Reklama

Tablet, telefon i notebook na komunię

Test LG G Flex 2 - bananowy telefon po raz drugi

LG G Flex 2 to smartfon wyjątkowy. Z tłumu wyróżnia go nietypowy kształt i samoregenerująca się obudowa. Czy warto się nim zainteresować? Odpowiedź znajdziecie w poniższym teście.


Pierwszy LG G Flex nie był tym, czego oczekiwaliby od niego użytkownicy. Technicznie to dobry telefon, ale niepozbawiony rzucających się w oczy wad. W przypadku drugiej generacji Flexa, producent przeanalizował wszystkie uwagi i stworzył sprzęt znacznie lepszy pod każdym względem. Ale to wciąż nietypowy, wygięty smartfon. Do kogo jest on kierowany?

Zakrzywienie i jakość wykonania

Niewątpliwie najbardziej charakterystycznym elementem nowego G Flexa jest obudowa zakrzywiona jak banan. Podczas gdy pierwszy Flex mógł pochwalić się krzywizną o promieniu 700 mm, obudowa nowego smartfona została zakrzywiona aż czterokrotnie! Zastosowane krawędzie wynoszą od 400 do 700 mm i według projektantów LG taki właśnie powinien być naturalny kształt telefonu. Krzywizny w G Flex 2 nie pojawiły się znikąd. Spełniają one kilka istotnych funkcji:

Reklama

·         Dzięki różnym krzywiznom G Flex 2 pewniej leży w dłoni, a jego chwyt jest aż o 80 proc. pewniejszy niż w przypadku płaskich smartfonów.

·         Krzywizny dopasowano do naturalnych ruchów palca wskazującego, który poruszając się z góry do dołu zmienia swoją odległość od wyświetlacza. Zakrzywienie ekranu niweluje te różnice i sprawia, że przewijanie treści jest o ponad 70 proc. łatwiejsze.

·         Zakrzywienie ekranu G Flex 2 zapewniają lepszą jakość dźwięku podczas rozmów, bo mikrofon i głośnik znajdują się bliżej ust. W ten sposób można uzyskać dźwięki aż o 0,5 dB wyższe niż w  płaskich smartfonach. Podczas testów jakość rozmów faktycznie była bardzo dobra, choć nie odczułem, by biła na głowę konkurencję z najwyższej półki.

·         Krzywizny obudowy to także większa wytrzymałość obudowy, a przede wszystkim wyświetlacza. Smartfon jest aż o 20 proc. bardziej odporny na stłuczenia ekranu niż płaska konkurencja. Jest to związane z tym, że G Flex 2 nigdy nie upada płasko na powierzchni, zawsze się od niej odbijając.

·         Dzięki zakrzywieniu obudowy, wyświetlacz minimalizuje odbicia światła i zapewnia optymalny kąt widzenia. Prezentowane treści są bardziej czytelne i mniej zniekształcone.

Nowy Flex jest lepiej wykonany od poprzednika. Spasowanie materiałów stoi na wysokim poziomie, żaden element nie trzeszczy i nie ugina się nadmiernie pod punktowym naciskiem. Może to i banał, ale w Flexie pierwszej generacji to jakość wykonania była piętą achillesową. Tutaj mamy wrażenie obcowania ze sprzętem z najwyższej półki. W G Flex 2 LG kontynuuje autorską wizję smartfona zwaną Rear Key, która charakteryzuje się umieszczeniem fizycznych przycisków funkcyjnych z tyłu obudowy, tuż pod aparatem głównym. Znajdziemy tu m.in. przycisk blokady ekranu oraz regulację głośności. 

Skoro jesteśmy przy tylnym panelu to warto wspomnieć o jego niezwykłej właściwości. Podobnie jak u poprzednika - jest on w stanie samoistnie się regenerować. Oczywiście działa to w pewnym ograniczonym zakresie i chroni przed uszkodzeniami powstającymi w trakcie codziennego użytkowania - zadrapaniami przez klucze czy odpryskami powstającymi w trakcie uderzenia. Nie sprawdzi się, jeżeli smartfona porysujemy nożem kuchennym czy śrubokrętem. Ten smartfon to nie Wolverine. Nie wyleczy wszystkich ran, ale te drobne jest w stanie zniwelować nawet w 10 sekund (poprzednik potrzebował na to 2-3 minut)! Progres jest znaczący. I faktycznie - drobne rysy wykonane np. paznokciem znikają błyskawicznie, dzięki czemu obudowa dłużej zachowuje świeżość.

Ekran i aparat

LG G Flex 2 ma 5,5-calowy ekran P-OLED pracujący w rozdzielczości Full HD. Generuje on obrazy ostre i jasne, a na dodatek oferuje szerokie kąty widzenia. Bardzo dobrze prezentuje się w nim czerń, która jest głęboka i nie wpada w odcienie szarości. Wyświetlacz jest pokryty warstwą Gorilla Glass 3, a jego responsywność jest odpowiednia.

Warto zaznaczyć, że użytkownik do wyboru otrzymuje trzy różne konfiguracje wyświetlania obrazu ze standardowym, wygaszonym lub podbitym nasyceniem barw. Miłośnicy "landrynkowego" świata Samsunga wybiorą zapewne tryb ze zwiększonym nasyceniem barw, zwolennicy pastelowych barw zadowolą się tym wygaszonym.

Zastosowany w G Flex 2 aparat ma matrycę o rozdzielczości 13 Mpix i robi przyzwoite zdjęcia, choć tylko w dobrze doświetlonych warunkach. Problemy zaczynają pojawiać się, gdy jako za obiekt fotografowania ma duże zróżnicowanie oświetlenia, np. jest doświetlany przez Słońce. G Flex 2 nie daje możliwości manualnego ustawienia oświetlenia fotografii - smartfon wie to lepiej za nas, co w pewnych sytuacjach może być irytujące. Przekłada się to na bardzo chimeryczne zdjęcia nocne - niektóre wyjdą bardzo dobre, a inne poniżej wszelkich norm. Trzeba przygotować się, że zanim wykonamy zadowalające ujęcie, będziemy musieli przebrnąć przez kilka rozmazanych sztuk. I to pomimo optycznej stabilizacji obrazu, laserowego autofokusa i dwóch LED-owych diod doświetlających.

Aparat w G Flex 2 jest przesycony różnymi funkcjami, które m.in. pozwalają usuwać wybrane elementy zdjęć, robić 360-stopniowe panoramy, wygładzać cerę fotografowanych osób czy używać obu kamerek jednocześnie. Należy traktować je jako gadżeciarskie uzupełniacze, a nie coś, z czego będziemy korzystać notorycznie. Warto wspomnieć jeszcze o możliwości nagrywania filmów jakości Ultra HD (3840 na 2160 pikseli).

Podsumowanie

LG G Flex 2 to bardzo dobry smartfon o nietypowym wyglądzie i rozsądnej cenie, oscylującej w granicach 2100 zł. Nie jest to najlepsze urządzenie w historii koreańskiego producenta ani telefon stworzony dla miłośników fotografii, ale niewątpliwie "coś" innego. Będzie idealny dla osób, które chcą wyróżniać się w tłumie, a wszelkie samsungi czy iPhone'y są dla nich zbyt oczywiste.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: LG G Flex 2 | Smartfon | zakrzywiony ekran | Android 5.0 Lollipop

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy