi. Wytwarzał też proste narzędzia kamienne i rozumiał język angielski. Zresztą kompetencje językowe, w tym umiejętność łączenia słów w zdania, są dość powszechne dla tego gatunku, o czym pisała wcześniej Interia Zielona.
Teraz okazuje się, że "małpa, która mówi", potrafiła także zrozumieć koncepcję zabawy na niby. Nie chodzi tu jedynie o zabawy typowe dla psów czy kotów, w których pozorują one walkę lub polowanie. W eksperymencie, który opisano w prestiżowym "Science", wykorzystano wytwory ludzkiej cywilizacji i badano reakcje Kanziego. Badacze symulowali napełnianie jednego kubka sokiem i opróżnianie drugiego. Małpa dokonała racjonalnego wyboru, sięgając po naczynie wypełnione "na niby" słodkim przysmakiem w 34 na 50 prób. To znaczne przekroczenie progu przypadkowości.
Zrozumienie zasad tej zabawy w świecie ludzi nie jest niczym wyjątkowym i potrafią to nawet dzieci, bawiące się w przyjęcia z herbatką czy w wojnę. Jednak według ekspertów w królestwie zwierząt stanowi to prawdziwy unikat. Eksperyment dostarczył pierwszego dowodu na taką zdolność u zwierząt pozaludzkich - choć w tym przypadku mocno spokrewnionych z człowiekiem. Jak wyjaśniła współautorka badania, Amalia Bastos z Johns Hopkins University, niektóre zwierzęta mogą wyobrażać sobie obiekty, zdarzenia i osoby, które nie znajdują się "tu i teraz".
Ekspertka psychologii porównawczej dodała, że "mówi to nam, że być może mają one bogatsze umysłowe życie wewnętrzne, niż wielu ludzi mogłoby przypuszczać lub się spodziewać".
Eksperyment przyniósł pierwsze takie odkrycie. Kanzi miał bogatą wyobraźnię
Podejście naukowe wymaga od badaczy sceptycyzmu. Nie powinno się z góry antropomorfizować innych gatunków, tj. przydawać im cech ludzkich. Z drugiej strony według biologii ludzie także są zwierzętami i praktycznie wszystkie procesy biologiczne w naszych ciałach są takie same, jak u reszty żyjących stworzeń z naszej planety. O ile ta sfera znajduje jasną analogię, o tyle w przypadku zdolności mentalnych zaczynają się schody. To właśnie w tej sferze wiedziemy prym. Ludzie są w stanie przekazać innym swoje myśli i uczucia za pomocą języka. Nie potrafimy natomiast wniknąć do umysłów zwierząt, ale możemy znaleźć z nimi wspólny język i poprzez usystematyzowane obserwacje ich zachowań stawiać hipotezy oraz rozwijać teorie.
Autorzy badania z inteligentną małpą wyjaśnili, że w przypadku zabawy w udawanie weryfikacja posiadania tej umiejętności przez zwierzęta była trudna. Słynny bonobo miał jednak wysoko rozwinięte zdolności językowe i żył w niewoli, przez lata tworząc głębokie więzi z ludzkimi badaczami. Mieli oni więc idealne warunki do sprawdzenia, czy potrafi on zrozumieć "udawane warunki" i wchodzić z nimi w logiczną interakcję.
"W trzech różnych eksperymentach Kanzi był w stanie identyfikować udawane obiekty, demonstrując, że potrafił on tworzyć wtórną reprezentację, oraz pokazując, że ludzie nie są sami w tej umiejętności" - podsumowała Sacha Vignieri z "Science". Warto wyjaśnić to pojęcie z teorii umysłu i psychologii rozwojowej, które opisuje reprezentacje mentalne obiektów czy zdarzeń, które nie są bezpośrednim odwzorowaniem rzeczywistości.
Przykładowo, gdy widzimy jabłko przed nami, w umyśle powstaje obraz tego jabłka jeden do jednego. To nasza reprezentacja pierwotna, "prawda" tu i teraz. W reprezentacji wtórnej wyobrażamy sobie coś hipotetycznego, co nie jest obecne, może być nieprawdą, alternatywną możliwością lub czyjąś opinią. Ta rzecz nie jest nam dana w naszej aktualnej rzeczywistości. W omawianym tu eksperymencie taki obiekt stanowiły kubki symbolicznie napełniane i opróżniane.
"Kanzi, wyszkolony na leksygramie bonobo, poprawnie identyfikował lokalizację pozorowanych obiektów (np. 'soku' przelewanego między pustymi pojemnikami) w odpowiedzi na werbalne instrukcje w ramach interakcji pozorowanych. W trzech eksperymentach zreplikowaliśmy konceptualnie to odkrycie i wykluczyliśmy kluczowe wyjaśnienia alternatywne" - tłumaczą autorzy badania.
Nasi wspólni przodkowie mogli nauczyć się tego 6-9 milionów lat temu
Choć takiej obserwacji dokonano po raz pierwszy i tylko na jednym osobniku bonobo, naukowcy zakładają, że wspomniana umiejętność może być bardziej powszechna. "Nasze odkrycie sugeruje, że zdolność tworzenia reprezentacji wtórnych udawanych obiektów leży co najmniej w potencjale poznawczym małpy enkulturowanej, a jej początki sięgają prawdopodobnie 6-9 milionów lat wstecz, do czasów naszych wspólnych przodków ewolucyjnych" - wyjaśniają badacze.
Warto tu zauważyć, że mowa o małpach enkulturowanych, czyli wychowanych w środowisku zbliżonym do ludzkiego, które dzięki socjalizacji w kulturze oraz interakcjom z ludźmi mogą rozwijać zdolności poznawcze, komunikacyjne i imitacyjne, których zwykle nie obserwuje się u ich dzikich braci. To może sugerować, że w odpowiednich warunkach granica między ludzką wyobraźnią a umysłem zwierząt jest cieńsza, niż zakładano. Wskazują na to także obserwacje dokonane w przeszłości.
Inna szympansica bonobo o imieniu Panbanisha (1985-2012) naśladowała zrywanie i jedzenie owoców, posługując się jedynie ich ilustracją. Prymatolodzy podejrzeli też żyjące na wolności młode szympansice, które opiekowały się kłodami drewna tak, jakby były one lalkami. Nie przeprowadzono jednak wówczas eksperymentów, z których płynęłyby przekonujące wnioski.
Dopiero sukces eksperymentu z Kanzim, określanego przez badaczy jako "tea party", dostarczył namacalny dowód na to, że małpy naczelne mają rozwiniętą wyobraźnię i potrafią operować w sferze symbolicznej, co dotychczas uznawano za domenę niemal wyłącznie ludzką.
Zobacz również:
Źródła:
- Amalia P. M. Bastos, Christopher Krupenye, Evidence for representation of pretend objects by Kanzi, a language-trained bonobo. Science 391, 583-586 (2026). DOI: 10.1126/science.adz0743
- Ewen Callaway, This bonobo had a pretend tea party - showing make believe isn't just for humans. Nature (2026). DOI: 10.1038/d41586-026-00357-7









