Reklama

Wyciekająca marsjańska atmosfera mogła utworzyć Fobosa

​Nowe badania pokazują, że Fobos - jeden z księżyców Marsa - okrąża planetę dzięki strumieniowi naładowanych cząsteczek. Wiele z nich to tlen, węgiel, azot i argon, które uciekały z marsjańskiej atmosfery przez miliardy lat.

Naukowcy twierdzą, że niektóre atomy uderzyły w powierzchnię Fobosa i przetrwały tam do dziś. Gdyby zewnętrzna warstwa gleby z Fobosa została przebadania na Ziemi, można byłoby dowiedzieć się z niej istotnych informacji na temat ewolucji Czerwonej Planety.

Powszechnie uważa się, że Mars miał kiedyś atmosferę wystarczająco gęstą, aby utrzymać ciekłą wodę na powierzchni. Dziś atmosfera Czerwonej Planety stanowi mniej niż jeden procent gęstości ziemskiej atmosfery.

Już od dawna wiadomo, że marsjańska atmosfera na przestrzeni lat uciekała w przestrzeń kosmiczną. Dzięki nowym badaniom wiadomo, że część tej atmosfery "wbudowała" się w Fobosa. 

Fobos jest księżycem o dziwnym, o średnicy 100 razy mniejszej niż średnica ziemskiego Księżyca. Jest cały pokryty licznymi kraterami. Nie wiadomo, jak Fobos (oraz drugi z marsjańskich księżyców - Deimos) powstał. Niektórzy uważają, że zarówno Fobos, jak i Deimos mogą być asteroidami przechwyconymi przez grawitację Marsa. Inni uważają, że są to naturalne satelity utworzone z odłamków powstałych w wyniku kolizji Czerwonej Planety z jakimś obiektem - podobnie jak było w przypadku ziemskiego Księżyca. 

Reklama


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: badania kosmosu | Fobos | Mars

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama